Lokowanie produktu

Jak dokładnie alkohol wpływa na prowadzenie auta? Sprawdziliśmy pijąc i upalając Fiata 131 Abarth

Lokowanie produktu 20.11.2019 124 interakcje
Michał Koziar
Michał Koziar 20.11.2019

Jak dokładnie alkohol wpływa na prowadzenie auta? Sprawdziliśmy pijąc i upalając Fiata 131 Abarth

Michał Koziar
Michał Koziar20.11.2019
124 interakcje Dołącz do dyskusji

Alkohol nawet w niewielkich ilościach upośledza zdolność prowadzenia pojazdów mechanicznych – chyba każdy słyszał tę frazę. Sprawdziliśmy z pomocą symulatora jak bardzo.

Niby wiadomo, że po alkoholu się nie jeździ, a i tak jakimś cudem według danych policji w pierwszym kwartale 2019 r. złapano więcej kierujących pod wpływem niż w analogicznym okresie 2018 r. Wyższa była także liczba wypadków z procentami w tle. W tym niestety śmiertelnych.

Być może wiele z tych sytuacji miało miejsce, ponieważ kierowcy byli przekonani, że wypili tylko odrobinę. Wbrew pozorom nawet małe promile potrafią znacząco pogorszyć zdolność prowadzenia auta. Jak wynika z badania pana Romano i innych, wystarczy mieć 0,1 promila alkoholu we krwi, by nasze szanse na wypadek śmiertelny wzrosły o 37 proc.. Przy 0,5 promila jest to już 500 proc., a przy 0,8 aż 1300 proc. To tylko suche liczby, więc postanowiliśmy je zobrazować za pomocą prostego eksperymentu.

Symulator jazdy po alkoholu.

Do udziału zaprosiłem trójkę znajomych. Jako środowisko testowe wybrałem mój ulubiony symulator rajdowy Dirt: Rally. Okej, może nie jest to symulator w pełnym tego słowa znaczeniu, ale na pewno jedna z bardziej realistycznych, współczesnych gier o tej tematyce. Jako trasę wybrałem odcinek specjalny Flugzeugring w wersji sprint, ponieważ jeździ się tam po utwardzonej nawierzchni. Dzięki temu specyfika jazdy była nieco bardziej zbliżona do drogowej. Samochodem testowym został mój ukochany Fiat 131 Abarth, który niechętnie wybacza błędy. By utrzymać maksymalną możliwą realistyczność uczestnicy grali przy pomocy kierownicy, a nie pada.

dirt rally
Stanowisko testowe. Skromne, ale wystarczające.

Zadanie było proste. Każdy przejeżdża odcinek specjalny, ja spisuję czas, pomyłki na trasie i wrażenia z jazdy. Następnie wszyscy wypijają taką samą ilość wódki. Potem sprawdzam ich z pomocą precyzyjnego alkomatu firmy AlcoSense i po raz kolejny startują w wirtualnym rajdzie. Nie było to może prawdziwe badanie naukowe, ale pozwoliło unaocznić wpływ alkoholu na jazdę.

Uczestnicy.

Justyna
Wiek: 25 lat
Wzrost: 172 cm
Budowa ciała: Szczupła

Andrzej
Wiek: 32 lata
Wzrost: 188 cm
Budowa ciała: Średnia

Marcin
Wiek: 24 lata
Wzrost: 181 cm
Budowa ciała: Krępa

Pierwsza runda.

Ruszając na wirtualną trasę wszyscy uczestnicy byli trzeźwi jak niemowlę. Zgodnie z zasadami gry mogli skorzystać z kilku krótkich przebiegów rozgrzewkowych by przyzwyczaić się do auta. Poradzili sobie następująco:

dirt rally
W tej rundzie przejazdy wyglądały jeszcze całkiem normalnie

Justyna
Czas przejazdu: 03:26.224
Pomyłki: Dwukrotnie wypadła z trasy, ale w sposób pozwalający stosunkowo szybko na nią wrócić.

Andrzej
Czas przejazdu: 03:12.492
Pomyłki: Raz nie wyrobił się na zakręcie w kształcie agrafki i uderzył z niewielką siłą w kamień.

Marcin
Czas przejazdu: 03:13.658
Pomyłki: Raz wypadł w trawę i skosił małe drzewko.

Druga runda, czyli na stole pojawia się alkohol.

Przed kolejnym przejazdem wszyscy uczestnicy musieli wypić po 2 szoty wódki. Po fakcie Justyna wydmuchała aż 0,52 promila, Marcin 0,19, a Andrzej 0,29. Oto jak poradzili sobie podczas kolejnego przejazdu.

dirt rally
Kieliszki nie były identyczne, więc dla większej wiarygodności alkohol nalewałem najpierw do miarki kuchennej.

Justyna
Czas przejazdu: 05:20.738
Pomyłki: Na wczesnym etapie odcinka uderzyła w kamień bokiem tak niefortunnie, że obróciło jej samochód, wyleciała z trasy i straciła tylną oponę. W efekcie reszta przejazdu była już tragiczna. Auta nie dało się prowadzić, więc Justyna wyleciała z trasy jeszcze 6 razy i zebrała 2 kary czasowe po 15 sekund.
Wrażenia: Od początku odcinka czułam gorszą koncentrację, nie słyszałam połowy komunikatów pilota. Ja bardzo źle jest unaoczniła mi kraksa, w które straciłam oponę. Przeceniłam szybkość swoich reakcji.

Andrzej
Czas przejazdu: 03:20.125
Pomyłki: Raz uderzył w kamień, raz obrócił auto tyłem do kierunku jazdy, miał problem z utrzymaniem pojazdu na drodze przy wysokich prędkościach.
Wrażenia: Niby wszystko było w porządku, ale czułem, że jadę jakoś gorzej. Jakbym miał jakiegoś laga. Trudniej też było słuchać pilota.

Marcin
Czas przejazdu: 03:17.442
Pomyłki: Jeden raz fatalnie obrócił auto i wyleciał z trasy. Jego linia przejazdu również nie była rewelacyjna.
Wrażenia: Dziwne, z każdym kolejnym przejazdem powinienem lepiej znać trasę i jechać szybciej. Tymczasem nie byłem w stanie. Niby wszystko było w porządku, ale nie mogłem się w pełni skoncentrować.

Trzecia runda.

Kolejny przejazd musiał zostać poprzedzony dwoma toastami. Po takiej zaprawie uczestnicy byli gotowi do dalszych zmagań. Zasiadając za kierownicą wydmuchiwali nastepujące wartości: Justyna – 0,87 promila; Andrzej – 0,49 promila; Marcin – 0,41 promila.

dirt rally
Było blisko do uderzenia w tłum. To nie jedyna taka sytuacja w tej rundzie.

Justyna
Czas przejazdu: 03:29.158
Pomyłki: Raz obróciła auto.
Wrażenia: Czułam, że moja koncentracja i refleks są już mocno osłabione, do tego poprzednia runda nauczyła mnie pokory. Dlatego jechałam bardzo powoli i ostrożnie, wręcz nierajdowo. Tylko dlatego nie wylatywałam z trasy. Nie byłam już w stanie panować nad autem przy dużych prędkościach, nie rejestrowałam większości komunikatów pilota.

Andrzej
Czas przejazdu: 03:21.242
Pomyłki: 2 razy uderzał w kamienie przy trasie. jechał zdecydowanie wolniej.
Wrażenia: Czułem, że moja koncentracja leży. Jechałem o wiele wolniej niż powinienem. Miałem też problem ze słuchaniem pilota, przy obu dzwonach po prostu nie zarejestrowałem, że coś mówi.

Marcin
Czas przejazdu: 03:43.207
Pomyłki: trzy razy wypadał z trasy, raz zaliczył widowiskowe obrócenie auta, przy okazji uszkadzając oponę. Szczęśliwie dla niego stało się to już pod koniec odcinka.
Wrażenia: W odróżnieniu od Justyny i Andrzeja starałem się jechać pełnym ogniem, ale ewidentnie mój stan już na to nie pozwalał. W idiotyczny sposób wypadałem z trasy, moje ruchy były jakby spowolnione. Nawet nie wiem jak to się stało, że straciłem oponę.

Ostatnia runda.

Przed ostatnim testem wszyscy postanowili, że coś zjedzą. Po wypiciu kolejnych 2 szotów wyświetlacz alkomatu AlcoSense pokazał Justynie 1,05 promila, Andrzejowi 0,65 promila, a Marcinowi 0,49 promila.

dirt rally
Wypadnięcia z trasy, uderzenia w elementy otoczenia, „spiny”, kary czasowe – tak wygląda jazda po alkoholu.

Justyna
Czas przejazdu: 04:43.556
Pomyłki: Pięć razy obracała auto, cztery razy uderzała w przydrożne kamienie.
Wrażenia: Tragedia. W ogóle nie rozumiałam pilota. Ciało się mnie nie słuchało. Nie tylko nie byłam w stanie trzymać toru jazdy, ale losowo używałam gazu oraz hamulca i czułam jak z opóźnieniem zmieniam biegi.

Andrzej
Czas przejazdu: 04:04.273
Pomyłki: Trzy razy obracał auto i trzy razy uderzył w elementy otoczenia.
Wrażenia: Strasznie słabo. Czułem, że reaguje z opóźnieniem, miałem problem z kontrowaniem ruchów kierownicy na nierównościach, ledwo rozumiałem co mówi pilot. Moja koncentracja leżała i kwiczała.

Marcin
Czas przejazdu: 03:41.074
Pomyłki: Dwa razy obrócił auto, raz uderzył w elementy otoczenia.
Wrażenia: Ewidentnie prowadziłem jak zamulony, kompletnie nie robiłem tego co chciał mój mózg. Nie byłem w stanie się skoncentrować i jechałem o wiele za wolno by w ogóle ukończyć odcinek.

Podsumowanie.

Powyższy eksperyment zaskakująco wyraźnie pokazał jak mocno wypity alkohol wpływa na prowadzenie auta. Czasy przejazdów wszystkich uczestników systematycznie wzrastały, może poza pechowym drugim przejazdem Justyny. Co najciekawsze, tracone z każdą runda sekundy nie były wprost proporcjonalne do wzrastającego poziomu upojenia. Zwłaszcza podczas ostatniego przejazdu wydłużenie czasów było porażające.

Przy okazji odczyty z AlcoSense pokazały jak różnie na alkohol reagują organizmy ludzi. Nie muszę chyba dodawać, że wyniki zupełnie nie pokrywały się z internetowymi kalkulatorami.

Warto też zwrócić uwagę na to, że nawet wartości w okolicach legalnego 0,2 promila skutkowały zauważalnie gorszą jazdą. Widać to o tyle dobitnie, że z każdym przejazdem uczestnicy powinni lepiej znać trasę, a więc poprawiać czasy przejazdu. Alkohol im na to nie pozwolił. Znamienne są też ich wrażenia z jazdy. Np. Marcin był jeszcze poniżej progu przestępstwa według polskiego prawa, a już czuł, że jedzie tragicznie.

Jazda po alkoholu? Nigdy.

Nie należy oczywiście traktować wyników tego eksperymentu jak naukowej prawdy objawionej. Mimo wszystko jest to pewna przestroga. Nawet jeśli wypiliście niewiele – nie wsiadajcie za kółko. W pierwszej chwili tego nie poczujecie, ale będziecie o wiele gorszymi kierowcami niż na trzeźwo. Jeśli piliście jakiś czas temu i macie prowadzić auto – lepiej zbadajcie się alkomatem zanim ruszycie. Nawet resztki alkoholu we krwi mogą opóźnić wasze reakcje.

Wpis powstał we współpracy z marką AlcoSense.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać