Wiadomości

Nowa Honda Civic może być ładniejsza. Albo wręcz przeciwnie

Wiadomości 13.09.2021 50 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 13.09.2021

Nowa Honda Civic może być ładniejsza. Albo wręcz przeciwnie

Adam Majcherek
Adam Majcherek13.09.2021
50 interakcji Dołącz do dyskusji

Nowa Honda Civic jeszcze nie dotarła do Europy, a w Japonii już mają do niej garść dodatków od firmy Mugen.

Czy wygląd nowej Hondy Civic należy poprawiać to sprawa do dyskusji. Jedni mówią, że model 11. generacji wydoroślał, złagodniał i że to bardzo dobrze, bo w końcu nie wygląda jak auto z kreskówki. Inni twierdzą, że to właśnie kontrowersyjny design odpowiadał za siłę tego modelu, a nowy model zniknie w tłumie współczesnych kompaktów.

Zwykły Civic wyglada tak

Pogodzić jednych i drugich próbuje firma Mugen

Mugen od wieków dostarcza części do modyfikacji kolejnych modeli Hondy. Kiedyś był znany bardziej z modyfikacji mechanicznych, w dzisiejszych czasach publika niezainteresowana sportami motorowymi może kojarzyć go raczej z dokładek zderzaków i spojlerów. I właśnie zestaw takich wizualnych dodatków trafił do japońskiego katalogu marki. Mugen opublikował też cennik i z niego możemy się dowiedzieć, że za równowartość ok 6 tys. złotych można sobie sprawić dokładkę do zderzaka i zestaw dokładek progowych, dzięki którym auto wyglada tak:

Honda Civic Mugen

Do kompletu wypadałoby dołożyć też wydech z końcówkami wychodzącymi z obu stron tylnego zderzaka, ale to już koszt blisko 10 tys. zł.

Honda Civic Mugen

Całości dopełnia spojler na pokrywę bagażnika za jakieś 3,5 tysiąca, obręcze z lekkich stopów za 5 tysięcy i nakładki na lusterka za 1200 zł.

Honda Civic Mugen

W sumie mamy więc ok. 25 tys. zł w elementach, których obecność w ogóle mało kto zauważy, ale z drugiej strony – fani marki będą cmokać nad wyszukanym gustem właściciela.

Z mniej widocznych elementów – w kabinie można sobie dorzucić czerwono-czarne dywaniki i nakładki na pedały.

Ciekawe, czy w Europie znajdzie się ktoś, kto po zakupie hybrydowego Civica 1.5 zdecyduje się jeszcze wydać małą górkę pieniędzy na garść oryginalnych, plastikowych dodatków. Obstawiam, że lepiej byłoby dorzucić te pieniądze do ceny auta i celować od razu w wersje Type R. Choć ta, patrząc na ceny obecnej wersji, może kosztować znacznie więcej, niż dodatkowe ćwierć setki.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać