Wiadomości

Kara 1000 zł za nieprzerejestrowanie coraz bliżej. Zapewne od 1 stycznia 2020 r.

Wiadomości 10.07.2019 311 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 10.07.2019

Kara 1000 zł za nieprzerejestrowanie coraz bliżej. Zapewne od 1 stycznia 2020 r.

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski10.07.2019
311 interakcji Dołącz do dyskusji

Rząd rzeczywiście działa na korzyść kierowców. Zamiast likwidacji konieczności zmiany tablic przy każdej zmianie właściciela, wprowadza karę za nieprzerejestrowanie lub niezarejestrowanie samochodu. Zapewne już od 1 stycznia 2020 r. – Sejm przyjął, Senat zaraz klepnie.  

W rzeczywistości już teraz przerejestrowanie samochodu jest obowiązkowe, podobnie jak zarejestrowanie pojazdu sprowadzonego, w okresie 30 dni od momentu wejścia w jego posiadanie. Tyle że do tej pory za niedopełnienie tego obowiązku nie przewidziano sankcji, a wprowadzane obecnie tylnymi drzwiami przepisy (jak to obecny rząd ma w zwyczaju) jedynie dodają do tego karę finansową.

Niestety przepisy przeszły w najbardziej niekorzystnej dla obywateli wersji.

To tak w ramach dobrej zmiany™ – z obowiązku zarejestrowania pojazdu zostali zwolnieni dilerzy samochodów nowych, ale nie zwolniono sprzedawców samochodów używanych. Jak wiemy, wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze od innych. Straszną wizję świata, w którym nie zwolniono by dilerów z obowiązku rejestracji nowych pojazdów, przedstawiał mi ostatnio kierownik PR pewnej popularnej marki – wtedy nowe samochody dilerzy musieliby rejestrować na siebie, a wówczas one przestawałyby być nowe i zaczynałaby im trwać gwarancja, nawet jeśli nie byłyby jeszcze sprzedane. Ponadto diler ponosiłby znaczne koszty zarejestrowania i ubezpieczenia posiadanych pojazdów jeszcze zanim by je sprzedał. Słuszna uwaga. Ale w takim razie dlaczego diler ma nie ponosić tych kosztów, a właściciel komisu już musi? Bo tak serio to nie bardzo wiem, czym różni się ich działalność, oprócz tego że jeden ma piękny salon, a drugi blaszaną budę.

Rejestracja a zgłoszenie faktu zbycia/nabycia

Radzę Wam posłuchać tej transmisji na Facebooku, którą zamieścił fanpage „Polski Autohandel”. Wynika z niej, że można było załatwić sprawę zupełnie inaczej: zamiast karać za nieprzerejestrowanie, nałożyć obowiązek zgłoszenia faktu zbycia i nabycia pojazdu i dopiero za jego niedopełnienie nakładać kary. To miałoby sens, ponieważ w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców istnieje możliwość elektronicznego zgłoszenia zmiany właściciela. Gdyby było to możliwe, to zamiast blokować wydział komunikacji, nabywca i zbywca mogliby poinformować online o nowych danych właściciela w systemie i tym sposobem każdy pojazd miałby aktualną informację co do jego posiadacza. To by całkowicie wystarczyło. Ale nie, przyjęto ustawę w kształcie, który nakazuje zarejestrować każdy pojazd.

Wracają czerwone

Powstało pytanie, co z samochodami uszkodzonymi i zabytkowymi. Nic – po prostu nikt się tym nie zajął. Nie przewidziano żadnych odstępstw, po prostu do ceny samochodu uszkodzonego lub zabytkowego w trakcie remontu będzie trzeba doliczyć koszt kary za nieprzerejestrowanie. Wprawdzie kara ma służyć resocjalizacji, ale w tym przypadku o żadnej resocjalizacji nie ma mowy, jest to po prostu de facto dodatkowa opłata za to, że chcesz naprawić lub wyremontować samochód.

Na szczęście jest na to sposób i nazywa się on „tablice tymczasowe”. Z mojego punktu widzenia wygląda to tak, że w myśl nowych przepisów wydział komunikacji nie będzie mógł mi odmówić rejestracji samochodu bez badania technicznego. Jeśli przedstawię komplet dokumentów do rejestracji lub przerejestrowania z zaświadczeniem ze stacji kontroli pojazdów o negatywnym wyniku badania technicznego, to nie widzę żadnych przeciwwskazań do rejestracji auta. Co najwyżej zamiast tablic biało-czarnych dostanę biało-czerwone, czyli tymczasowe. A to, że te tymczasowe tablice będą wisiały mi na samochodzie przez dwa lata, nie ma żadnego znaczenia, ponieważ auto będzie widniało w systemie jako zarejestrowane, tyle że z nieważnym dowodem i tablicami. Ale tego nikt nie sprawdzi tak długo, jak pojazd nie będzie się poruszał. Potem trzeba będzie tylko na tych nieważnych czerwonych tablicach dojechać do stacji kontroli pojazdów, zrobić badanie i udać się do wydziału komunikacji po tablice stałe. A za to, że ważność dowodu tymczasowego dawno wygasła, na razie nie przewidziano kary.

Pamiętajcie, żeby podziękować posłom za te przepisy jak pójdziecie do wyborów.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie