Wiadomości

Lincoln Zephyr – amerykański, ale z Chin. I wyłącznie dla młodych Chińczyków

Wiadomości 20.11.2021 99 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 20.11.2021

Lincoln Zephyr – amerykański, ale z Chin. I wyłącznie dla młodych Chińczyków

Adam Majcherek
Adam Majcherek20.11.2021
99 interakcji Dołącz do dyskusji

Kiedyś amerykańskimi sedanami jeździli Amerykanie. Dziś dla nich Lincoln buduje tylko SUV-y. Sedany dostają Chińczycy.

„Z zaangażowaniem słuchamy potrzeb naszych klientów, a zupełnie nowy Zephyr jest tego doskonałym przykładem. Całkowicie nowy Lincoln Zephyr został zaprojektowany specjalnie dla młodego, chińskiego klienta i kontynuuje naszą tradycję przeobrażania designu i technologii na przyszłość.”

Gdy słyszysz coś takiego, wyobrażasz sobie wypasionego SUV-a z monstrualnym, groźnym grillem, skomunikowanego z internetem, potrafiącego jeździć samodzielnie i koniecznie ładowanego z gniazdka – co najmniej jako hybryda plug-in. Tymczasem według Lincolna idealny samochód dla przedstawicieli generacji Z, czyli ludzi, którzy dobiegają do trzydziestki, wygląda tak:

Lincoln Zephyr Lincoln Zephyr

Dziwni ci Chińczycy. Konfiguracja, jaką u nas można by polecić majętnemu emerytowi, w Chinach ma zachwycić młodych ludzi. Do tego nie mogę się pozbyć wrażenia, że oglądam pomieszanie Forda Mondeo ze Skodą Superb i DS 9.

Lincoln Zephyr ma umocnić markę na pozycji lidera wśród producentów aut luksusowych

Patrząc na jedyną dostępną jednostkę napędową zgaduję, że chciałby być taką japońską Skodą Superb. I ma na to zadatki, bo jest od niej jeszcze większy – a przynajmniej tak sugeruje rozstaw osi wynoszący 2,9 metra (w Superbie 2,84 m). Lincoln zahacza pod tym względem o terytorium Mercedesa Klasy E (rozstaw osi – 2,93 m). Amerykańskie media stawiają go między Fordem Fusion (po naszemu Mondeo) oraz Chryslerem 300 (po naszemu Lancia Thema).

Jednak to nie silnikiem Lincoln Zephyr ma podbić serca klientów

O napędzie w informacji prasowej nie ma prawie nic. To 2.0 turbo z automatem, bez hybrydy – koniec. Za to dowiadujemy się z niej, że gdy kierowca zbliża się do zaparkowanego auta, to Zephyr wita go podświetleniem logotypu, a potem zapala światła. W kabinie na właściciela obok 12,3-calowego ekranu za kierownicą czeka drugi – 27-calowy, rozciągnięty na niemal całą szerokość kokpitu. Jego najciekawszym elementem jest funkcja Future Letter. Pozwala ona na zaplanowanie co i kiedy ma się pojawiać na tym ekranie – tak by sprawić przyjemność pasażerom. Konkretnych przykładów zastosowania tego rozwiązania nie podano.

Lincoln Zephyr

Te innowacje, do spółki ze 128 kolorami podświetlenia wnętrza, mają przyciągnąć do salonów młodych, majętnych Chińczyków. Czy grzybowy, z europejskiego punktu widzenia, sedan amerykańskiej marki, który nigdy nie trafi do Stanów, faktycznie zachwyci młodych Azjatów? Okaże się na początku przyszłego roku, gdy auto trafi do salonów.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać