Felietony

Konwoje finansowe to nie pojazdy uprzywilejowane. Choć za takie się mają

Felietony 22.04.2021 326 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 22.04.2021

Konwoje finansowe to nie pojazdy uprzywilejowane. Choć za takie się mają

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski22.04.2021
326 interakcji Dołącz do dyskusji

Ogromny bus z logo firmy wjeżdża na ruchliwy chodnik i stoi z uruchomionym silnikiem przez długie minuty. I nic nie da się zrobić.

Wiele prywatnych firm oferuje „kompleksowe usługi cash processingu, konwojowanie wartości pieniężnych i obsługę gotówki”. To niewątpliwie bardzo potrzebna usługa, bo wciąż istnieją starzy ludzie, którzy posługują się pieniędzmi w postaci fizycznej. Uzbrojeni po zęby konwojenci o wyglądzie jaskiniowców to często byli policjanci. Jako byli policjanci z radością uznają, że przepisy ruchu drogowego ich nie obowiązują.

Wczoraj byłem świadkiem „ciekawej” sytuacji

Wielki bus firmy CHL wjechał na ruchliwy chodnik tuż przy przystanku autobusowym w Warszawie, praktycznie roztrącając ludzi. Wjechał po drodze rowerowej, bo tam akurat nie ma słupków. Następnie jeden konwojent udał się do banku, a drugi spał, siedząc na miejscu kierowcy, oczywiście mając uruchomiony silnik. 

konwój finansowy

Można by oczywiście, mówiąc młodzieżowo „skręcić epicką inbę”

Lub też postąpić jak Wojciech Galeński z kanału „Samochodoza”, stanąć za busem i nie pozwolić mu wyjechać, dzwoniąc na policję. To jednak trochę nie mój styl. Poza tym marnie widzę swoje szanse w starciu z dwoma uzbrojonymi typami o wyglądzie i inteligencji szafy. Problem polega na tym, że konwojenci nie mają żadnego prawa do łamania przepisów. Nie są pojazdem uprzywilejowanym. Nie mają nawet żółtej „bomby”, bo nie wykonują prac modernizacyjnych, porządkowych i remontowych. Mają takie same uprawnienia jak kurier dowożący przesyłkę, a uważają się za królów świata. W rozporządzeniu na temat wymagań, jakim powinna odpowiadać ochrona wartości pieniężnych, nie ma nic o tym, żeby konwojenci mogli nie stosować się do przepisów ruchu drogowego. 

Na forum dla ochrony można znaleźć wątek, gdzie ktoś narzeka, że wstrętna Straż Miejska każe im, superherosom z konwoju, parkować zgodnie z przepisami i nosić worki z pieniędzmi przez przejście dla pieszych. Naczelnik WRD policji ze Szczecina twierdzi wprost, że konwojenci łamać przepisów nie mogą. I co z tego, skoro bezczelnie to robią, przekonani o własnej niezwykłej ważności.

Co robić?

Raczej nie wdawać się w rozmowy z konwojentami. Przeważnie ich słownik nie pozwala na dłuższą dyskusję. Wykroczenia dokumentować i wysyłać na Straż Miejską za pomocą aplikacji Rudy z Blok Ekipy Uprzejmie Donoszę. Wnioskować o dodatkowe wygrodzenia słupkami, żeby fizycznie uniemożliwić konwojentom wjazd na chodnik pod bank. Przypomnę: konwojenci nie ratują nikomu życia, nie niosą żadnej pomocy. Wiozą pieniądze należące do banku i stąd bierze się ich przekonanie, że są ważni. To po prostu kurierzy, tyle że z bronią i w opancerzonym busie.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać