Felietony

Parking jako miejsce szantażu. Nowe przepisy stworzą cwaniaczków

Felietony 29.07.2021 370 interakcji
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 29.07.2021

Parking jako miejsce szantażu. Nowe przepisy stworzą cwaniaczków

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz29.07.2021
370 interakcji Dołącz do dyskusji

Kara grzywny za uszkodzenie mienia to wspaniała okazja dla parkingowych ocieraczy.

Parkingowa obcierka to to nic przyjemnego. To powinien być banał, a jest stres. Trzeba oszacować rozmiary szkody, podjąć decyzję, czy się dogadać, czy zdać na polisę ubezpieczeniową. Można się przeliczyć, niegroźnie wyglądające trafienie w zderzak potrafi czasem wygenerować koszty, których się nie spodziewamy. I w drugą stronę też mogą być problemy, ktoś za szkodę, którą można zetrzeć palcem, będzie żądał od nas niebotycznych kwot. Niezależnie od tego, czy sprawca dogadał się z poszkodowanym, czy skorzystano z polisy, pozostaje taka nutka niepewności, a może nas oszukali, może trzeba było zadzwonić po policję? Tak dla pewności, choć wcale nie było powodu. Sprawca nie będzie chciał, bo oprócz kosztów wyrządzonej szkody, mógłby zarobić mandat. Projekt nowych przepisów o bezpieczeństwie ruchu drogowego wprowadzi tutaj dodatkowy element – potencjalnego szantażu.

Kara grzywny za uszkodzenie mienia

Nowym rozwiązaniem jest kara grzywny w wysokości nie mniejszej niż 1,5 tys. zł w przypadku uszkodzenia mienia przez sprawcę wykroczenia lub spowodowania naruszenia ciała poszkodowanego lub rozstroju zdrowia, których leczenie trwa nie dłużej niż 7 dni. To cytat z opowieści o projekcie, którego treści jeszcze poznaliśmy. Musimy opierać się na zwiastunach.

Nie brzmi groźnie, ale w połączeniu z zaradnością rodaków może stanowić wybuchową mieszankę. To może być świetna okazja, żeby dorobić kilka złotych.

Podstawiające się złotówy

To zjawisko już chyba zanika, przynajmniej w swej klasycznej postaci. Mowa o kierowcach taksówek żywcem wyjętych ze stereotypów, którzy czaili się w miejscach o wysokim potencjale na stłuczki, żeby z lekkiego zderzenia pozyskać wysokie kwoty od ubezpieczyciela sprawcy/ofiary. Lecz to proceder obarczony ryzykiem, ubezpieczalnie się bronią przed takimi praktykami, tropią osoby z dużą liczbą szkód w roli poszkodowanego. 1500 grzywny za uszkodzenie mienia to nowa okazja, tak bardziej dla amatora wyłudzacza, niż profesjonalnego podstawiacza. Zarobek mniejszy, ale i mniejsze ryzyko.

Wyjeżdżamy z ciasnego miejsca parkingowe, jesteśmy spóźnieni, dzieci płaczą, słońce niemiłosierni pali i jednocześnie pada ulewny deszcz, jakoś tak wyszło, taka suma nieszczęść. Niechcący zarysowujemy czyjś samochód, który przypadkiem stanął bardzo blisko naszego. Uszkodzenia nie są poważne, tak góra na 100 zł, na odczepnego, bo wiadomo, że poszkodowany nic z tym robił nie będzie, będzie jeździł z tą rysą do końca życia.

A teraz on powie, poproszę to 100 zł, ale znam sposób jak może pan zaoszczędzić 1000 zł. Otóż proszę pana, nie zadzwonię po policję i w ten sposób uniknie pan kary grzywny nie mniejszej niż 1500 zł. Ale za taką przysługę, ten dar serca, poproszę dodatkowe 500 zł. Dla pana to czysty interes, jeden tysiąc na czysto, a kto wie, może i więcej, bo 1500 to minimalna wysokość zaproponowanej przez rząd kary za uszkodzenie mienia. Niech się pan cieszy, że nie dostałem nerwicy, którą na pewno leczyłbym powyżej 7 dni.

Czekając na projekt

Mandaty w Polsce są za niskie, ale większym problemem jest to, że można jeździć całymi latami łamiąc przepisy i nie ponieść żadnej kary. Kierowców trzeba straszyć kijem, ale na tych patologicznych i tak nic nie działa, a system sobie z nimi nie radzi. Cwaniacy wyłudzacze z systemem sobie poradzą i jeszcze dadzą radę go wykorzystać. Zwykli parkingowi pechowcy lepiej niech przestaną mieć pecha. Czy grzywna w wysokości 1500 zł zmieni na lepsze sytuację na polskich drogach i przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa? Tego nie wiem, ale wiem, że obywatele mają fantazję, a rządzący powinni doprecyzować co dokładnie mieli na myśli. 1500 zł za stuknięcie czyjegoś samochodu drzwiami, to chyba za dużo.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać