Przegląd rynku

Znamy ceny nowej Hondy CR-V. Jak wypada na tle konkurencji?

Przegląd rynku 05.09.2018 9 interakcji
Piotr Barycki
Piotr Barycki 05.09.2018

Znamy ceny nowej Hondy CR-V. Jak wypada na tle konkurencji?

Piotr Barycki
Piotr Barycki05.09.2018
9 interakcji Dołącz do dyskusji

Jeszcze większa, jeszcze bardziej praktyczna, jeszcze bardziej rodzinna, a do tego w wersji 7-osobowej – nowa Honda CR-V w końcu na tyle zbliżyła się do polskiego rynku, że poznaliśmy jej oficjalne ceny.

Fani popularnego SUV-a Hondy zapewne długo czekali na ten moment. Podczas gdy w Stanach Zjednoczonych już pod koniec 2016 r. zaprezentowano piątą generację CR-V, w Europie klienci musieli obejść się smakiem i czwartą odsłoną tego samochodu. Na szczęście w marcu tego roku Honda zaprezentowała model europejski, a jesienią powinien on ostatecznie trafić również i do polskich salonów sprzedaży.

Ci, którzy liczyli na szybki debiut hybrydy, będą jednak odrobinę zawiedzeni. Premiera tej odmiany nie tylko nastąpi dopiero w przyszłym roku, ale też nie zdecydowano się nawet ujawnić jej cen.

Póki co znamy więc wyłącznie ceny dwóch odmian benzynowych, oferowanych z napędem na jedną lub dwie osie, a także skrzynią manualną lub bezstopniową.

Honda CR-V 2018 ceny:

We wszystkich dostępnych na start wariantach CR-V pod maską pracuje wyłącznie benzynowy silnik 1,5 VTEC Turbo. Klienci do wyboru będą mieli następujące połączenia

  • 173 KM, napęd 2WD, skrzynia manualna
    • 109 900 zł (wersja Comfort)
    • 128 000 zł (wersja Elegance)
  • 173 KM, AWD, skrzynia manualna:
    • 136 500 zł (wersja Elegance)
    • 150 800 zł (wersja Lifestyle)
    • 165 500 zł (wersja Executive)
  • 193 KM, AWD, przekładnia CVT
    • 145 500 zł (wersja Elegance)
    • 159 800 zł (wersja Lifestyle)
    • 174 500 zł (wersja Executive)

To, co łączy wszystkie kombinacje napędowe, to fakt, że ten rodzinny SUV raczej nie nadaje się do szaleńczych rajdów lewym pasem autostrady. Najszybsza wersja (bazowe 1,5 z manualem) potrzebuje na przyspieszenie do 100 km/h 9,3 sekundy. Pozostałe zaś potrzebują 9,8 sekundy w wersjach 5-miejscowych i równe 10 w przypadku odmian 7-miejscowych.

Do każdej z wersji można dokupić jeszcze lakier metaliczny lub perłowy (2,5 tys. zł) albo lakier specjalny Premium Crystal Red Metallic (3,2 tys.). Dopłaty w wysokości 7 tys. zł wymaga natomiast opcjonalny, trzeci rząd siedzeń.

Honda CR-V – wyposażenie

Honda CR-V 2018 oferowana jest w czterech wersjach wyposażenia. W podstawowej, Comfort, klienci otrzymują m.in. 17-calowe felgi, automatyczne reflektory z czujnikiem zmierzchu, światła dzienne LED i reflektory LED, standardowe (ABS, kontrola stabilności, toru jazdy, wspomagania ruszania pod górę) i mniej standardowe (ostrzeganie przez kolizją, utrzymanie pasa ruchu, rozpoznawanie znaków drogowych) dodatki z zakresu bezpieczeństwa, a także m.in. automatyczną klimatyzację, elektrycznie regulowane podparcie lędźwiowe dla kierowcy, podgrzewane przednie fotele i adaptacyjny tempomat.

Nawet w odmianie podstawowej nie jest więc biednie, ale jest jeden spory minus. Do CR-V Comfort, przynajmniej według katalogu, nie można domówić trzeciego rzędu siedzeń.

W przypadku Elegance do listy wyposażenia dochodzą 18-calowe felgi, wycieraczki z czujnikiem deszczu, dwustrefowa klimatyzacja, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, kamera cofania, przyciemniane lusterko wsteczne, system Honda Connect i skórzana kierownica oraz drążek zmiany biegów.

Odmiana Lifestyle skupia się głównie na wyglądzie. Kupujący otrzyma m.in. przyciemniane szyby, relingi dachowe, skórzaną tapicerkę i podświetlenie ambientowe. Oprócz tego jednak wyposażenie wzbogaca się o system monitorowania martwego pola, elektryczną regulacje podparcia lędźwiowego dla pasażera, doświetlanie zakrętów czy dostęp bezkluczykowy.

Executive dokłada do tego 19″ felgi, otwierany, panoramiczny dach, HUD, podgrzewaną kierownicę, podgrzewane tylne fotele i elektryczną regulację fotela.

Dobra wiadomość? Jeśli już wybierzemy odpowiadającą nam wersję wyposażenia, nie dołożymy do niej zbyt wiele gotówki na dodatki. Zła? Jeśli chcemy np. jedną rzecz z listy opcji z wyższej wersji, to… musimy zdecydować się właśnie na wyższą wersję. Pojedyncze opcje praktycznie nie występują.

Co na to konkurencja?

Krótki pakiet danych na temat Hondy CR-V: nowy SUV ma 4,6 m długości, 1,86 m szerokości (nie licząc lusterek), 1,68 m wysokości (licząc antenę) i rozstaw osi 2,66 m. Do bagażnika zmieści się 561 l lub – jeśli złożymy fotele – 1123 l do linii okien i 1756 l do linii dachu. W przedziale pasażerskim jest natomiast miejsca dla 5 lub 7 osób – w zależności od tego, czy dopłacimy do dodatkowych siedzeń.

Z kim musi się mierzyć nowa Honda CR-V?

Volskwagen Tiguan (Allspace)

Volkswagen Tiguan

CR-V ciekawie trafia ze swoimi wymiarami. Jest większa od zwykłego, 5-osobowego Tiguana i mniejsza od opcjonalnie 7-miejscowego Allspace’a.

Cenowo też jest podobnie. Tiguan Trendline zaczyna się od 97 tys. zł (Honda – 109 tys. zł), natomiast Allspace w bazowej odmianie – od 117 tys. zł.

Jeśli natomiast chodzi o pojemność bagażnika, to przy postawionych fotelach Honda musi uznać wyższość Volkswagena – zarówno mniejszego (615), jak i większego (760 l). Sytuacja odrobinę zmienia się po złożeniu foteli – wtedy CR-V wygrywa z Tiguanem (1655 l), ale przegrywa z Tiguanem Allspace (1920 l).

Na korzyść Tiguanów przemawiają też dostępne mocniejsze jednostki silnikowe, ale jest tu też haczyk. Jeśli chcemy coś mocniejszego niż 150 KM, musimy zdecydować się na wyższą niż Trendline wersję wyposażenia. Ale jeśli mamy ochotę i pieniądze, możemy bez trudu zamówić 240-konnego Allspace’a, z przyspieszeniem do 100 km/h w 6,7 s. CR-V nam tego nie zaoferuje.

Co ciekawe, początkowa różnica między CR-V a Allspace może być tylko pozorna, o ile potrzebujemy 7 miejsc siedzących. W CR-V dopłata do nich wynosi 7 tys. zł i nie jest możliwa w najniższej wersji Comfort. W Tiguanie dodatkowe fotele to wydatek niecałych 2 tys. zł i nikt nie broni nam dołożyć ich do najsłabszego silnika i linii Trendline. Tylko lepiej przygotujmy pieniądze na dodatki – bazowy Allspace nie ma nawet automatycznej klimatyzacji.

Kia Sportage

Niedawno odświeżony koreański SUV również może być traktowany jako rywal CR-V. Jest wprawdzie mniejszy (4,48 m) i ma mniejszy bagażnik (503/1702 l), ale to w końcu nadal sensowny, rodzinny SUV.

Główne zalety? Chociażby gama silnikowa. Możemy kupić zarówno słabiutką wersję 1.6 GDi o mocy 132 KM, jak i np. hybrydowego diesla 185 KM (którego w CR-V nie będzie). Oferowany jest oczywiście napęd na jedną i dwie osie, a także przekładnie manualne, dwusprzęgłowe automatyczne i zwykłe automaty.

Istotna jest też bez wątpienia cena – najtańszy Sportage kosztuje zaledwie 85 490 zł – ok. 20 tys. zł mniej niż podstawowy CR-V. Oferuje przy tym odpowiednio słabsze wyposażenie, ale co zrobić – SUV to SUV.

Problem? 7 osób do Kii Sportage w zgodzie z prawem nie zmieścimy.

Mazda CX-5

Podobny schemat – odrobinę mniejsza (4,55 m), odrobinę mniej pakowna (506/1620 l) i bez opcji na przewóz 7 osób. Ale za to na start wyraźnie tańsza (95,9 tys. zł), dostępna z dieslem i w różnych wariantach napędowych (AWD, 2WD).

Mazda stosuje też powszechnie stosowaną przez azjatyckich producentów taktykę sprzedawania dodatków. Albo kupujemy wyższą wersje wyposażenia, albo o dodatkowych opcjach możemy pomarzyć.

DS7 Crossback

WTEM! Może coś choć trochę nietypowego, nawet jeśli głównie wizualnie? DS7 wymiarami pozycjonuje się niedaleko CR-V (4,57 m długości) i ma podobny bagażnik (555/1750 l). Do tego wygląda… zjawiskowo albo nietypowo – zależnie od upodobań.

Niestety ta nietypowość ma swoją cenę. DS7 w najtańszej wersji Chic kosztuje 124 900 zł, czyli ok. 16 tys. zł więcej niż Honda. I wcale za takie pieniądze nie dostajemy jakiegoś wyjątkowo mocnego silnika – skromne 130 KM pozwala na sprint do 100 km/h w aż 10,8 s.

Plusy? DS7 dostępny jest z dieslem (równie powolnym), a także z z mocną, 225-konną benzyną. Niestety na niewiele zdaje się taka moc, bo auto na sprint do 100 km/h potrzebuje wciąż 8,3 s.

Toyota RAV4

Toyota RAV4 Hybrid

Najbliższy wymiarami rywal CR-V (4,6 m długości), z tym zastrzeżeniem, że o ile Honda jest modelem – przynajmniej na naszym rynku – zupełnie nowym, o tyle RAV4 obecnie czeka na zastąpienie nowym modelem.

Ma to jednak swoje zalety – RAV4 już na starcie jest przeceniony w stosunku do cen regularnych o około 10 tys. zł. Do tego sprzedawany jest z silnikiem Diesla, z silnikiem benzynowym, a także z układem hybrydowym z przekładnią CVT. Do tego hybryda jest oferowana zarówno jako 2WD, jak i AWD, więc każdy może dobrać odpowiadający mu wariant hybrydowy.

W czym RAV4 przegrywa natomiast z Hondą? Odrobinę w pojemności bagażnika i w tym, że nie da się dokupić trzeciego rzędu foteli.

A co na to wszystko CR-V? Jeśli wziąć pod uwagę jego dotychczasowe wyniki sprzedaży, to prawdopodobnie nie będzie miał większych problemów z przebiciem się przez cały tłum konkurencyjnych SUV-ów. Tym bardziej, że nawet w podstawowej wersji jest całkiem nieźle wyposażony.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać