Wiadomości

Zabójca Tesli – odcinek 69. 4 mile jak 4 strzały w plecy

Wiadomości 14.10.2020 69 interakcji
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 14.10.2020

Zabójca Tesli – odcinek 69. 4 mile jak 4 strzały w plecy

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz14.10.2020
69 interakcji Dołącz do dyskusji

Znamy już ceny Lucid Air (po co ja to piszę?).

Z dziennikarskiego obowiązku, czy coś. Mam również ambicje by ponownie trafić na Nagłówki nie do ogarnięcia.

Tymczasem.

Jak zjem ciężkostrawny obiad, to sam czasami, prawie poważnie, uknuję taki tytuł, że jakiś samochód, już tak zupełnie, zmiecie Teslę z rynku. O ile faktycznie ten pojazd, może namieszać jej w Chinach, tak długo wyczekiwany Lucid Air ma ambicję by podroczyć się z Teslą na jej rodzimym gruncie. Właśnie ujawniono ceny czterech wersji i ich zasięg. Oto 4 mile, które zmiotą Model S z powierzchni ziemi (wybaczcie, zjadłem dziś mięso, a ja nie jem mięsa).

Lucid Air cena

Lucid Air – cena bazowej wersji

Najprzystępniejsiejsza wersja Lucid Air kosztować będzie 77 400 dolarów, ale jak odejmiemy od tej ceny rządowe (amerykańskie) dopłaty, to cena spadnie do 69 900 dolarów. Sprytnie wycelowali, zboczeńcy. Oznacza to, że nawet po ostatniej obniżce cen Modelu S, Lucid Air będzie o 2 000 dolarów tańszy niż pojazd Tesli w wersji Long Range Plus. Co oczywiście jest bez znaczenia, bo bazowa wersja Lucid Aira będzie dostępna dopiero w 2022 roku. Obie firmy mogą więc śmiało ścigać się w sprzedaży produktów, których nie mają.

Lucid Air cena

Jest jeszcze jedna wiadomość, która sprawi, że Tesla schowa się do mysiej nory i przykryje kocykiem utkanym ze skradzionych ludziom przez myszy skarpet. Lucid Air, bazowy, ten planowany na 2022 rok, ma mieć o 4 mile większy zasięg.

Zasięg bazowego Lucid Air (tego, którego nie ma)

To 406 mil, czyli jakieś 653 kilometry. A ten słabeusz Model S, ma tylko 402 mile (647 km). Co oczywiście jest ponownie kompletnie bez znaczenia, bo niby jakie realne korzyści dla użytkowników, ma walka o kilka kilometrów zasięgu. Czołgają się do tych ładowarek, czy co? Przecież podobno większość użytkowników samochodów, przejeżdża codziennie mniej więcej tyle kilometrów co dzieląca te modele różnica i właśnie dlatego modele elektryczne mają przyszłość (świetlaną).

Lucid Air ma kilka argumentów więcej niż 6,5 kilometra zasięgu. Ma przyjmować prąd ładowania o wyższej mocy niż Tesla, o ile oczywiście znajdzie gdzieś stację ładowania zdolną wydać 300 kW. Oferuje 3 lata darmowego ładowania w sieci Electrify America i chwali się, że ma więcej przestrzeni w środku i bagażniku, a przede wszystkim jest (będzie) towarem luksusowym, a nie tylko bardzo chce być.

Kiedy Lucid Air?

Najszybciej będzie można sprawdzić to wiosną 2021 na wersji Air Dream Edition za 169 000 dolarów. To że najdroższa w gamie wersja trafi na rynek pierwsza, to na pewno jest przypadek. Tańsza – Air Grand Touring – planowana jest na połowę 2021 roku, a jeszcze tańsza – Air Touring – na jego końcówkę. Najtańsza wersja Air, to już wiecie.

Wystarczy wydać 300 dolarów by zarezerwować Lucid Aira. Niestety trzeba wziąć pod uwagę, że do czasu jego dostawy, Tesla może 10 razy zmienić swoją cenę lub homologować większy zasięg dzięki usprawnieniu swej technologii. Dlatego na początku miałem takie pytanie – po co ja to piszę.

Obu firmom życzę powodzenia w elektryfikacji, która nadejdzie, czy tego chcemy czy nie i lepiej ją pokochać już teraz, wraz z wirtualnymi pojedynkami na 4 mile zasięgu. Szach mat, spalinowcy.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać