Ciekawostki

Futurystyczny Italdesign Aztec na sprzedaż. Brakuje tylko kolekcji synthwave’u na kasetach

Ciekawostki 05.09.2019 384 interakcje
Michał Koziar
Michał Koziar 05.09.2019

Futurystyczny Italdesign Aztec na sprzedaż. Brakuje tylko kolekcji synthwave’u na kasetach

Michał Koziar
Michał Koziar05.09.2019
384 interakcje Dołącz do dyskusji

Naiwne wizje przyszłości, syntezatorowa muzyka i zachłyśnięcie elektroniką, czyli przełom lat 80. i 90. Italdesign Aztec to ucieleśnienie futuryzmu tamtych czasów.

Z reguły najbardziej kontrowersyjne samochody koncepcyjne nie trafiają do produkcji. Służą jedynie pokazowi możliwości stylistów, zapowiadają trendy lub zwyczajnie służą zwróceniu uwagi na ich autora. Dwuosobowe auto projektu Giugiaro to wyjątek od tej reguły. Dziwna sylwetka idealna do prezentowania w oparach różowego dymu wyjechała na drogi i jeden egzemplarz można obecnie kupić. Odpalcie synthwave i przyjrzyjmy się autu, które pasuje do tego gatunku muzyki jak żadne inne. Wiem, że red. prow. przyznał to miano Citroenowi BX, ale nie mogę się z nim zgodzić widząc dwumiejscowy pojazd od Giugiaro.

Scandroid – „Dreams of Neo-Tokyo”

Firma Italdesign zaprezentowała swoje dzieło rodem z science fiction podczas targów w Turynie w 1988 r. Choć pojazd miał być tylko uczczeniem dwudziestej rocznicy istnienia studia designerskiego, zwrócili na niego uwagę Japończycy. Przy wsparciu kapitału z Neo-Tokio Dalekiego Wschodu i dzięki MTM, niemieckiemu tunerowi Audi, Italdesign Aztec trafił na drogi.

Jeśli to już nie jest wystarczająco dziwne – nikt nie wie ile dokładnie wyprodukowano takich przybyszy z przyszłości. Przynajmniej 18 sztuk, ale mniej niż 50. Pojazdy wystąpiły w kilku filmach sci-fi, m. in. „Frankenstein wyzwolony”. Nie jest to jednak zbytni powód do chluby. 5,4/10 na Filmwebie.

itladesign-aztec-na-sprzedaz
Źródło: Autosport Designs

Lazerhawk – „Dreamrider”

Samo auto powalało nie tylko niezwykłą sylwetką. Oczywiście oddzielne kopuły dla kierowcy i pasażera same w sobie wyglądały jak z innego świata, ale spójrzcie choćby na detale przy tylnym kole. To co widywaliście w filmach czy komiksach, tylko na żywo. Ta lista kodów nie została tam umieszczona dla żartów. Po ich wprowadzeniu można uzyskać dostęp do informacji o odpowiadających im parametrach. Co lepsze, część kombinacji odpowiadała np. za uzyskanie dostępu do gaśnicy czy podnośnika. Bezużyteczne, ale wspaniałe. Ależ bym zakładał ciemne okulary z połączonymi szkłami i wpisywał kolejne kody dłonią w rękawiczce bez palców <podgłaśnia lecący w tle „Hypnic”>.

itladesign-aztec-na-sprzedaz
Źródło: Autosport Designs

Środek, poza kopułami oddzielającymi ludzi siedzących w środku, ma do zaoferowania jeszcze szereg innych wyobrażeń o autach przyszłości. Skórzana tapicerka pokrywa elementy o ostrych, ale niesymetrycznych kształtach. Najciekawszy jest jednak panel umieszczony przed pasażerem, wyglądający jak druga kierownica, z tzw. komputerem rajdowym Halda. Jest też umieszczona po środku nawigacja i prawilny system audio JVC.

itladesign-aztec-na-sprzedaz
Źródło: Autosport Designs
itladesign-aztec-na-sprzedaz
Źródło: Autosport Designs

Midnight Danger – „Malignant Force”

Naiwną wizje przyszłości napędza pięciocylindrowy silnik Audi umieszczony za siedzeniami. Zależnie od tego czy był doładowany, czy nie, wypluwał 200 KM lub więcej. To 25o HP na boku znalazło się tam tylko dla szpanu. Witamy w stylistyce późnych lat 80. To były Dziwniejsze Dni. Moment z niemieckiego silnika na wszystkie koła przenosi włoski układ napędowy z Lancii Delty Integrale HF. Dzięki temu futurystyczny bolid teoretycznie mógłby sobie poradzić na śniegu czy szutrze.

Żeby nie było za mało futurystycznie, to ten wóz miał system steer-by-wire. Kierownica nijak nie była połączona z kołami.

itladesign-aztec-na-sprzedaz
Źródło: Autosport Designs

Mega Drive – „Mega Drive”

Cena tego dzieła sztuki nie została podana do publicznej wiadomości. Na pewno nie będzie niska, ale czy warto liczyć pieniądze kupując tak niesamowitą konstrukcję? Skrystalizowany futuryzm z lat 80. Miami Vice przeniesione w wymyśloną przyszłość. Cyfrowy Duch, który przetrwał do dziś, ten sam, który w ostatnich latach napędził ludzi do nagrywania i słuchania synthwave’u.

Jeśli więc lubicie plastikową, przesadzoną i kanciastą estetykę rodem z lat 80. w połączeniu z science fiction – Italdesign Aztec będzie doskonałym zakupem. Powinni tylko dorzucić do niego zestaw kaset z synthwavem. Nawet jeśli to muzyka nagrana w drugiej dekadzie XXI w. i wydana cyfrowo.

itladesign-aztec-na-sprzedaz
Źródło: Autosport Designs

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie