TechMoto

Jak to działa: nowy silnik VW 2.0 TDI Evo ma podwójny wtrysk AdBlue

TechMoto 30.08.2019 169 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 30.08.2019

Jak to działa: nowy silnik VW 2.0 TDI Evo ma podwójny wtrysk AdBlue

Piotr Szary
Piotr Szary30.08.2019
169 interakcji Dołącz do dyskusji

Premiera 8. generacji Volkswagena Golfa będzie mieć miejsce w październiku. O aucie wiemy już coraz więcej – na przykład to, że otrzyma nowe silniki Diesla. To te same, które można już zamawiać w Passacie po liftingu czy też w nowej Skodzie Superb.

Informacja o tym, że prezentuje się jeszcze nowe silniki wysokoprężne, jest z pewnością dla wielu osób wiadomością bardzo dobrą. Potem co prawda widzimy, że odpowiada za to Volkswagen i błyskawicznie przypominamy sobie o aferze „Dieselgate”, więc mina nieco rzednie… Ale nic to, drodzy państwo! Volkswagen obiecuje bowiem, że nowe silniki 2.0 TDI serii EA288 Evo mają emitować w normalnej eksploatacji nawet o 80 proc. mniej tlenków azotu (NOx) niż dotychczas stosowane jednostki tego typu.

Skoda Superb 2.0 TDI Evo
Passat B8 po liftingu to jeden z pierwszych modeli, w którym można zamówić nowy silnik. Niedługo 2.0 TDI Evo pojawi się też w nowym Golfie.

A skoro Volkswagen coś obiecuje, to trzeba wierzyć. Prawda?…

Dobra, zostawmy to do indywidualnych rozważań, jednocześnie zwracając uwagę, co nowego w ogóle zastosowano w silniku.

Pomysł opiera się na zmodernizowanym systemie SCR (selektywnej redukcji katalitycznej). Zapewne nadużyciem będzie stwierdzenie, że układ jest prosty jak konstrukcja cepa, ale z drugiej strony trudno się od takiej myśli uwolnić. Dlaczego? Ano dlatego, że najważniejszą cechą tego pomysłu jest po prostu użycie dwóch wtryskiwaczy AdBlue. Jeden z nich umieszczony jest zaraz za silnikiem, gdzie spaliny mają ok. 500 stopni Celsjusza i więcej. Drugi wtryskiwacz ulokowano w nieco oddalonym od jednostki napędowej drugim katalizatorze SCR, działającym w niższej temperaturze. Mówiąc obrazowo: to, czego nie zdoła dokonać pierwsza z dawek AdBlue przy wysokiej temperaturze, ma załatwić druga.

Tak jak w innych nowych silnikach Grupy Volkswagena, zmniejszono też opory ruchu.

Poza tym producent chwali się zmniejszeniem masy silnika i strat ciepła (pomagają w tym m.in. stalowe tłoki zamiast aluminiowych). Zmodyfikowano też układ turbodoładowania – ma on teraz reagować szybciej niż do tej pory. Uzyskano to dzięki elektrycznemu sterowaniu geometrią łopatek – w starszych silnikach 2.0 TDI odbywało się to podciśnieniowo. Wtrysk oleju napędowego odbywa się pod ciśnieniem 2200 barów. Nowy silnik spełnia normę emisji spalin Euro 6d.

Skoda Superb 2.0 TDI Evo
Z kolektorem dolotowym zintegrowano intercooler. Ma on własny obieg cieczy chłodzącej. Powyższy schemat przygotowała Skoda, ale w Volkswagenach wygląda to identycznie.

Priorytetem nie były tutaj jak najbardziej wyżyłowane parametry – silnik o którym mowa ma 150 KM i 340 Nm.

Jeśli weźmiemy pod uwagę Passata i założymy, że jego osiągi nie zmienią się względem modelu sprzed liftingu (z taką samą mocą i momentem obrotowym), to przyspieszenie do 100 km/h powinno zajmować 8,7-8,9 s, natomiast prędkość maksymalna powinna wynosić 213-220 km/h – zależnie od skrzyni biegów i obecności napędu na obie osie.

Mocniejsze wersje diesla 2.0 TDI (190 i 240 KM) nie mają w cennikach dopisku „Evo”, można więc wysnuć ostrożny wniosek, że na podobne modyfikacje będą musiały jeszcze chwilę poczekać – o ile w ogóle się ich doczekają.

Mi pozostaje dodać od siebie tylko jedno: lepiej żeby im się to udało. Volkswagenowi na ręce patrzy cały motoryzacyjny świat.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać