Ciekawostki

Noł lejdi, ju don’t hew pierwszeństwo. Better learn the Polish przepisy 

Ciekawostki 12.03.2021 148 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 12.03.2021

Noł lejdi, ju don’t hew pierwszeństwo. Better learn the Polish przepisy 

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski12.03.2021
148 interakcji Dołącz do dyskusji

Jeśli odwalisz na drodze coś wyjątkowo głupiego, to zawsze możesz przejść na simple English i mówić że u ciebie w country są inne driving laws.

Sytuacja przedstawiona na filmie nie budzi wątpliwości: kobieta skręcająca w lewo Mercedesem wymusza pierwszeństwo na pojeździe nadjeżdżającym z naprzeciwka, który skręca w prawo. Kierujący autem skręcającym w lewo trąbi, żeby dać jej znać że robi źle. W odpowiedzi kobieta pokazuje wulgarny gest. Nagrywający podąża za nią i tłumaczy, że wymuszanie pierwszeństwa jest złe. Dalsza część rozmowy odbywa się po angielsku, gdzie nagrywający dobrze radzi sobie z tłumaczeniem, na czym polegał błąd kierującej, ale ona skutecznie mu odkrzykuje i ostatecznie kierowca auta z rejestratorem daje za wygraną.

Wiadomo, Niemcy zawsze mają pierwszeństwo przed Polakami

To odwieczne prawo historii. Jak jedzie Niemiec, to Polak mu ustępuje i już. A tak na serio, to w Niemczech przepisy są takie same: jeśli skręcasz na skrzyżowaniu w lewo i jest to typowe skrzyżowanie równorzędne, to ustępujesz wszystkim nadjeżdżającym z przeciwka – i tym jadącym prosto, i tym skręcającym w prawo. Pani używa argumentu „przecież pan widział że jadę”. Wiadomo, jak ktoś cię widzi, to możesz zrobić cokolwiek, zwłaszcza za granicą.

Jeżdżąc po obcym kraju, nie stosuj własnych zasad na drodze

Jeździłem po różnych krajach, mam spore doświadczenie. W większości przypadków sprawdza się zasada: nie rób nic głupiego, nie bądź agresywny/a i patrz co robią inni. Niemcy jeżdżą w sposób uporządkowany i spokojny, podobnie jak Skandynawowie. Holendrzy – owszem, uporządkowany, ale niekoniecznie spokojny. Anglicy są agresywni na drodze. Amerykanie jadą płynnie i wszyscy w jednym rządku, dopóki ktoś nie złapie road rage i nie zacznie zabijać innych uczestników ruchu. W Hawanie panuje chaos, a w Tokio – najwyższa kultura prowadzenia auta jaką widziałem, nawet jeśli wszyscy robią wszystko bardzo wolno. Nie do pojęcia jest dla mnie, że ktoś może pojechać do innego kraju i robić co uważa oraz pokazywać wulgarne gesty innym kierowcom. Widzę tylko jedno wytłumaczenie: że ta rozmowa mogła bez problemu odbyć się po polsku. 

Ale to w sumie genialny pomysł

Zawsze, kiedy ktoś ma do ciebie pretensje na drodze, przechodź na jakiś obcy język. Łat ariu toking ebałt? Aj hew rajt of łej. In maj kantry is ligal! Ju hew sin mi soł it łos sejf. Szto ty choczesz, pridurak, idi na…!

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać