Wiadomości

Tego właśnie potrzebowała Europa. Jeep Gladiator z 3-litrowym dieslem trafi u nas do sprzedaży

Wiadomości 11.07.2019 153 interakcje
Piotr Barycki
Piotr Barycki 11.07.2019

Tego właśnie potrzebowała Europa. Jeep Gladiator z 3-litrowym dieslem trafi u nas do sprzedaży

Piotr Barycki
Piotr Barycki11.07.2019
153 interakcje Dołącz do dyskusji

Normy emisji? Jakie normy? Małe auta, spalające niewiele paliwa? Na co to komu, skoro może mieć gigantycznego pickupa? Tak najwyraźniej pomyślał Jeep, zapowiadając wprowadzenie na europejski rynek Gladiatora.

Jeep Gladiator, czyli co?

Czyli w skrócie: najlepszy współczesny model Jeepa, który niestety do tej pory omijał europejskie drogi i salony.

W wersji trochę dłuższej: pickup spokrewniony z Wranglerem najnowszej generacji, ale oczywiście większy (rama dłuższa o 78,7 cm, rozstaw osi – o 49,2 cm) i – co też łatwe do przewidzenia – wyposażony w skrzynię ładunkową o długości 152 cm, szerokości około 130 cm i głębokości 46 cm. Możemy na niej przewozić ładunek o łącznej masie 725 kg.

Gladiator powinien przy tym idealnie spisać się nie tylko przy wożeniu ciężkiego ładunku, ale i przy ciągnięciu przyczepy. Maksymalny uciąg wynosi bowiem aż 2722 kg.

Z Wranglera zapożyczono przy tym m.in. wnętrze, z wyjątkiem tylnej kanapy. Podobny jest też grill, choć w Gladiatorze wloty są większe, żeby skuteczniej chłodzić silnik. Tak samo jak we Wranglerze, również i w większym modelu możemy zdemontować wszystkie drzwi, dach (materiałowy składany w standardzie, harttop jako opcja), szybę tylną wysunąć z mocowań, natomiast przednią – złożyć na maskę. Mamy więc do czynienia z pickupem kabrioletem. I to jest coś.

Coś bez wątpienia ugramy też z Gladiatorem w terenie. Pickup Jeepa ma 28 cm prześwitu, kąt wjazdu na poziomie 43,6 stopnia, kąt rampowy równy 20,3 stopnia, natomiast kąt zjazdu – 26 stopni. Do tego głębokość brodzenia wynosi 76 cm, natomiast 33-calowe opony terenowe nie powinny mieć problemów w żadnych warunkach.

Jeden silnik, trzy wersje wyposażenia.

Niestety można zapomnieć o zakupie na terenie Europy Gladiatora z silnikiem Pentastar V6 o pojemności 3,6 l. Mieszkańcy naszego kontynentu będą mogli wybrać wyłącznie wysokoprężny, trzylitrowy silnik EcoDiesel.

Nie powinien być to jednak większy powód do zmartwień – jednostka ta generuje 260 KM i 600 Nm, co powinno być wystarczające nie tylko do napędzania tego giganta, ale i do pociągnięcia przyczepy.

Do wyboru będą natomiast trzy wersje wyposażenia – Sport. Overland i Rubicon.

W dwóch pierwszych znajdziemy m.in. system 4×4 Command-Trac z przełożeniem 2.72:1. W wersji Rubicon natomiast – 4×4 Rock-Track z przełożeniem 4:1 i blokadą dyferencjałów w standardzie. Nie zabraknie też m.in. płyt osłonowych podwozia, przedniej kamery (tylko w wersji Rubicon), a także mniej terenowych dodatków, takich jak wyświetlacz multimedialny z CarPlay i Android Auto czy subwoofer i bezprzewodowe głośniki montowane za tylnym siedzeniem.

Do tego ma jeszcze dość ponad 150 dodatków, takich jak rolety bagażnika albo lakierowane pokrycie skrzyni załadunkowej.

Kiedy?

Niestety jeszcze chwilę trzeba będzie poczekać. Jeep Gladiator pojawi się w Europie wprawdzie już w 2020 r., ale według komunikatu prasowego będzie to miało miejsce dopiero pod koniec roku.

Pozostało więc kilkanaście miesięcy czekania, aż pierwsze egzemplarze kupione w polskich salonach pojawią się na drogach…

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie