Klasyki

Jensen Interceptor to prawdziwy imperator stylu przełomu lat 60. i 70. Można go kupić w Polsce

Klasyki 05.01.2019 59 interakcji
Michał Koziar
Michał Koziar 05.01.2019

Jensen Interceptor to prawdziwy imperator stylu przełomu lat 60. i 70. Można go kupić w Polsce

Michał Koziar
Michał Koziar05.01.2019
59 interakcji Dołącz do dyskusji

Wąsy, ciemne okulary, ryk amerykańskiego V8 i włoski styl. To najlepsze podsumowanie legendarnego brytyjskiego samochodu, Jensena Interceptora. Teraz możecie się stać właścicielami takiego wozu nie opuszczając Polski.

Czy może być coś lepszego niż połączenie włoskiego stylu i amerykańskiego big-blocka ze szczyptą angielskiego sznytu? Choć nieco zapomniany i niesamowicie awaryjny, Jensen Interceptor jest po prostu wspaniały. Weźmy samą nazwę, oznaczającą myśliwiec przechwytujący. Na to hasło w 1972 r. pewnie w głowie każdego Brytyjczyka zaczynały latać Spitfire’y, a ich ojciec w lotniczej kurtce wypinał pierś z orderem zdobytym podczas zwycięskiej bitwy o Anglię.

Wiadomo też, że jeśli jesteś pilotem myśliwca, który właśnie wygrał wojnę, to powodzenie u płci przeciwnej masz w pakiecie. Interceptor stara się zapewnić kierowcy to samo. Zamiast purytańskiego samochodu sportowego Jensen skonstruował jeżdżącą manifestację silnego charakteru. Brutalnie mocny, ale jednocześnie bardzo stylowy, na czasie, ale z nutą konserwatyzmu. Widocznie projektanci czytali Freuda, który twierdził, że popęd seksualny napędza wszystkie działania człowieka. Także kupno niezbyt praktycznego samochodu sportowego.

jensen interceptor na sprzedaż
Zdjęcie pobrane z ogłoszenia zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu

Włoski styl, amerykańska moc, brytyjski temperament.

Jensen Interceptor pojawił się na rynku w 1966 r. Zanim jednak do tego doszło, brytyjska manufaktura po nieudanych własnych prototypach zamówiła projekt we włoskim studiu Touring. To jednak upadło, a prace przejęło Vignale, poprawiając nieco Interceptora i przystosowując go do produkcji.

Kontrakt na dostawy silników podpisano z Chryslerem. Oczywiście bez miękkiej gry, tylko big-blocki. Poniżej 6 litrów to kosiarka, a nie silnik. W Interceptorach montowano ich zaledwie 9 typów. Brano to, co akurat Chrysler produkował. Podstawowe rozróżnienie to wkładane na początku 6,3 litra oraz wprowadzone później 7,2 litra.

Do 1976 r. powstało zaledwie 6407 sztuk Interceptorów (nie licząc wersji FF). W pierwszych 2 latach produkcja trwała równolegle w zakładach Vignale i w West Bromwich. Żeby nie było za prosto, także kwestia nazewnictwa nadwozi była dziwna. Saloon to nazwa wersji o kształcie typowego coupe, tymczasem Coupe bardziej przypominało sedana. W ofercie pojawiły się też popularne w Stanach Zjednoczonych kabriolety.

jensen interceptor na sprzedaż
Zdjęcie pobrane z ogłoszenia zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu

Wspaniały i beznadziejny jednocześnie.

Najciekawszą odmianą Interceptora była wersja FF. Pierwszy na świecie samochód sportowy z napędem na 4 koła. Audi ze swoim Quattro czy pierwsze niezbyt sportowe Subaraki z 4×4 mogą co najwyżej oddać pokłon Jensenowi. A że jego napęd pochodził z maszyny rolniczej? Kogo to obchodzi. No i dostał ABS na tylną oś.

Interceptor miał też ciemną stronę. Jak przystało na brytyjski samochód okrutnie się psuł, głównie przez niechlujnie wykonaną elektrykę. Problemem była także bardzo szybko postępująca korozja. Na szczęście, był na tyle ekskluzywnym i udanym autem, że i tak dobrze sobie radził na rynku. Do 1973 r., kiedy sprzedaż zabił kryzys paliwowy. Razem z Interceptorem na dno poszedł cały Jensen. To też trochę symboliczny koniec dobrych czasów brytyjskiej motoryzacji.

jensen interceptor na sprzedaż
Zdjęcie pobrane z ogłoszenia zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu

Marzenia do kupienia w Polsce.

Znaleźliśmy ogłoszenie o sprzedaży Interceptora z 1972 r. w Polsce. Z kierownicą po lewej stronie i karoserią w niezłym stanie. Nie jest to może do końca bez rdzy jak pisze sprzedawca, ale zapowiada się nieźle. Zewnętrzna galanteria wygląda na kompletną. Poza hamulcami jest sprawny technicznie. Martwić niestety może zniszczone wnętrze. Choć sprzedawca dorzuca wiele elementów, ewentualne braki jeśli są częścią charakterystyczną tylko dla Interceptora – będą bardzo drogie i trudne do zdobycia.

Pomimo brudu i uszkodzeń deska rozdzielcza nadal robi świetne wrażenie mnóstwem zegarów. Najważniejszy to ten od temperatury. Montowane w Interceptorach silniki dość często miewały problemy z przegrzewaniem. Za to wygląd zewnętrzny to poezja. Pomimo lat mocarny Brytyjczyk nadal imponuje stylem i bezczelnością, charakterystycznymi dla aut sprzed kryzysu paliwowego w 1973 r. Nic więc dziwnego, że obecnie jest na wyspach odpowiednikiem polskiego odtwarzania legendarnych marek z przeszłości – ciągle ktoś zapowiada, że go wskrzesi.

Zdecydowanie warto zainteresować się Interceptorem z ogłoszenia. Nie tylko dlatego, że to wspaniały samochód, ale i dla niepowtarzalnego klimatu, który przechowuje. Po zakupie należy natychmiast zapuścić gęste wąsy, zacząć bez przerwy nosić ciemne okulary, a pozostałe siedzenia Jensena zapełnić roznegliżowanymi modelkami. Tak jak to zobrazowała legendarna trójka prowadzących Top Gear w swojej parodii seriali detektywistycznych z czasów produkcji Interceptora:

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie