Wiadomości / Felietony

Niedługo stanę się wielokrotnym, elektrycznym przestępcą. Wszystko przez nowe przepisy i drogę do przedszkola

Wiadomości / Felietony 08.08.2019 134 interakcje
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 08.08.2019

Niedługo stanę się wielokrotnym, elektrycznym przestępcą. Wszystko przez nowe przepisy i drogę do przedszkola

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz08.08.2019
134 interakcje Dołącz do dyskusji

Wiemy już jak mają wyglądać przepisy dotyczące elektrycznych hulajnóg. Rządowy projekt nie jest jednak doskonały, bo zrobił ze mnie osobę wyjętą spod prawa, a kilku przedsiębiorców poważnie zmartwił.

Doczekaliśmy się projektu przepisów regulujących status elektrycznych hulajnóg i innych zasilanych energią elektryczną pojazdów. W końcu wiemy co będzie można robić na drodze a co będzie zakazane. To dobrze. Gorzej, że chyba stanę się wielokrotnym przestępcą, elektrycznym złoczyńcą. A to wszystko stanie się w drodze do przedszkola.

Nim wyznam swe hulajnogowe grzechy, krótko przypomnijmy co zawiera projekt.

Elektryczne hulajnogi – przepisy

Pierwsze i najważniejsze, znamy już status hulajnóg i innych elektrycznych pojazdów na drodze. Urządzenia transportu osobistego zostały uznane za rower. Można więc jeździć na nich po ścieżkach rowerowych , o ile nie dadzą rady pojechać szybciej 25 km/h, a ich wymiary nie wykraczają poza 0,9 m szerokości i 1,25 m długości. Ich masa własna natomiast nie może być większa niż 20 kilogramów.

Jeśli na naszej trasie nie będzie drogi dla rowerów lub choć rowerowego pasa ruchu, możemy wjechać na jezdnię, ale tylko, gdy dozwolona na niej prędkość nie przekracza 30 km/h na godzinę. Gdy dopuszczalny limit prędkości jest wyższy, możemy pojechać chodnikiem. Lecz tu czeka kolejne ograniczenie, bo musi być on szeroki na conajmniej 2 metry. Na chodniku mamy jechać powoli, zachowywać szczególną ostrożność i ustępować pierwszeństwa pieszym.

Ale jeśli wymaganych 2 metrów nie ma, to i nie ma przeproś, trzeba zejść ze swojego elektrycznego pojazdu. Kwestią sporną może być, czy można jechać odpychając się nogą. Takiego rodzaju napędu ustawodawca nie przewidział w ogóle definiując UTO jako pojazd zasilany wyłącznie energią elektryczną pozyskiwaną tylko z zewnętrznego źródła zasilania. Noga, podobnie jak silnik spalinowy, nie została wzięta pod uwagę.

To nie wszystkie zaproponowane przepisy. Zanosi się na to, że będę łamał kilka paragrafów naraz.

Jazda z pasażerem na elektrycznej hulajnodze

Najprawdopodobniej zacznę od złamania zakazu korzystania przez UTO dzieci poniżej 10 roku życia nawet pod nadzorem osoby dorosłej. Popieram go oczywiście, ale niestety niecały kilometr do przedszkola mojej córki dość często pokonujemy we dwójkę na elektrycznej hulajnodze. Tego nie będzie nam już wolno, bo jest za młoda. To i tak bez znaczenia, bo przepis mówiący o tym, że na UTO może poruszać się tylko jedna osoba też w ten sposób zostałby złamany.

Jeździmy sobie bardzo powoli, bo zależy mi by córka przy ewentualnym hamowaniu nie wybiła sobie zębów o kierownicę. Większość czasu chodnikiem, ale czasami jezdnią, bo nasza droga prowadzi między domkami jednorodzinnymi z minimalnym ruchem. Na jednej z ulic w ogóle nie ma chodnika, wybieram ją ze względu na panujący tam spokój. I tu napotykam kolejny problem, te chodniki mają szerokość poniżej 2 metrów a obowiązujące ograniczenie prędkości to 50 km/h.

Nie wiem nawet, który przepis złamać, ten o chodnikach, czy ten z poruszaniem się po jezdni. A na tej drodze bez chodnika to już w ogóle nie wiem co robić, wypadałoby zejść z hulajnogi na najmniej ruchliwej części trasy, albo z niej zrezygnować całkowicie. Byliśmy najgrzeczniejszymi uczestnikami znikomego ruchu drogowego, a będziemy wyjęci spod prawa. Cóż poradzić życie, Bonnie i Clyde też na pewno nie wybierali swojego losu.

hulajnoga elektryczna przepisy 2019
Autor: Damien Clauzel (CC BY-SA 2.0)

Nie będę jedynym pokrzywdzonym przez nowe przepisy. Ucierpią też wypożyczalnie i turyści.

Segway a przepisy

UTO to urządzenie, które nie waży więcej niż 20 kilogramów. Segway z pewnością waży dużo więcej. A pojazdy tego typu można spotkać w wielu polskich miejscowościach w wypożyczalniach dla turystów. I nie jest jedyny, jest wiele pojazdów elektrycznych, którymi w górach i nad morzem jeżdżą wczasowicze, nie tylko po chodnikach, ale i po jezdni. Wiele z nich nie łapie się na ustawową definicję przez zbyt wysoką masę własną, mogą też mieć zbyt okazałe wymiary. Nowe przepisy kompletnie wyrzucają je z ruchu.

hulajnoga elektryczna przepisy 2019

Ustawodawca nie posłuchał mych porad i nie ustanowił kilku kategorii pojazdów elektrycznych, w zależności od posiadanej mocy i właściwości jezdnych. Coś co śmiało można zarejestrować jako motorower zupełnie inaczej zachowuje się na drodze niż elektryczna hulajnoga, czy elektryczna deskorolka. Teraz wszystkich wrzucono do jednego worka, albo jesteś UTO, albo cię nie ma.

A jak cię nie ma, to co wtedy? To nie możesz poruszać się po drogach. Art. 45 ust. 1 pkt 13 zakazuje używania na drodze publicznej urządzenia wyposażonego w napęd elektryczny innego niż urządzenia transportu osobistego. Ochroniarze poruszający się na Segwayach poza obszarem takich dróg są bezpieczni, ale cała masa wypożyczalni odpada. Jeśli ktoś ma Segway’a na prywatny użytek, to będzie to użytek bardzo prywatny, bo nie może wyjechać nim na chodnik, ścieżkę rowerową ani jezdnię.

Pierwszeństwo pieszych

Wygląda na to, że przemielono wszystkie pojazdy elektryczne przez legislacyjne sito, ale to dopiero początek drogi. Projekt jest dopiero w konsultacjach społecznych i ma przed sobą całą legislacyjną ścieżkę. Wydarzyć się może jeszcze wiele, choć wątpię, że wypożyczalnie rakietek do badmintona i pojazdów elektrycznych w jednym, mają taką lobbingową siłę przebicia, że przeforsują korzystne dla siebie przepisy.

A już szczególnie wątpię, że zmienią one swój kształt, tak bym w drodze córką do przedszkola przestał być wyjęty spod prawa. Do całokształtu wątpliwości dorzucę jeszcze pytanie, czy art. 33 ust. 6, który stanowi, że kierujący rowerem (czyli także kierujący UTO), korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym, zapewni pieszym wystarczającą ochronę? To jest dawno obowiązujący przepis, który tylko zaczął obowiązywać UTO. Czy tak lakoniczna forma regulacji ruchu na chodnikach wystarczy by było na nich bezpiecznie?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie