Wiadomości

Jawa 300 CL wyciśnie łzy Europejczyków. Zapłaczą z nostalgii i na widok ceny

Wiadomości 21.09.2020 75 interakcji
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 21.09.2020

Jawa 300 CL wyciśnie łzy Europejczyków. Zapłaczą z nostalgii i na widok ceny

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz21.09.2020
75 interakcji Dołącz do dyskusji

Jawa 300 CL zaatakuje Europę. Cena na pewno nie ułatwi powrotu na ten kontynent.

Dni września dzielą nas od powrotu marki Jawa do Europy. Czeski motocykl we władaniu indyjskiej marki Mahindra, świetnie radził sobie w Indiach, ale na Starym Kontynencie będzie miał trudnie zadanie. Potrzeba wiele sentymentu by przeskoczyć tę cenę.

Jawa 300 CL – cena

Oferowaną w Europie Jawę 300 CL wyceniono na 6000 euro lub jak kto woli, 149 900 czeskich koron. Indyjska cena w przeliczeniu to bardziej 9000, ale zł, wszystko dlatego, że nie mają tam dla motocykli normy Euro 5.

jawa 300 cl cena

My też, ale mamy Euro 4, Euro 5 dla motocykli ma obowiązywać od 1 stycznia 2020 r. Obowiązująca norma i inne przepisy homologacyjne w zupełności wystarczą by cena Jawy 300 CL, sprzedawanej przez firmę Classic Legends, znacznie urosła. Co za nią dostaniemy?

Jaki silnik ma Jawa 300 CL?

Silnik osłabł w porównaniu do wersji sprzedawanej w Indiach. Zamiast 27 KM będzie miał 23 mechaniczne konie generowane przez jednocylindrowy, chłodzony cieczą silnik DOHC o pojemności 295 ccm. Maksymalny moment obrotowy również jest niższy, zamiast 27 będzie 25 Nm.

jawa 300 cl cena

Pozwoli to na osiągnięcie 125 km/h, bo taka jest prędkość maksymalna nowej Jawy 300 CL. Motocykl jest wyposażony w ABS, a pojemność zbiornika paliwa to 13,2 litra.

Przednie koło mierzy 18 cali, a tylne jest o jeden cal mniejsze i mieści bęben hamulcowy, zamiast tarczy, która jest zamontowana z przodu. Całość waży 182 kilogramy, a siedzisko jest umieszczone 765 mm nad ziemią.

Ile sentymentu pozostało w Europie?

Konstrukcja nawiązuje do klasycznych już modeli Jawy 250 i 350 i jest to inspiracja bardzo mocna. Motocykl designem wpisuje się bardziej w nurt customizacji i to wyłącznie takiej w stylu retro. Praktycznie nie widać tu pogoni za nowoczesnością. Nawet wskaźniki nie mrugają tu okiem, w stylu cały motocykl jest stary, a nas to sobie zintegrujesz ze smartfonem. Nie zintegrujesz. Musisz się zdecydować na motocykl, którego sprzedażowa wartość to w 90 proc. sentyment.

Przy tej cenie będzie trzeba go naprawdę sporo. Pierwszy egzemplarz podobno już opuścił jeden z czeskich salonów. Zobaczymy, ile sentymentu zachowała Europa.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać