Wiadomości

Prawie 5 metrów długości, spalanie 4,5 l na 100 km i panele fotowoltaiczne w dachu. Oto Hyundai Sonata Hybrid

Wiadomości 06.02.2020 136 interakcji
Piotr Barycki
Piotr Barycki 06.02.2020

Prawie 5 metrów długości, spalanie 4,5 l na 100 km i panele fotowoltaiczne w dachu. Oto Hyundai Sonata Hybrid

Piotr Barycki
Piotr Barycki06.02.2020
136 interakcji Dołącz do dyskusji

Aż szkoda, że raczej nie trafi do Polski.

Choć trzeba też przyznać, że każda z zalet lub cech Hyundai Sonaty Hybrid, przez które fajnie by było, gdyby trafił do Polski, sprawia, że… raczej nie przyjąłby się w naszym kraju.

Dla przypomnienia: to auto jest naprawdę spore.

Dla przypomnienia, bo Hyundai Sonata tej generacji jako taki nie jest autem zupełnie nowym – to ten sam segment, co Toyota Camry, czyli auto bardzo duże (w przybliżeniu ok. 4,9 m), ale za to nieprzesadnie luksusowe. W Stanach Zjednoczonych w gamie modelowej ustawiony jest powyżej Elantry i jest od niej droższy o ok. 5000 dol. Nie wiadomo, jaka będzie dopłata do hybrydowej Sonaty – bazowa kosztuje 23 600 dol.

W Polsce Sonaty niestety brak i pewnie nie zmieni się to w przypadku wersji hybrydowej. Ale i tak warto wiedzieć, że…

… średnie spalanie ma wynieść mniej niż 4,4 l.

A dokładniej 4,36 l na autostradzie i 5,2 l w mieście. Dane te dotyczą specjalnie przygotowanej, oszczędnej wersji, ale standardowa nie będzie o wiele gorsza pod tym względem. Taksówkarze podobno już zastanawiają się, jak sprowadzić hybrydową Sonatę do Polski.

… mocy wiele nie ma, ale nie o to tutaj chodzi.

To zresztą raczej samochód dla kierowców, którym przesadnie się nie spieszy. Stąd 2-litrowy, wolnossący, 4-cylindrowy silnik benzynowy o mocy 150 KM, wspomagany przez elektryczną jednostkę o mocy nieco ponad 50 KM, a wszystko do obsługiwane przez 6-stopniową przekładnię automatyczną. W sumie taki układ zapewnia trochę ponad 190 KM – w sam raz jak do auta tych rozmiarów.

Sonaty w tej hybrydowej odmianie nie musimy przy tym ładować z gniazdka, ale…

…może mieć dach z panelami fotowoltaicznymi.

Oczywiście nie będziemy dzięki temu jeździć za darmo, ale Hyundai twierdzi, że dzięki temu dodatkowi codziennie będziemy mieć dwie dodatkowe mile (ponad 3 km) jazdy na prądzie więcej. Do tego takie rozwiązanie ma pomóc w zapobieganiu rozładowaniu akumulatorów, kiedy auto jest wyłączone, a włączona jest np. klimatyzacja albo systemy rozrywkowe.

… ma mieć ponad 1100 km zasięgu.

I to jest wartość, którą bardzo chętnie zobaczyłbym też w innych samochodach. Nie tylko w tych z silnikami wysokoprężnymi, ale i w tych benzynowych, które często mają tak śmiesznie małe baki, że podśmiewanie się z posiadaczy elektryków przestaje być takie na miejscu, skoro sami musimy co chwila zjeżdżać na stację.

Niestety małe szanse na to, że będę mógł za to pochwalić Sonatę w tekście na Autoblogu.

Koreańska klasa średnia w Polsce przyjęła się umiarkowanie dobrze. Znika już i40, o Optimie też powoli ludzie zaczynają zapominać. A dodając do tego fakt, że Sonaty nie ma w wersji kombi, szanse na rynkowy sukces są stosunkowo niewielkie. Za Sonatą chyba też nie tęsknimy tak bardzo jak za Camry, żeby Koreańczykom opłacało się proponować u nas ten model – nawet w wydaniu hybrydowym.

Ale kto wie, może jakaś cząstka Sonaty do nas dotrze? Może to właśnie ta jednostka będzie odpowiadała za napędzanie nowej Kii Sorento, która w końcu ma oferować zarówno układ hybrydowy typu plug-in, jak i właśnie klasyczną hybrydę.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać