Wiadomości

Nikt nie spodziewał się elektrycznego samochodu prosto od Kałasznikowa. Czy podbije Bliski Wschód?

Wiadomości 22.11.2021 57 interakcji

Nikt nie spodziewał się elektrycznego samochodu prosto od Kałasznikowa. Czy podbije Bliski Wschód?

Paweł Grabowski
Paweł Grabowski22.11.2021
57 interakcji Dołącz do dyskusji

Kałasznikow wyprodukuje własny samochód elektryczny. Czy będzie prosty w obsłudze, śmiesznie tani i podbije świat tak jak inne dzieło producenta? 

Nazwę Kałasznikow zna praktycznie każdy — tak popularnie nazywa się karabin automatyczny, który od 70 lat (z uwzględnieniem różnych modyfikacji) zabija ludzi na całym świecie. Od momentu jego powstania nie było konfliktu zbrojnego, w którym nie byłby używany. Na trwale wpisał się w historię, społeczeństwa, a nawet stał się jednym z produktów popkultury. Można kupić go sobie na koszulkach, talerzach, sprzedaje się wódkę w kształcie karabinu. Jest tak popularny, że istnieją nawet państwa, które mają go na swojej fladze. Jest tani w produkcji, banalnie prosty w obsłudze, a do tego dobrze znosi trudne warunki użytkowania. Pomimo tego, że biuro konstruktorskie Kałasznikowa nie poprzestało na tym jednym produkcie, to na świecie znani są głównie z karabinu. Postanowili jednak opracować własny samochód elektryczny, bo teraz wszyscy to robią. W tym są pieniądze.

Kałasznikow chce zbudować samochód elektryczny

Wbrew pozorom budowa samochodów nie jest niczym niezwykłym dla Kałasznikowa. Od lat produkują różne pojazdy dla wojska oraz służb, mają w swojej ofercie nawet elektryczny motocykl. Natomiast w 2018 roku na targach motoryzacyjnych w Moskwie przedstawił dwa prototypy samochodów elektrycznych, ale od tamtego czasu nic się nie działo. Gdy wszyscy myśleli, że temat umarł śmiercią naturalną, to okazało się, że producent złożył do urzędu patentowego dokumenty, z których wynika, że chce wprowadzić do produkcji dwa modele elektryczne.

samochód elektryczny kałasznikow

Pierwszym z nich jest UV-4. To nieduży pojazd z czterema miejscami siedzącymi. Według dokumentów mierzy 3,4 m długości, 1,5 m szerokości oraz 1,7 m wysokości. Waga pojazdu ma wynosić około 650 kg. Nie podano pojemności baterii, ale za to zadeklarowano zasięg około 150 km i maksymalną prędkość w okolicach 80 km/h. Silnik ma mieć moc 67 KM.

Pojazd ma być wykorzystywany jako miejska taksówka, która idealnie sprawdzi się w zatłoczonych centrach. Wyposażenie nie będzie rozpieszczać.

Pojawi się również wariant trójkołowy

Niestety w jego przypadku wiemy jeszcze mniej. Wygląda podobnie jak UV-4, ale jest dwumiejscowy, a na tylnej osi ma tylko jedno koło. Prototyp nie ma drzwi. To ten po lewej stronie na poniższym obrazku.

Nie wiemy, czy będzie dostępna skrzynia automatyczna, półautomatyczna, czy może biegi będzie można zmieniać pojedynczo. Powyższy opis do zdjęcia z wyrażeniem „semi-automatic” jest raczej żartem. Pozostaje jeszcze kwestia tego, czy miłośnicy karabinów Kałasznikowa przesiądą się z Toyoty Hilux przystosowywanej do działań wojennych na samochód elektryczny, który wyprodukuje Kałasznikow, czy raczej dojdą do wniosku, że postawią na sprawdzone rozwiązania w obu kwestiach.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać