Felietony

Wał w mrowisko: nigdy nie założę instalacji LPG. Dlaczego? Bo jest brzydka

Felietony 21.06.2019 455 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 21.06.2019

Wał w mrowisko: nigdy nie założę instalacji LPG. Dlaczego? Bo jest brzydka

Piotr Szary
Piotr Szary21.06.2019
455 interakcji Dołącz do dyskusji

Samochody na gaz mają pokaźne grono zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Każdy ma własne powody, by instalacje LPG lubić bądź nie, ale żeby skarżyć się na wygląd? Zapraszam do lektury najdziwniejszego tekstu, który dziś przeczytacie, należącego zarazem do nowego cyklu „Wał w mrowisko”.

Instalacje LPG mają szereg zalet – co ważne, są one w większości przypadków obiektywne. Mamy więc na ogół do czynienia ze znacznym ograniczeniem kosztów eksploatacji pojazdu i ze zwiększeniem jego maksymalnego zasięgu. Wiele osób wskazuje na to, że spaliny auta zasilanego gazem są mniej uciążliwe dla środowiska naturalnego. Co więcej, nowoczesne instalacje gazowe da się tak skonfigurować, by auto miało na gazie nawet nieco lepsze osiągi niż na benzynie.

Po drugiej stronie barykady stoją przeciwnicy LPG. Podnoszą zarzuty, że wiele aut „nie lubi się” z gazem, ilość miejsca w bagażniku zmniejsza się z powodu butli (w najlepszym razie trzeba zrezygnować z koła zapasowego lub wozić je gdzieś, gdzie zabiera cenne miejsce), a na domiar złego, większość serwisów specjalizujących się w zakładaniu i obsłudze takich instalacji to zwykli partacze.

instalacja LPG zalety wady
Zamontowane bardzo schludnie, tylko co z tego, skoro sama butla jest brzydka? / fot. JERZY, Otomoto.pl. Zdjęcie pobrane z ogłoszenia zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu.

Rzecz jasna, zarówno wśród fanów jak i przeciwników instalacji gazowych nie wszyscy podchodzą do tematu „zero-jedynkowo”. Są osoby, które cenią sobie ten rodzaj zasilania, ale mają świadomość, że faktycznie nie wszystkie silniki dobrze reagują na LPG. Zdają sobie też sprawę, że o wspomnianych serwisach i ich dziełach można by napisać całą serię książek, i że ktoś może po prostu nie chcieć instalacji gazowej pomimo czekających za rogiem potencjalnych oszczędności – „bo nie”, i nie ma sensu przekonywać nikogo na siłę.

I wtedy wchodzę ja, cały na biało szaro i mówię: ale hola hola, przecież to strasznie brzydkie!

Ruch w okolicy zamiera. Klienci pobliskiej kawiarni zastygają z filiżankami w połowie drogi do ust, a przelatujący nieopodal gołąb tak się ogląda za głosicielem tych herezji, że wlatuje w słup. Wszyscy tylko czekają, aż wyskoczy zza rogu ktoś z okrzykiem „jesteście w ukrytej kamerze!”. Ale nie – oto jestem tu nadal i stoję dumnie czekając, czy ktoś mi przywali.

Tak jednak odbieram instalacje gazowe: niemal wszystkie ich elementy w 99 proc. przypadków są wręcz ordynarnie paskudne. Weźmy takie korki do tankowania gazu: kawałek najtańszego możliwego plastiku, z powodu którego ktoś zrobił nam dziurę w zderzaku. Albo, o zgrozo, w błotniku – jeśli auto pochodzi np. z Holandii. Oczywiście, zamiast tego można mieć też wlew gazu pod klapką wlewu paliwa – wtedy wizualnie jest znacznie lepiej. Tyle że pewnie ciągle bym się obawiał, czy aby na pewno serwis należycie zabezpieczył to miejsce przed korozją po wywierceniu dziury.

instalacja LPG zalety wady
To jest dobre rozwiązanie. O ile nie zardzewieje. / Kreuzschnabel [CC BY-SA 3.0], via Wikimedia Commons
Kolejna kwestia: przełącznik we wnętrzu auta. Z nieco lepszego plastiku, sam w sobie może nawet nie wyglądać aż tak źle. Tyle tylko, że nie da się go niemal nigdy tak zamontować, by pasował do czegokolwiek we wnętrzu. Można go co najwyżej upchnąć w kompletnie niewidoczne miejsce i żyć ze świadomością, że w mrokach deski rozdzielczej żyje sobie takie małe, plugawe stworzenie, ale wtedy z kolei nie będziemy widzieć, ile gazu jeszcze zostało w zbiorniku. Mamy więc impas.

instalacja LPG zalety wady
NO PASUJE JAK ULAŁ, NIE POZNAĆ CO ROBIONE / fot. Polcar, Otomoto.pl. Zdjęcie pobrane z ogłoszenia zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu.

Kwestie wizualne to jednak drobiazg, gdy mowa tylko o korkach i przełącznikach.

Znacznie gorzej wygląda to w przypadku tych właściwych elementów instalacji. No po prostu nie mogę na nie patrzeć. Spójrzcie na jakiekolwiek fabryczne części do silników – mogą nie być zbyt piękne, ale w większości przypadków wyglądają mimo wszystko dosyć solidnie. Wzbudzają zaufanie.

W przypadku większości elementów instalacji LPG tego nie ma. Te elementy wyglądają tak samo paskudnie jak wspomniane korki. Najtańszy plastik, jakieś brzydkie naklejki. No i najgorsza w tym wszystkim kwestia: niemal zawsze instalacje gazowe zakłada się tak, że po otwarciu maski od razu te dodatkowe elementy widać. Tu jakaś plątanina przewodów, tam wtryskiwacze, jeszcze gdzie indziej co innego. Tak zwany pier…olnik. A sio!

instalacja LPG zalety wady
fot. StanisŁaw, Otomoto.pl. Zdjęcie pobrane z ogłoszenia zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu.

W tym momencie wielu z was przypomina sobie zapewne, że przecież da się to zrobić ładniej. Da się niemal wszystko poukrywać do tego stopnia, że człowiek musiałby się naszukać jakichkolwiek elementów instalacji. Tak – mam świadomość, że się da. Nadal jednak przeszkadzałaby mi świadomość, że to wszystko gdzieś tam w samochodzie jest. Mam też pełną świadomość tego, że nie wszystkie elementy wszystkich producentów są tak brzydkie i marnie wykonane – opieram się po prostu na tym, co najczęściej mam okazję widzieć, zarówno na żywo jak i w sieci.

instalacja LPG zalety wady

W zasadzie jedyna opcja instalacji gazowej, na jaką bym się zgodził, to instalacja fabryczna. Fabryczna, a nie dealerska. To wiąże się na ogół z ładnie zaprojektowanymi, pasującymi do całości przyciskami i wskaźnikami, ładniejszym rozplanowaniem przestrzeni pod maską, a także z większą pewnością siebie, jeśli chodzi o trwałość i osiągi silnika na takim paliwie. We wszystkich innych przypadkach wolałbym jeździć słabszym autem bez instalacji niż mocniejszym wyposażonym w takową.

instalacja LPG zalety wady
fot. Sław, Otomoto.pl. Zdjęcie pobrane z ogłoszenia zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu.

Żebyśmy się źle nie zrozumieli: ja wcale nie neguję zalet LPG.

Co więcej, jeśli ktoś mnie o to pyta, to zawsze staram się być obiektywny i przedstawić wszystkie „za” i „przeciw”, ze szczególnym uwzględnieniem tych punktów, które mogą być ważne w przypadku konkretnego auta. Masz Passata 2.0 8V, Hummera H2 albo Daewoo Lanosa? Śmiało zakładaj LPG, silniki tych aut doskonale sobie z tym poradzą. Jeśli jednak masz np. Subaru, w którym do regulacji zaworów (ręcznej) silnik trzeba wyjąć, albo po prostu coś, w czym głowica nie reaguje zbyt dobrze na ten rodzaj zasilania – ode mnie nie usłyszysz „no jasne, że bierz, zanim ci się zepsuje to i tak go sprzedasz”.

Bardzo doceniam fakt ciągłego rozwoju także i tej gałęzi motoryzacji – bardzo podoba mi się np. idea korzystania z wtryskiwaczy benzynowych, by podawać do silnika gaz. Tylko że to po prostu drogie, no i niedostępne do większości silników z bezpośrednim wtryskiem paliwa. W praktyce mamy więc do wyboru albo zwykłe instalacje sekwencyjne (w silnikach z wielopunktowym wtryskiem paliwa), albo systemy z dotryskiem benzyny (przy wtrysku bezpośrednim) – te ostatnie osobiście uznaję za słaby pomysł.

instalacja LPG zalety wady

Nic mi również do tego, czym kierują się osoby, które chciałyby założyć w swoim aucie instalację gazową – jak wspomniałem na początku, uzasadnić to można na wiele logicznych sposobów. Z drugiej strony, dość często odnoszę wrażenie, że najchętniej zagazowałyby one wszystkie pojazdy co do jednego. „Co z tego, że jeździsz niewiele, twój silnik ma ręczną regulację luzów zaworowych i nie masz w okolicy sensownego serwisu LPG? Szukasz bzdurnych wymówek!” – tak to czasem wygląda. Potem do tego wszystkiego dołączają ci, którzy piszą, że „gaz jest do kuchenek” i że to „profanacja”, po czym żarliwa dyskusja przeistacza się w kłótnię.

Ale to wszystko nieważne – ja nie tknę LPG. Bo jest brzydkie.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać