Ciekawostki

Gdybym mieszkał w Boliwii, już biegłbym po nowiutką Ładę. Tak się robi reklamy

Ciekawostki 10.09.2020 643 interakcje
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 10.09.2020

Gdybym mieszkał w Boliwii, już biegłbym po nowiutką Ładę. Tak się robi reklamy

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski10.09.2020
643 interakcje Dołącz do dyskusji

Cena modelu Lada 4×4 w Boliwii wynosi w przeliczeniu ok. 68 tys. zł za wypasioną wersję Vagoneta, czyli 4-drzwiową. Ten luksusowy w tamtejszych warunkach SUV musi być odpowiednio zareklamowany.

Reklamy samochodów w Europie wyglądają obecnie dość podobnie. Agresywna muzyka, dużo błysków światła, milisekundowe przebitki na detale samochodu. Kiedyś jeszcze te auta w reklamach jeździły, teraz raczej stoją, żeby uniknąć oskarżeń o promowanie agresywnej jazdy. Do tego trzeba dodać kilka chwytliwych, jak najkrótszych haseł, które przeważnie nie mają żadnego sensu i nie mówią nic o danym samochodzie (tego producenci unikają jak ognia). Na przykład: WYJĄTKOWY JAK TY. Albo WIĘCEJ NIŻ SAMOCHÓD. I gotowe. Tak mniej więcej postarane na 30%.

Zupełnie inna jest boliwijska reklama Łady 4×4

Tam są realni aktorzy, fabuła, śmieszne teksty i wszystko to, z czego kiedyś znaliśmy reklamy motoryzacyjne, a potem przyszła nowoczesność i tego zakazała. Zobaczcie sami:

Dla tych, którzy nie znają hiszpańskiego – tłumaczę na szybkości

Jest syn i ojciec. Ojciec to fanatyk wędkarstwa, zapewne całe mieszkanie ma zawalone wędkami – a na pewno zawalone stertą gadżetów, które przyniósł do nowiutkiej Łady swego syna (wyciągając je ze swojej własnej, o dziwo). Wachlarz – no co ty tato, przecież tu jest klimatyzacja z powietrzem „polarnym”. Magnetofon? A co to takiego, weź się ojciec, tu masz Spotify, możesz wybrać swojego ulubionego wykonawcę, którym jest Leo Dan (polecam!). Mapa? Tato błagam! Map to używali piraci. Tu masz nawigację, dotykasz i już, można jechać nad rzekę. A ta poduszka to po co ci? Mam tu komfortowe, niezależne zawieszenie. To jest Łada, tato, tu jest wszystko czego potrzebujesz, nie musisz już targać tych wszystkich bambetli. I cyk jadą nad wodę, ciekawe czy ojciec jeszcze ochrzania syna że trzeba być cicho, bo się płoszy ryby.

łada 4x4 cena

Wesołe, naturalnie zagrane i osadzone w tamtejszych realiach

I to jest bardzo przyjemne w tej reklamie, że mieszkańcy Ameryki Południowej – pewnie nie tylko Boliwii – widzą, że ona powstała dla nich i przedstawia osoby im podobne. Reklamy serwowane nam są wykonane w taki sposób, żeby absolutnie nie zdradzały gdzie dany samochód się prezentuje, były jak najbardziej oddalone od realiów naszego kraju. Klient musi być zhomogenizowany i w każdej części świata atakowany tym samym przekazem, powodującym jak największy wzrost czynnika „chcij to” przy jak najmniejszym zaangażowaniu zdrowego rozsądku lub chęci wykonania własnego rozeznania. Pewnie domy mediowe pracujące dla wielkich korporacji potwierdziły to jakimiś badaniami, choć po przeczytaniu książki Janiny Bąk uważam że większość tych badań to lipa. Pewnie dom mediowy pracujący dla Łady tego nie wie i kręci reklamy takie, jakie sam chciałby obejrzeć. W każdym razie ja po tej reklamie jeszcze bardziej pożądam 4-drzwiowej Łady 4×4 jako idealnego SUV-a do wożenia dzieci do szkoły.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać