Wiadomości

Oto Hondarghini Civicador. Google dało się oszukać, a Ty?

Wiadomości 04.03.2021 22 interakcje
Adam Majcherek
Adam Majcherek 04.03.2021

Oto Hondarghini Civicador. Google dało się oszukać, a Ty?

Adam Majcherek
Adam Majcherek04.03.2021
22 interakcje Dołącz do dyskusji

Skoro Ferrari może budować SUV-y, to równie dobrze w gamie Lamborghini mógłby pojawić się sedan.

W tej motoryzacji to jest dzisiaj pomieszanie z poplątaniem. Wszyscy biorą się za wszytko i mieszają co tylko się da. Ferrari bierze się za SUV-a, Tesla robi pickupa. Ford Mondeo będzie crossoverem, zresztą Peugeot 308, Opel Astra i Citroen C5 też. Czterołapne Subaru zaczęło robić tylnonapędowe coupé, a tylnołapne BMW – przednionapędowego vana. Za cenę Nissana można kupić Audi albo BMW. Do tego praktycznie każdy producent wszedł już w kooperację z innym i powstawanie podobnych modeli, które różnią się głównie znaczkami, nikogo już nie dziwi.

To może teraz Lamborghini mogłoby zacząć produkować popularne sedany?

Urus sprzedaje się jak zły, mimo że nijak nie pasuje do etosu marki Lamborghini. Ale pozwala na zarabianie odpowiednich pieniędzy i notowanie rekordowych wyników sprzedaży. Ale skoro włoska marka zeszła już do ludzi i produkuje coś, co jest odważniej wyglądającym Audi, to może mogłaby zejść jeszcze niżej i zacząć produkcję modelu, który naprawdę miałby szansę stać się popularnym? O takiego:

lamborghini sedan

Gdy wrzuciłem to zdjęcie w Google z prośbą o poszukanie podobnych, wynik był jednoznaczny:

Wujek Google widzi, że to Lamborghini i tak samo stwierdziłby niejeden przechodzień na ulicy. I pewnie nie brakło by tych, którzy byliby gotowi wydać na nie swoje pieniądze – tak jak nie brakuje ich wśród posiadaczy Toyoty RAV4, chcących upodobnić swoje cacka do Urusa. Co prawda gdy spojrzymy na to cudo z innej perspektywy, czar trochę pryska,

lamborghini sedan

ale tu ponownie można przywołać przykład RAV4.

W tym przypadku mówimy o projekcie na bazie Hondy

I im dłużej o tym myślę, tym ma to więcej sensu. Sprawdzona japońska technika połączona z włoskim designem to przepis na sukces. Do tego wejście na rynek modeli popularnych mogłoby wyrwać Lamborghini z kategorii producenta modeli niszowych, a Hondzie pozwoliłoby zbliżyć się do świata marek premium. Ledwie dwa tygodnie temu w japońskim koncernie zmienił się prezes – Toshihiro Mibe zapowiedział, że jest otwarty na potencjalne alianse. Lamborghini, nie zepsuj tego! Budowaliście pickupy, budujecie traktory, sedany też będą OK!

źródło: M.Afaq Khan via PakWheels

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać