Testy aut nowych

Jeep Gladiator to idealny samochód do wożenia tubajforów

Testy aut nowych 15.06.2019 143 interakcje
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 15.06.2019

Jeep Gladiator to idealny samochód do wożenia tubajforów

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski15.06.2019
143 interakcje Dołącz do dyskusji

Jeśli chcecie się dowiedzieć, dlaczego Gladiator to najlepszy współczesny Jeep, a przede wszystkim, co to są tubajfory, czytajcie test napisany przez Kamila Kaluskiego z hooniverse.com. Jeździłem tym Jeepem z Kamilem i potwierdzam wszystko, co napisał.

Fani Jeepa czekali na ten pojazd od dziesiątek lat. Tak długo, że w międzyczasie zdążyli rozwinąć całe firmy, które przekształcały Wranglery w pickupy. Ale w końcu jest: długo omawiany, oczekiwany i dyskutowany – nowy Jeep Gladiator pickup.

Ale czy to jest to? To, czego chcieli fani Jeepa? Czy da sobie radę z oczekiwaniami?

Tak. Po prostu tak.

Na rok modelowy 2020 Gladiator zostanie zaoferowany w czterech wersjach: Sport, Sport S, Overland i Rubicon. Wśród nich wyróżniają się warianty Rubicon i Sport z pakietem Max Tow (maksymalny uciąg). Rubicon ma na pokładzie blokady dyferencjałów, 33-calowe opony terenowe i rozłączalne stabilizatory. Natomiast modele Sport z pakietem Max Tow mogą ciągnąć przyczepę o masie do 3465 kg. Pakiet Max Tow oznacza obecność mocniejszych mostów z wersji Rubicon z przełożeniem głównym 4,11:1, ale nie ma tu blokad. Max Tow oznacza też, że trzeba wybrać wariant z ośmiobiegową skrzynią automatyczną.

Zwykli klienci wybiorą pewnie Overlanda. Normalsi chcą mieć po prostu ładny samochód, niekoniecznie zdatny do pokonywania trudnego terenu albo ciągnięcia bardzo ciężkich przyczep. Wnętrze wersji Overland jest wykończone ładniejszymi materiałami niż reszta i ma opcje, których w wariancie Sport dokupić się nie da. W przyszłości na pewno pojawią się limitowane odmiany specjalne, które grupa FCA uwielbia ponad wszystko.

jeep gladiator test

Ciekawostka: choć grill wygląda podobnie, wloty są większe niż w modelu Wrangler, żeby zapewnić lepsze chłodzenie silnika podczas ciągnięcia ciężkiej przyczepy.

Jeep Gladiator – wnętrze i funkcjonalność

Nikogo nie zaskoczy, że całe wnętrze Gladiatora pochodzi z Wranglera. Jest wygodne, nowoczesne i funkcjonalne, ale zachowuje swój ascetyczno-industrialno-użytkowy klimat. Nie zapomniano też o wystarczającym poziomie wodoodporności. Jeśli podczas przejeżdżania przez przeszkodę terenową do środka wpadnie trochę wody, albo złapie nas deszcz gdy jedziemy bez dachu – nic się nie stanie. Woda wypłynie przez otwory technologiczne w podłodze. Oczywista zmiana w stosunku do Wranglera to wielka tylna kanapa. Nie da się jej łatwo wymontować, ale oparcie można położyć do poziomu. W takiej postaci zamienia się w półkę i zapewnia dostęp do przestrzeni ładunkowej, która znajduje się za nią. Siedzisko tylnej kanapy można unieść, a pod nim objawi się nam kolejny schowek, gdzie mieści się na przykład lewarek. W niektórych wersjach ten schowek może być zabezpieczony zamkiem. Pasażerowie tylnej kanapy mają swoje osobne uchwyty na kubki, a w bogatszych odmianach też porty USB.

jeep gladiator test

Ciekawostka: w opcji jest głośnik Bluetooth, który można położyć na pace i puszczać z niego country.

Kolory i rodzaje wykończenia zależą od wersji wyposażenia. Sport i Sport S to warianty bazowe – plastikowa tablica przyrządów, płócienna tapicerka, mały ekran centralny. Ma wszystko czego potrzebujesz i nic, o czym byś marzył. Największa różnica między Sport i Sport S, to elektryczne szyby i zamek centralny w tej drugiej wersji, a Sport ma wszystko „z korby” i „z łapy”. Warto zauważyć, że zwykła, płócienna tapicerka w Sport S jest bardzo dobrej jakości, podczas gdy opcjonalna skóra w droższych wariantach zasługuje jedynie na ocenę „okej”.

Stalowa paka ładunkowa Gladiatora ma 1,35 m szerokości, 1,5 m długości, a głębokość to 46 cm. Burtę można uchylić pod kątem 45 stopni. Pozwala to przewozić 1,2-metrowe płyty dłuższe niż sama paka, a na samej pace można jeszcze ułożyć tubajfory. Warto obejrzeć zalinkowany powyżej film – Mark Allen tłumaczy to lepiej niż ja.

jeep gladiator test

Gladiator, którym jeździłem, miał opcjonalną, zasuwaną roletę skrzyni ładunkowej. To bardzo przydatna rzecz, a jeszcze bardziej przydatna jest możliwość złożenia tylko jej małego, tylnego fragmentu tuż przy krawędzi burty. Dzięki temu można do środka nawkładać tubajforów i nie wypadną. Niestety, roleta nie jest zamykana i nie chroni przed złodziejami, ale Jeep obiecuje, że wkrótce pojawi się taka możliwość.

Ciekawostka: two-by-four, zwana przez Polaków mieszkających w Stanach „tubajfor” to typowa drewniana belka budowlana o przekroju 2 x 4 cale. Buduje się z niej wszystko – dachy, domy, szopy, co tylko sobie wymarzysz. Dlatego każdy dobry samochód użytkowy musi móc przewozić tubajfory.

jeep gladiator test

Jeep Gladiator – dach składany

Podobnie jak Wrangler, także Gladiator w standardzie ma miękki dach, a hardtop jest opcjonalny. Przejechałem modelem z miękkim dachem z Bostonu do Nowego Jorku i z powrotem (w tym parę mil z redaktorem prowadzącym Autobloga). Nie oczekiwałem, że będzie cicho, ale miękki dach wcale nie generuje nadmiernego hałasu. Czuć pewien nadmiar szumu wiatru i opon, ale daleko mu do męczącego poziomu. Można swobodnie rozmawiać nawet przy zamkniętych oknach.

Miękki dach składa się szybko: odepnij dwa zamki przy przedniej szybie i złóż go do tyłu. Bardzo pomaga, jeśli jesteś wysoki. W tej postaci mamy Gladiatora z ogromnym szyberdachem, ale to nie koniec atrakcji. Tylna szyba została zamocowana na szynach i można ją wysunąć, a słupki C – zupełnie zdemontować. Choć nie jest to konieczne, by dobrze się bawić. Ciekawa wersja to „zamknięty dach, ale bez tylnej szyby i słupków”: pasażerowie mają cień, ale jednocześnie przewiew.

Hardtop można dokupić do każdej wersji wyposażenia, ale Overland i Rubicon mają go w kolorze nadwozia. Podobnie jak we Wranglerze, składa się on z trzech części, z których dwa panele ponad przednimi fotelami można błyskawicznie zdemontować. Zdejmowana tylna szyba jest ogrzewana. Technicznie byłoby możliwe zmieszczenie hardtopu w skrzyni ładunkowej, ale nie jest to zalecane.

jeep gladiator test

Ciekawostka: zdejmowany dach oznacza, że trzecie światło stopu trzeba było zamontować na burcie, powyżej klamki.

Jeep Gladiator – silniki

Na razie jest tylko jedna opcja silnikowa: Pentastar 3.6 V6. Ta solidna V-szóstka rozwija moc 285 KM przy 6400 obr/min i moment obrotowy 353 Nm przy 4400 obr./min. Jeep daje wybór między sześciobiegowym manualem a doskonałą, 8-biegową skrzynią automatyczną. Według normy EPA zużycie paliwa w trybie miejskim nie powinno przekroczyć 17,7 l/100 km w mieście i 12,3 l/100 km w trasie. Wolisz automat? Wtedy w cyklu miejskim Gladiator wciągnie tylko 16,6 l/100 km, ale w trasie spalanie wzrośnie mu do 12,8 l/100 km.

Gladiatory w innej wersji wyposażenia niż Rubicon otrzymują w standardzie skrzynię rozdzielczą NV241 Command-Trac, a Rubicony – mocniejszą wersję NV241OR Rock-Trac z bardziej terenowym reduktorem o przełożeniu 4,0:1. Jeep potwierdził, że znakomity EcoDiesel V6, który wpadał i wypadał z oferty w przypadku Grand Cherokee i RAM-a 1500, będzie dostępny w Gladiatorze. Ma 240 KM i 570 Nm. Tak to można.

Sztywne mosty Gladiatora są zawieszone na sprężynach śrubowych. Rubicon dostaje profi-wyglądające amortyzatory Fox i rozłączalny stabilizator przedni, a także blokady przedniego i tylnego dyferencjału. Inne wersje mają dyfry bez blokady, ale tylną szperę w opcji.

Ciekawostka: Jeep dobrze wie, że nabywcy uwielbiają podnosić zawieszenie i montować większe opony w swoich furach. Wprawdzie Rubicon seryjnie ma opony 33-calowe (LT285/70 R17), ale przewidziano miejsce na koło zapasowe o średnicy zewnętrznej 35 cali.

jeep gladiator test

Jeep Wrangler a Jeep Gladiator: co jest lepsze?

Pomijając oczywistą kwestię przestrzeni ładunkowej, największa różnica między Gladiatorem a Wranglerem to komfort jazdy. Wydłużenie rozstawu osi aż po pół metra całkowicie zmieniło charakter Gladiatora. Z typowego Jeepa, jakim jest Wrangler, zmienił się w typowego… dużego pickupa. Na autostradzie prowadzi się bardziej przewidywalnie i stabilnie, bez tendencji do podskakiwania. Nawet zmiany pasów przy prędkości autostradowej nie sprawiają, że trzeba walczyć o utrzymanie toru jazdy. Podczas prezentacji prasowej jeździłem Gladiatorem za Wranglerem Unlimited (4-drzwiowym) i z daleka widziałem, o ile bardziej Wrangler kiwa się i nurkuje podczas hamowania. Jedyny minus Gladiatora to większa podatność na boczny wiatr.

Gladiator pozwoli zabrać na pokład od 500 do 720 kg ładunku. Jeśli nasze bambetle nie zmieszczą się na pace, można pociągnąć przyczepę o masie maksymalnej od 1800 do 3465 kg. Ładowność i zdolności uciągu są pochodną rozmaitych konfiguracji opon, rodzaju resorów czy wersji skrzyni biegów. Wybieraj mądrze.

Widoczny na zdjęciach srebrny egzemplarz to Sport S z pakietem Max Tow. To niewątpliwie ten wzmocniony. Siedmiocalowy ekran centralny z obsługą Apple CarPlay oraz radio Sirius zostały dodane w ramach opcji, podobnie jak „pakiet wygodny” z możliwością zdalnego odpalania. Pakiet na złą pogodę stanowi wręcz oczywisty wybór, bo obejmuje podgrzewane fotele i kierownicę – konieczne nie tylko zimą, ale nawet podczas przejażdżki nocą z otwartym dachem. Gladiator Sport S ma też aktywny tempomat z ostrzeganiem o niebezpieczeństwie kolizji – jest to nowość w grupie modeli Wrangler/Gladiator, której na szczęście nie miałem przykrości przetestować. Na pokładzie był też pakiet okablowania do dodatków, które można zainstalować później, jak choćby górny zestaw oświetlenia. O głośniku Bluetooth już wspomniałem, ale nie mówiłem, że wymaga on dokupienia zestawu audio marki Alpine. Całkowita cena samych opcji? 10 tys. dolarów, czyli prawie 38 tys. zł. Jak w Porsche! Łączna cena samochodu sięgnęła tym samym 47 790 dolców, czyli 180 170 zł.

jeep gladiator test

Podsumowanie

W porównaniu z Wranglerem, Gladiator zdobywa punkty za przyjemniejszą jazdę i funkcjonalność. Większy rozstaw osi może być problemem tylko dla offroadowych fanatyków, reszta nabywców doceni zalety z niego wynikające. Poza tym Wranglery dopiero w generacji JK zyskały jakąś faktyczną przestrzeń bagażową – a Gladiator ze swoją sporą paką ładunkową, mocowaniami, dostępnymi (w przyszłości) przykryciami to najbardziej funkcjonalny ze wszystkich Wranglerów.

Kazano nam czekać długo, ale pickup od Jeepa w końcu jest w sprzedaży…i jest naprawdę dobry. W terenie idzie jak zły, na drodze zachowuje się stabilnie, ma mnóstwo miejsca i duże zdolności uciągu. No i kurde, to jest PICKUP W KABRIOLECIE, którym może jechać pięć osób. Pomyślcie o tych możliwościach! Poza ceną, nie znajduję żadnego powodu dla którego fani Jeepa nie mieliby go docenić. W trakcie testu zaczepiało mnie wiele osób, zadając mi masę pytań. Co ciekawe, wśród nich znaczna część nigdy ani nie miała, ani nie rozważała zakupu Jeepa. Ani pickupa. Przewiduję, że Gladiator będzie wielkim sukcesem amerykańskiej marki.

jeep gladiator test

Tekst: Kamil Kaluski, Hooniverse.com. Tłumaczenie: Tymon Grabowski

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać