Wiadomości / Ciekawostki

Jadąc chodzisz siedząc, czyli nowy pomysł na fotele w Jaguarach i Land Roverach

Wiadomości / Ciekawostki 20.01.2020 75 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 20.01.2020

Jadąc chodzisz siedząc, czyli nowy pomysł na fotele w Jaguarach i Land Roverach

Piotr Szary
Piotr Szary20.01.2020
75 interakcji Dołącz do dyskusji

Jeśli kiedykolwiek pomyśleliście, że w motoryzacji wszystko już było, to polecam zapoznanie się z najnowszym wynalazkiem grupy Jaguar Land Rover. Takich foteli nie ma jeszcze nikt.

Podróże samochodem są fajne, ale mają jedną wadę – jeśli nie prowadzimy akurat autobusu lub ciągnika siodłowego, w których wysiadło wspomaganie wszystkiego, to taka jazda nie jest dla ciała zbyt produktywna. Ot, głównie siedzimy sobie rozglądając się dookoła, a potem wysiadamy w innym miejscu.

Nic dziwnego, że pojawiają się pomysły, co zrobić by zapewnić mięśniom trochę rozrywki w czasie jazdy. Z taką inicjatywą wyszła grupa Jaguar Land Rover – Brytyjczycy wymyślili fotele, które w trakcie podróży będą stymulować mięśnie w taki sposób, jak ma to miejsce podczas spacerów.

 Czyli jadąc chodzisz siedząc.

Choć powyższe zdanie wydaje się wysoce karkołomną konstrukcją, to w zasadzie jest tylko odrobinę przerysowane – w końcu niemal dokładnie do tego sprowadza się pomysł. Idea stojąca za takimi fotelami jest banalna: dzięki temu wyraźnie ma się zmniejszyć ryzyko problemów zdrowotnych związanych ze zbyt długim przebywaniem w pozycji siedzącej. Szczególnie mogłoby to więc interesować np. przedstawicieli handlowych i kierowców ciężarówek czy autokarów jeżdżących na długich trasach.

Problem nie jest wcale wydumany – według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), aż 1,4 mld ludzi prowadzi zbytnio siedzący tryb życia. A to może prowadzić do problemów m.in. z mięśniami nóg, ale też z biodrami czy miejscem, gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę. Dorzućmy do tego potencjalne problemy z krążeniem i kłopot gotowy.

Cały pomysł przypomina mi nieco fotele w limuzynach w rodzaju Mercedesa klasy S, które na zakrętach są w stanie na bieżąco zmieniać kształt (np. boczków), by jak najlepiej utrzymywać ciała pasażerów. Tutaj działałoby to zapewne na nieco podobnej zasadzie, ale pracę wykonywałyby silniczki umieszczone w głównej części siedzisk. Oczywiście całość można by było dopasowywać do upodobań pasażerów, żeby podróż nadal była przyjemna i komfortowa.

Jaguar fotele samochodowe

Nowe fotele to część projektu Destination Zero.

Jest to szersza inicjatywa, która zakłada stworzenie pojazdów nieemitujących zanieczyszczeń, niestojących w korkach i przy tym całkowicie bezpiecznych. Wcześniej w ramach tego projektu pracowano m.in. nad zmniejszeniem uciążliwości choroby lokomocyjnej, a także nad wykorzystaniem ultrafioletu do zahamowania rozprzestrzeniania się przeziębienia i grypy.

Szkoda, że to ostatnie rozwiązanie zapewne nie byłoby w stanie wyleczyć osoby przeziębionej. Tylko pomyślcie: dziecko próbuje za wszelką cenę uniknąć klasówki z matematyki i po powrocie ze szkoły (w deszczu i bez kurtki) właśnie zjadło litr lodów i popiło napojem z lodówki? „Chodź Mieciu, przejedziemy się!” – Mieciu ucieszony wskakuje do Land Rovera, nie wiedząc jeszcze, że wróci do domu całkiem zdrowy i gotów do nauki. No przecież to by było rewelacyjne!

Szkoda tylko, że nie wiadomo nic na temat terminu ewentualnego rozpoczęcia produkcji żadnego z tych rozwiązań.

Póki co pozostaje nam zatem jedynie jazda z chorobą lokomocyjną i zarażanie innych pasażerów grypą. Miłej podróży!

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać