F1

Kwalifikacje do Grand Prix Monako znów wygrywają Mercedesy

F1 25.05.2019 12 interakcji
Łukasz Kifer
Łukasz Kifer 25.05.2019
F1

Kwalifikacje do Grand Prix Monako znów wygrywają Mercedesy

Łukasz Kifer
Łukasz Kifer25.05.2019
12 interakcji Dołącz do dyskusji

W jutrzejszym wyścigu Mercedesy wystartują z pierwszego rzędu, Hamilton (1:10,166 s) przed Bottasem (1:10,252 s). Na trzecim miejscu (1:10,641 s) w kwalifikacjach do Grand Prix Monako uplasował się Max Verstappen z Red Bull Racing, który skorzystał z błędu Ferrari. Za nim Sebastian Vettel (1:10,947 s).

Lewis Hamilton bardzo się ucieszył z wygranych kwalifikacji. Udało mu się to dopiero po raz drugi w karierze kierowcy Formuły 1. Jak stwierdził przeprowadzający z nim wywiad Paul di Resta, już przed wyścigiem wykonał 95% pracy. Wyniki kwalifikacji do Grand Prix Monako są kluczowe, bo na tym krętym, wąskim torze wyprzedzanie jest prawie niemożliwe.

Z tego samego powodu zmartwiony był jego kolega, mimo drugiego, również znakomitego wyniku. Finowi starty w wyścigu wychodzą znacznie gorzej. Ale to nic w porównaniu z dramatem kierowcy Ferrari, Monakijczyka Charlesa Leclerka, który zakończył zmagania na fatalnym 16. miejscu. Był tak rozczarowany, że niemal przegapił obowiązkowe ważenie. Natomiast pierwszą piątkę na starcie zamknął Pierre Gasly z zespołu Red Bull Racing z czasem 1:11,041 s.

Wyścig w Monako to święto sportu samochodowego

Grand Prix Monako jest najbardziej znanym wyścigiem w kalendarzu Formuły 1 i być może najsłynniejszym na świecie. Razem z Indianapolis 500 i 24h Le Mans zalicza się go do potrójnej korony motorsportu (a tak naprawdę wyścigów). We wszystkich trzech zwyciężył tylko brytyjski dżentelmen Graham Hill, ojciec Damona.

GP Monako to nie tylko wyścig, ale również święto motoryzacji i wydarzenie kulturalne. W tym roku fetowanie będzie skromne, bo świat Formuły 1 wciąż jest w żałobie po śmierci Niki Laudy, ale to nie znaczy, że będzie nudno.

Max Verstappen RedBull Racing Monaco GP Formuła 1

Najsłynniejszy tor uliczny na świecie

Uliczny tor jest poprowadzony w dzielnicy Monte Carlo księstwa Monako. Nie tylko z powodów podatkowych w Monako mieszka wielu kierowców Formuły 1: Charles Leclerc, Lewis Hamilton, Nico Hulkenberg, Valtteri Bottas, Daniel Ricciardo, Max Verstappen i Sergio Perez. Pierwszy wyścig odbył się tam w 1929 r., a pierwsze GP Formuły 1 – w 1950 r. Obecnie tor ma 3,337 km długości i kierowcy muszą przejechać 78 okrążeń, aby na 260-tym kilometrze osiągnąć metę. Tor jest ciasny, techniczny, wąski, dość wolny i niebezpieczny. Dlatego wszyscy kierowcy F1 kochają się na nim ścigać.

Dramat Charlesa Leclerka

W kwalifikacjach Ferrari zafundowało kibicom małą sensację, jak zwykle z powodu błędu strategicznego. Vettel w ostatniej chwili pierwszego etapu, walcząc o zakwalifikowanie się do czołowej piętnastki, wypchnął poza nią zespołowego kolegę  – Charlesa Leclerka. Monakijczyk, któremu kibicuje pół księstwa, przyglądał się temu z garażu zespołu, bo decyzją jego szefów, po wcześniejszym spłaszczeniu opony na hamowaniu, nie wrócił na tor. Prawdopodobnie kosztowało go to udział w drugiej i trzeciej części kwalifikacji oraz możliwość osiągnięcia dobrej pozycji na starcie. Honor włoskiego zespołu uratował Sebastian Vettel, ostatecznie plasując się na czwartym miejscu. Niemcowi jednak zdecydowanie nie idzie w tym tygodniu. Najpierw uderzył w bandę w czasie treningu uszkadzając koło, potem świeżo naprawionym bolidem otarł się o barierę na wyjściu z zakrętu Tabac w ostatniej fazie kwalifikacji.

Charles Leclerc Ferrari F1 Monaco GP

Są (małe) powody do zadowolenia

Wyjątkowi optymiści w gronie kibiców Williamsa mogą znaleźć jakieś powody do radości. Tor w Monako wymaga przewidywalnego bolidu, którym da się pokonywać zakręty centymetry od band, więc nikt nie stawiał na poprawę wyników kierowców z Grove. Jednak czasy uzyskane w kwalifikacjach były nieco lepsze od spodziewanych. Strata do lidera wyniosła około 3 s, zamiast spodziewanych co najmniej 4 s. Być może to pierwsza jaskółka postępów w pracach nad bolidami, które nadal są wolne, ale zaczynają się prowadzić minimalnie pewniej. Robert Kubica twierdzi jednak, że poprawa czasów wynika z lepszej przyczepności toru i żeby nie wyciągać z niej daleko idących wniosków. Kubica zakończył kwalifikacje na ostatnim miejscu, o 0,3 s za Georgem Russellem, również z zespołu Williamsa.

77. Grand Prix Monako startuje w niedzielę, 26 maja 2019 r. o godz. 15:00. Wielu kierowców modli się o deszcz, bo tylko wtedy mają szansę poprawić swoją pozycję startową. Prognozy mówią, że jest na to 40% szans.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie