Testy aut nowych

Żona nie zauważy, że kupiłeś dziecko Rosemary. Oto Hyundai i30N Fastback

Testy aut nowych 13.02.2019 165 interakcji
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 13.02.2019

Żona nie zauważy, że kupiłeś dziecko Rosemary. Oto Hyundai i30N Fastback

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz13.02.2019
165 interakcji Dołącz do dyskusji

Kompakt, który ma 275 koni mocy. Za dnia wozi dzieci do przedszkola, nocą wielokrotnie mierzy obwód ronda obok hipermarketu. Jeździłem Hyundaiem i30 Fastback N przez kilka dni. Lepiej nie mówić żonie co się dzieje powyżej 4 tysięcy obrotów.

Namayang to oficjalnie ośrodek badawczo-rozwojowy Hyundaia, a w rzeczywistości miejsce mrocznych okultystycznych praktyk. Zatrudnieni tam poplecznicy sił nieczystych niedawno wyciągnęli z kociołka z posoką Hyundaia i30N w wersji hatchback, uczciwego, niczego nieudającego Frankensteina. Dziecko mroku, hot hatch, którego bez żadnych wątpliwości nie pozwoliłaby Ci kupić żona. To jest potwór i ten potwór nikogo nie próbuje oszukać.

Ale w Korei sabat czarownic musiał zbiec się z próbami bomb atomowych na pobliskich atolach i z piekielnych czeluści przybył Hyundai i30N Fastback. Wciąż sportowy, ale z nadwoziem sugerującym większą uniwersalność i lekko rodzinny charakter. I to już jest dziecko Rosemary, z pozoru zwyczajny, ale wszyscy sąsiedzi wiedzą kto jest ojcem. Perfidne zwycięstwo księcia ciemności i okazja dla osób, które chcą kupić sportowe auto, ale nie pozwala im żona – w jednym. Tym samochodem uda się ją nabrać.

hyundai i30n fastback

Fastback N jest bardziej uniwersalny od hatchbacka

Typowy hot hatch zdemaskuje Cię od razu, jego nie kupuj. Potrzebujesz samochodu, który zmyli przeciwnika, udając normalne auto. Na szczęście Hyundai i30N Fastback ma rozdwojenie jaźni. W salonie możesz pokazać żonie zwykłego Fastbacka, a do domu wrócisz wersją N Performance. Przygotowałem dla ciebie poradnik, jak jeszcze możesz oszukać swoją małżonkę kupując pojazd, który jednym kołem trzyma się sił światła, drugim zaś mieli chwasty w królestwie mroku.

hyundai i30n fastback

Hyundai lubi robić samochody, których nie ma nikt inny

To dobry argument, ale przy żonie lepiej nie nawiązuj do historii. To, że Hyundai lubi budować nowe samochody nie korzystając z oczywistych wzorców, reklamując Fastbacka możesz pominąć. Nie zainteresuje jej naprawdopodobniej asymetryczny Veloster, nie oszołomi jej również tylnonapędowy Hyundai Genesis Coupe. Może spodoba jej się wygląd, ale oczywisty sportowy charakter na pewno jej nie przekona. Nie zaciekawi jej także samochód dla fryzjerów, czy Hyundai Coupe, znany też jako Tiburon. Tiburon to po hiszpańsku rekin, ale ten model akurat mógł przegryźć tylko namoczone herbatniki. Hyundai stanowczo lubi wymyślać proch od nowa.

hyundai i30n fastback

Bagażnikiem reklamuj samochód sportowy

Zacznij klasycznie, podkreślając zalety bagażnika. Kilkanaście litrów pojemności w porównaniu ze zwykłą wersją fastback (450 l) na pewno kradnie rozpórka tylnego zawieszenia, ale wciąż jest nieźle. Niestety będziesz musiał milczeć przy porównaniu z konkurencją. Skoda Octavia RS z nadwoziem liftback to praktycznie jedyny konkurent z podobną wersją nadwozia i przeznaczeniem pojazdu. Samochód ma być szybki i ma się do niego zmieścić rodzina. W Octavii mamy do dyspozycji 590 l i jej bagażnik to prawdziwa studnia bez dna.

Fastback N wygrywa głównie sam ze sobą, a raczej ze swoją krótszą wersją – hatchbackiem. Do Fastbacka, którego tylna szyba podnosi się wraz klapą bagażnika, spakujesz jedną dużą walizkę więcej. Może wystarczy by nabrać żonę, że kupiłeś praktyczny rodzinny samochód.

hyundai i30n fastback

Wygląd ma znaczenie

Nim możesz wygrać całą batalię. Z zewnątrz samochód prezentuje się bardzo dobrze, ma zgrabną sylwetkę, która tylko pozornie nie rzuca się w oczy. Na to auto na pewno zwrócą uwagę osoby, dla których samochód to coś więcej niż środek transportu. Rzadko spotykana linia nadwozia przyciągnie ich spojrzenia. 19-calowe felgi w wersji N Performance, podwójna końcówka wydechu i dedykowane zderzaki z czerwonymi elementami to subtelne zmiany w stosunku do zwykłej odmiany, ale w zupełności wystarczą by samochód był interesujący. Jeśli nie chcesz by samochód krzyczał mam 275-koni i 6 sekund do setki, to jest wygląd skrojony pod ciebie.

Wnętrze również spodoba się żonie, prezentuje się bez zarzutu. Logo N na kierownicy, nakładce na progi czy gałce zmiany biegów pozostaną dla niej anonimowe. Podobnie jak czerwone obwódki wokół wylotów powietrza. To komunikaty dla wtajemniczonych. W środku jest nie tylko ładnie.

hyundai i30n fastback

Mimo twardego zawieszenia, jest wygodnie

Fotele mają dobre trzymanie boczne, a w najwyższej wersji wyposażenia również elektryczne sterowanie wraz pamięcią ustawień. Jeśli żona będzie narzekać, że źle się wsiada, bo jest nisko i fotele mają przeszkadzający boczek, to doceni rozwiązanie, którego ja nie lubię. Fotel kierowcy odjeżdża automatycznie po wyłączeniu zapłonu i otwarciu drzwi, a powraca na swoje miejsce, gdy do samochodu wrócimy. Żona może to polubić, ale ten usłużny fotel ma pewną wadę.

hyundai i30n fastback

Ogranicza miejsce w drugim rzędzie. Jeśli twoja codzienna rutyna rozpoczyna się od otwarcia tylnych drzwi i wpuszczenia dzieci do środka, to będziesz miał kłopot. Odsunięty fotel praktycznie uniemożliwia zajęcie miejsc z tyłu. Na szczęście da się tę opcję wyłączyć podobnie jak inną, która również nie przypadła mi do gustu. Chodzi o powitalną i pożegnalną melodyjkę przy uruchamianiu i opuszczaniu auta. Należy ją wyłączyć i zapomnieć, że istnieje.

Fastback N to samochód do jeżdżenia z przodu i to na fotelu kierowcy, dlatego szybko opadająca linia dachu za tylnymi fotelami nie powinna mieć znaczenia. Niestety istnieje i wysokim osobom może uprzykrzyć życie w czasie dłuższej podróży. Lepiej jeździć nim krócej i często w zakrętach, bo…

Hyundai i30N Fastback świetnie się prowadzi i brzmi

Dla żony to nie najważniejsze, ale jak to jeździ? Znakomicie. Przednionapędowy kompakt świetnie trzyma się drogi, a zimowe opony Pirelli, w które obuty był mój testowy egzemplarz, pozwalały zapomnieć, że jest luty. Wersja 250 KM jest tylko o dziesiąte części sekundy wolniejsza od wersji 275 KM. Dwulitrowy, turbodoładowany silnik nie musi się wstydzić swojej pojemności a samochód ma jeszcze jeden atut. To układ wydechowy. Nawet w trybie Normal, na biegu jałowym, samochód przyjemnie mruczy, a trybie Sport lub Custom pięknie strzela przy redukcji biegów. Wydech to jedna z większych zalet tego samochodu. Nie przesadzam, będziesz specjalnie zwalniał, tylko po to by zaraz przyspieszyć, wcześniej redukując bieg.

Spokojnie, dźwięk nie zdradzi cię przed małżonką. Jeśli obawiasz się, że ryk z rury wydechowej zdemaskuje to auto jako wóz sportowy, a nie pożyteczny rodzinowóz, możesz spać spokojnie. Tu ujawnia się diaboliczny plan Koreańczyków. Samochód ma dwa oblicza, do 4 tysięcy obrotów to cywilny samochód, powyżej przyklejona do drogi rakieta. Ta dwulicowość wspomagana jest przez możliwość personalizacji trybów jazdy.

hyundai i30n fastback

Przy żonie i dzieciach możesz skorzystać z trybów Eco i Normal, a na wieczór zostaw sobie Custom. Tryby przełączysz błyskawicznie przy pomocy dedykowanych przycisków przy kierownicy, a to jak auto będzie zachowywać się w trybie Custom możesz ustawić na ekranie centralnym. Praca układu wydechowego, twardość zawieszenia to tylko przykłady dostępnych opcji. Możesz też sterować pracą układu różnicowego, kierowniczego lub całkowicie wyłączyć ESP.

hyundai i30n fastback

To wszystko przyda ci się, gdy możliwości samochodu będziesz chciał sprawdzić na torze. Fani jazdy torowej i nadmiernej kontroli mogą mieć stały podgląd na informacje o przeciążeniach, ciśnieniu doładowania turbosprężarki czy aktualnie wykorzystywanej wartości momentu obrotowego. Spodoba się im również automatyczny międzygaz przy redukcji biegów i mierzenie czasów okrążeń. Hyundai ma łagodne linie nadwozia, ale to…

Samochód dla mężczyzny

Mały problem może pojawić się jeśli Hyundaia ma też prowadzić małżonka, która na co dzień porusza się samochodem, w którym wszystko porusza od dotknięcia palcem. Takim z nadmiernym wspomaganiem wszystkiego, jakby z wiecznie włączonym trybem City.

hyundai i30n fastback

Fastback w wersji N pracuje po męsku, nie ma tu przesadnej lekkości w pracy układu kierowniczego czy dźwigni zmiany biegów. Znaleziono dobry kompromis między wygodą w codziennym użytkowaniu a wymogami szybkiej jazdy w zakrętach. Biegi zmieniamy precyzyjnie, bez uczucia, że ktoś połowę pracy przy przesuwaniu drążka wykonał za nas. Kierownica stawia właściwy opór, choć kobieta może powiedzieć, że dla niej jest zbyt duży, ale jest jedna rzecz, która może zbudować waszą małżeńską zgodę. Wada, którą znajdziecie wspólnie.

i30N Fastback jest trochę za głośny

Weekendy, wakacje i wszelkie dłuższe wyjazdy, które zaprowadzą Cię na drogi szybkiego ruchu lekko zepsują Ci radość z autostradowych przelotów. Hałas przy wysokich prędkościach to praktycznie jedyna wada Fastbacka. Byłem mocno zdziwiony, ale przy prędkości autostradowej jest w nim nieprzyjemnie głośno. Na tym jego wady w zasadzie się kończą, pozostaje tylko jedna.

Nie tankuj przy żonie. Moje średnie spalanie to prawie 15 l/100 km. Jest szansa, że będzie mniejsze, bo testowany egzemplarz był praktycznie nowy, a samochód kusi żeby jeździć nim na wysokich obrotach i co chwilę podświetlać kolorowe kwadraciki umieszczone obok obrotomierza, które sygnalizują, że zbliżamy się do odcinki. Osoby wyjątkowo zdeterminowane mogą skorzystać z trybu Eco by obniżyć zużycie paliwa. Można też śmiało zmieniać biegi przed trzema tysiącami obrotów, autu nie brakuje dynamiki na żadnym z przełożeń. Oficjalne dane podają zużycie na poziomie 12 l/100 km w czasie powolnej jazdy miejskiej. Podają też dowód na odwagę Hyundaia. Cenę.

Cena nie zachęca

Hyundai i30N Fastback będzie miał na rynku trudne zadanie. Octavię RS można kupić taniej, ma dużo większy bagażnik i o wiele większe możliwości konfiguracji. Jej cennik jest długi jak sumiaste wąsy, a Hyundaia ma tylko trzy kratki. Do wyboru mamy trzy wersja wyposażenia, wciąż z tym samym silnikiem. Zwiększa on swą moc tylko w najwyższej wersji, która kosztuje 151 400 zł. Najtańszą wersję możemy mieć za 129 400 zł, to o kilka tysięcy drożej niż trzeba zapłacić za hatchbacka z literą N. Nie ma możliwości dopłaty za automatyczną skrzynię biegów, dostępny jest tylko sześciobiegowy manual. Nie uznaję tego za wadę, to rozwiązanie pasuje mi w takim samochodzie.

Fastback N to ukłon Hyundaia w stronę osób, u których zwykły hot hatch się nie sprawdzi. Jest ładniejszy, bardziej uniwersalny i nawet mając codziennie rodzinę do przewiezienia można używać go na co dzień. Po kliku dniach od rozstania jest mi go autentycznie brak. Oprócz zbyt długiej nazwy, ma naprawdę niewiele wad.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie