Ciekawostki

Nowa limuzyna Putina już jeździ – i to z Władimirem w środku

Ciekawostki 07.05.2018 55 interakcji
Tomasz Domański
Tomasz Domański 07.05.2018

Nowa limuzyna Putina już jeździ – i to z Władimirem w środku

Tomasz Domański
Tomasz Domański07.05.2018
55 interakcji Dołącz do dyskusji

Prezydentowi Rosji na pewno nie można odmówić stylu. Na inaugurację swojej nowej kadencji Putin przyjechał nową rosyjską limuzyną. Takie premiery samochodów robią wrażenie.

Oficjalnie, nowy pojazd prezydenta Rosji wyprodukowany został pod marką Aurus. Jest to połączenie łacińskiego słowa aurum, które oznacza złoto i Rosji (Au+Rus). Jeśli ktoś zwiedzał chociaż jeden rosyjski zabytkowy pałac, zapewne zgodzi się ze mną, że jest to jedna z bardziej lubianych przez Rosjan kombinacji. Złośliwcy mogą się czepiać, że Aurus brzmi bardzo podobnie do nazwy kompaktowego modelu Toyoty, ale tym zajmie się już FSB. Przejdźmy do tego, co wiemy o nowej limuzynie Putina.

Rosyjski Aurus jest lżejszy i szybszy, niż amerykańska Bestia

limuzyna-putin-aurus-4

Czarna limuzyna Władimira Putina waży 6,5 tony. To mniej niż amerykańska Bestia, zwana również Cadillakiem One (tak naprawdę to nawet nie jest Cadillac), który waży 9,1 t. Czyżby Rosjanie wyprodukowali swój prezydencki samochód ze słabszym opancerzeniem od amerykańskiego?

limuzyna-putin-aurus-2

Jego wymiary są w normie, jak na rządowe limuzyny: Aurus ma 6,62 m długości, 2 m szerokości i 1,69 m wysokości i można chyba zaryzykować stwierdzenie, że jest bardzo przestronny. Za napęd odpowiada jednostka V8 o pojemności 4,4 l i mocy 598 koni mechanicznych.

Rosyjska limuzyna z… niemieckim silnikiem pod maską?

Kortez-Limuzyna-Wn
Przepiękne logo.

Rosjanie prawie na pewno nie stworzyli tego silnika od podstaw – zakładam więc, że został on wyjęty z jakiegoś „inostrańca”. BMW np. produkuje V8-ki o takiej pojemności (M62 B44), tyle że z (ponad) dwukrotnie mniejszą mocą. Podejrzewam jednak, ze za te 191 mln dol. które wydano na projekt prezydenckiej limuzyny moc silnika można było bez większych przeszkód zwiększyć. Rosyjscy tunerzy robili już lepsze rzeczy.

Projekt Korteż (czyli orszak) zakłada, że oprócz prezydenckiej limuzyny, powstanie kilka cywilnych modeli Aurusa. Pogłoski mówią o SUV-ie, luksusowej limuzynie (na bazie pojazdu prezydenckiego), minivanie oraz o sedanie klasy wyższej. Mam nadzieję, że chociaż jeden z tych projektów będzie ładny. Ta prezydencka limuzyna wygląda jak połączenie kilku marek, w którym projektant stwierdził w pewnym momencie, że ma zupełnie nowy pomysł na proporcje samochodu. Ale może takie są zasady gdy chodzi o auto dla dykta… to znaczy demokratycznie wybranych prezydentów mocarstw.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie