Wiadomości

Zła passa Służby Ochrony Państwa trwa. Tym razem rozbili youngtimera w Zakręcie

Wiadomości 07.02.2019 133 interakcje
Marta Daszkiewicz
Marta Daszkiewicz 07.02.2019

Zła passa Służby Ochrony Państwa trwa. Tym razem rozbili youngtimera w Zakręcie

Marta Daszkiewicz
Marta Daszkiewicz07.02.2019
133 interakcje Dołącz do dyskusji

Czy to się kiedyś skończy? Służba Ochrony Państwa rozbiła kolejne auto. Tym razem padło na BMW serii 5 E39. To prawdziwy youngtimer, zapewne pamiętający lata 90. ubiegłego wieku. 

Kolizja kolumny rządowej miała miejsce dziś (czwartek 7 stycznia) pod Warszawą, w miejscowości Zakręt. A BMW E39 to już kolejne auto rozbite przez kierowców Służby Ochrony Państwa. 

Toyota kontra BMW.

Jak donoszą serwisy informacyjne, BMW E39 jechało od strony Lublina na czele kolumny Służby Ochrony Państwa. Do wypadku doszło na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną. Jednak nie wiadomo jeszcze, ani kto miał zielone światło w chwili zdarzenia, ani czy cała kolumna jechała na sygnale.

Przedstawiciel służb zaznacza, że w kolumnie „nie było osób ochranianych”.

Szczegóły zdarzenia wyjaśni policja, która jest już na miejscu –potwierdza w rozmowie z tvnwarszawa.pl Bogusław Piórkowski, rzecznik SOP.

Obecna na miejscu zdarzenia policja poinformowała, że kierowcy byli trzeźwi. Rządowy klasyk ma rozbity lewy bok, natomiast Toyota przód, jednak oba samochody dały radę zjechać na pobocze, więc utrudnień w ruchu nie było.

Dwoje pasażerów z Toyoty trafiło do szpitala, na szczęście ich obrażenia nie są groźne.

Znów będzie szkoda całkowita?

Obecni na miejscu świadkowie mówią, że w BMW wystrzeliły poduszki, co może sugerować, że kwota potrzebna do naprawy auta znów może szokować. Zwłaszcza, że samochody rządowe raczej nie mają ubezpieczenia auto-casco.

Przypomnijmy, że w październiku ubiegłego roku kolumna rządowa wioząca Beatę Szydło miała kolizję w miejscowości Imielin w powiecie bieruńsko-lędzińskim (woj. śląskie). W jej wyniku uszkodzone zostały dwa auta rządowe – BMW serii 7 (F01) oraz Audi Q7, czyli trochę nowsze niż E39. Żadne nie miało wykupionego ubezpieczenia AC. Okazało się, że koszt naprawy BMW wyniesie aż 91 tys., a Audi Q7 43 tys. i pokryty zostanie w większości z budżetu służby.

Jest nam przykro, że rządowi kierowcy rozbili youngtimera, bo przecież produkcja BMW E39 skończyła się w 2003 r., a zadbane auta już przestały tanieć. Przy okazji – ciekawe ile jeszcze takich wiekowych pojazdów znajduje się we flocie SOP?

Oby kolejne Zakręty dla kierowców SOP były bardziej przyjazne!

*zdjęcie tytułowe pochodzi z oficjalnej strony tvnwarszawa.tvn24.pl

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie