Wiadomości

Polskie miasta zawieszają opłaty za parkowanie. Nie wszystkie i… nie wszystkim się to podoba

Wiadomości 17.03.2020 142 interakcje
Piotr Barycki
Piotr Barycki 17.03.2020

Polskie miasta zawieszają opłaty za parkowanie. Nie wszystkie i… nie wszystkim się to podoba

Piotr Barycki
Piotr Barycki17.03.2020
142 interakcje Dołącz do dyskusji

Kraków. Gdynia. Tychy. Wieliczka. Kolejne miasta w Polsce zawieszają pobieranie opłat za parkowanie w płatnych strefach. Szkoda tylko, że nie wszyscy podążają tą drogą.

Od wczoraj za parkowanie nie zapłacimy w Krakowie. Tą samą drogą podążyła Gdynia i Wieliczka. Tychy na identyczny ruch zdecydowały się jeszcze przed weekendem. Wszystko oczywiście w związku z pandemią wywołaną przez koronawirusa, powołując się na dwa trudne do zbicia argumenty.

Niestety część pozostałych miast już wprost stwierdziła, że nie podejmie podobnych działań, a niektórzy – co jest dość szokujące – zdecydowali się te działania wprost, w sposób niesamowicie przewrotny, skrytykować:

Z argumentami o zniesieniu opłat naprawdę trudno dyskutować.

Piszę to z całym przekonaniem jako zwolennik jak najdroższego i jak najbardziej ograniczonego parkowania w mieście, a szczególnie w jego centrum. I z pełną świadomością, że zniesienie opłat na czas kryzysu to tylko niewielki środek zapobiegawczy przeciwko dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa. Ale jednocześnie środek, któremu zdecydowanie warto dać szansę.

Powód pierwszy – mniej dotykania. Przeważnie, żeby dostać bilet, trzeba nacisnąć guzik. W niektórych miastach można wprawdzie opłacić parkowanie aplikacją, ale nie zawsze i nie wszędzie. I raczej nie będą tego też robić najbardziej narażeni starsi ludzie. Ba, oni mogą nawet nie wiedzieć, że nie powinno się w obecnych warunkach tych przycisków dotykać – sam byłem dzisiaj świadkiem, jak we wrocławskiej komunikacji miejskiej, w której wprowadzono stan wyjątkowy polegający na tym, że wszystkie drzwi otwierają się same na każdym przystanku, starszy pan i tak wduszał przycisk. Oczywiście bez żadnych rękawiczek, bez żadnej warstwy ochronnej. To samo działoby się z pewnością przy automatach do parkowania.

I raczej wątpię, żeby operator parkingu ustawił przy każdej maszynie człowieka, którego jedynym zadaniem będzie dezynfekcja przycisku po każdym użyciu.

Jasne, unikanie przyciskania guzików jest drobnostką i może zapobiec niewielkiemu procentowi (a może i promilowi) zarażeń, ale… to zawsze coś.

Powód drugi jest nawet ważniejszy.

W tej kwestii właściwie wszyscy stawiają sprawę jasno. Nie należy – w aktualnej sytuacji – podróżować komunikacją miejską, jeśli ma się jakikolwiek inny wybór, bo właśnie w niej może dochodzić do sporej liczby dalszych zarażeń. Mówią tak w Waszyngtonie, w Sydney, Nowym Jorku, a także w innych miastach.

Niektórzy wprawdzie zwracają uwagę, że komunikacja miejska nie musi być największym źródłem zarażeń, ale nikt nie kwestionuje tego, że może być jakimś źródłem. I że warto unikać zatłoczonych miejsc, a komunikacja miejska bez dwóch zdań takim miejscem jest.

Nawet w sytuacji, kiedy kosztem tego unikania będzie zwiększony ruch samochodowy i związana z tym emisja. Tym bardziej, że spora część ludzi i tak została w domu, więc kto wie, czy ruch samochodowy w takim przypadku i tak nie będzie mniejszy niż standardowy. I jeszcze tym-bardziej-bardziej, że krótkotrwałe obniżenie poziomu zanieczyszczeń w powietrzu nie sprawi nagle, że wszyscy staną się super-odporni na wszystkie wirusy. Możemy sobie odnotować jako ciekawostkę, że drastyczny spadek ruchu samochodowego wpływa pozytywnie na parametry powietrza, ale… to tyle.

Czy zachęcanie do jazdy samochodem zablokuje rozprzestrzenienie się koronawirusa? Nie. Czy jest w stanie w jakimś stopniu to rozprzestrzenianie się spowolnić? Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że tak. I jeśli kogoś do wyboru samochodu zamiast komunikacji miejskiej w trakcie trwania pandemii przekona darmowy parking w mieście – świetnie. Jak to wszystko się skończy, to może wtedy, na spokojnie i metodycznie, poszukamy lepszego sposobu na ograniczenie emisji.

Ale do tego czasu cieszmy się z tych darmowych miejsc parkingowych i słuchajmy zaleceń. Najlepiej tych o zostawaniu w domu, ale jeśli ktoś już nie ma innej opcji i nie może w nim zostać…

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać