TechMoto / Newsy

Honda ma pomysł, jak sprawić, żeby skrzyżowania były bezpieczniejsze. Wystarczą cztery kamery

TechMoto / Newsy 05.10.2018 6 interakcji
Piotr Barycki
Piotr Barycki 05.10.2018

Honda ma pomysł, jak sprawić, żeby skrzyżowania były bezpieczniejsze. Wystarczą cztery kamery

Piotr Barycki
Piotr Barycki05.10.2018
6 interakcji Dołącz do dyskusji

9827 wypadków, 410 zabitych i 12 194 rannych – tak w zeszłym roku prezentowały się w Polsce policyjne statystyki dotyczące bezpieczeństwa na skrzyżowaniach. Honda ma pomysł, jak zmienić ten stan rzeczy.

Niestety swojego planu ratowania skrzyżowań nie rozpocznie od Polski. Japońska firma jako teren testowy wybrała niewielkie (nieco ponad 20 tys. mieszkańców) miasto Marysville w Ohio w Stanach Zjednoczonych. To właśnie tam powstanie jedno z pierwszych skrzyżowań, które będzie w stanie zapobiec wielu wypadkom – o ile oczywiście kierowcy skorzystają z dostarczanych im danych i ostrzeżeń.

Wybierzmy najgorsze możliwe skrzyżowanie…

Honda nie zdecydowała się w żaden znaczący sposób przebudowywać już istniejącego skrzyżowania, czy budować nowego. Wybrała natomiast jedno z gorszych, jeśli chodzi o bezpieczeństwo.

Całość obudowana jest bowiem szczelnie dość wysokimi budynkami, które zdecydowanie utrudniają widoczność na boki. Kierowcy nie mają więc większych szans ocenić, czy przypadkiem jakiś rozpędzony samochód nie planuje wjechać na skrzyżowanie na czerwonym, albo czy tuż za rogiem pieszy nie przechodzi właśnie przez jezdnię. Sytuację dodatkowo komplikuje ulokowanie w pobliżu jednostki straży pożarnej, której pojazdy często pokonują rzeczone skrzyżowanie na sygnale.

Oczywiście w teorii dodatkowe usprawnienia nie są potrzebne – kierowcy powinni, zwłaszcza w takich okolicznościach, zachowywać najwyższy poziom uwagi. Gdyby jednak nie potrzebowali takiej pomocy, nie mielibyśmy aż tylu wypadkach na skrzyżowaniach. W Stanach Zjednoczonych to właśnie na nich ma miejsce niemal 40 proc. kolizji i 20 proc. śmiertelnych wypadków.

… i zmieńmy je w coś dużo lepszego.

Główną nowością, jaka pojawiła się na skrzyżowaniu Marysville są cztery kamery, podobne do tych, które możemy spotkać na wielu skrzyżowaniach w Polsce. Te mają jednak inną funkcję – ich zadaniem jest tworzenie pełnego obrazu tego, co dzieje się na skrzyżowaniu i w odległości do ok. 90 m od niego.

Obraz ten jest następnie przetwarzany przez oprogramowanie Hondy, który rozpoznaje poszczególne, kluczowe obiekty, takie jak samochody osobowe, pojazdy specjalne oraz piesi. Przy okazji określane są ścieżki ruchu, a także ich prawdopodobne kolejne działania.

Tak przygotowane dane są na końcu przesyłane do samochodów, które zbliżają się do skrzyżowania i które wyposażone zostały w odpowiedni osprzęt (czyli póki co – testowe auta Hondy). Kierowca takiego pojazdu z wyprzedzeniem otrzyma informację np. o tym, że do skrzyżowania zbliża się właśnie pojazd z pierwszeństwem przejazdu, że ktoś zaraz wpadnie na skrzyżowanie na czerwonym, albo że przy skręcie w prawo powinien uważać na pieszych, bo ci właśnie weszli na pasy.

I znów – jako prowadzący auto powinniśmy te wszystkie scenariusze zakładać przed zbliżeniem się do skrzyżowania i upewnić się, że możemy wykonać planowany manewr. Ale dodatkowe ostrzeżenie między zegarami czy na HUD-zie z całą pewnością nie zaszkodzi.

Z myślą o przyszłości.

Nie da się przy tym ukryć, że cały system tworzony i testowany jest raczej z myślą o odległej przyszłości i samochodach w pełni autonomicznych. To one będą potrzebowały w największym stopniu komunikacji z infrastrukturą drogową i to one będą potrzebowały dodatkowych informacji np. o tym, że pieszy właśnie przechodzi po pasach – jeszcze za nim zdąży to zarejestrować kamera samochodowa.

Póki co Honda może jednak przeprowadzić ciekawy eksperyment – jak będzie wyglądał, oczywiście w skali mikro, świat, w którym na tej samej ulicy spotykają się samochody zwykłe i samochody smart. Czy takie dodatkowe, wcześniejsze ostrzeżenia sprawią, że cały ruch na skrzyżowaniu będzie bezpieczniejszy, czy może bezpieczniejsi będą wyłącznie ci w odpowiednio wyposażonych samochodach? Albo w ogóle nic się nie zmieni i cały ten system nie jest wart dalszego wdrażania go.

Inne, może nawet bardziej istotne pytanie dotyczy tego, co w przypadku, jeśli ten system zda egzamin? Czy Honda udostępni swoje rozwiązanie innym producentom, a inni producenci będą chcieli z niego skorzystać? W końcu tego samego dnia swoją wizję bezpieczniejszych skrzyżowań zaprezentował Volkswagen. Inteligentne skrzyżowania projektował też Ford (i to dekadę temu!), Continental, a i Toyota ma w tej kwestii sporo do powiedzenia. Lista firm jest zresztą zdecydowanie dłuższa.

Albo więc zostanie wypracowany globalny standard obsługi skrzyżowań, albo skończymy z gigantyczną kolumną obklejoną kamerami, a firmy będą walczyć o to, czyje kamery zostaną ulokowane w lepszych dla nich miejscach. Ewentualnie po prostu nic z tego nie wyjdzie i jeszcze przez długie lata na skrzyżowaniach będzie trzeba po prostu jeszcze bardziej uważać.

Co warto robić i tak – nawet z cyfrowymi pomocami.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie