F1

Grand Prix Kanady – Lewis Hamilton wygrywa siódmy wyścig z rzędu. Decyzją sędziów

F1 10.06.2019 3 interakcje
Łukasz Kifer
Łukasz Kifer 10.06.2019
F1

Grand Prix Kanady – Lewis Hamilton wygrywa siódmy wyścig z rzędu. Decyzją sędziów

Łukasz Kifer
Łukasz Kifer10.06.2019
3 interakcje Dołącz do dyskusji

Sen Ferrari o zwycięstwie okazał się koszmarem. Sebastian Vettel prowadził przez większą część Grand Prix Kanady i pierwszy przekroczył linię mety, ale zarówno kierowca Ferrari, jak i cały zespół musi uznać rezultat za porażkę. Po karze czasowej Niemiec musiał oddać najwyższe miejsce na podium swojemu rywalowi – Lewisowi Hamiltonowi w Mercedesie. 

Decyzja sędziów wywołała wiele kontrowersji. Na pocieszenie Ferrari zajęło dwa niższe miejsca na podium. Tak się stało po przetasowaniu wyniku przez sędziów. Pierwszą piątkę uzupełnił Charles Leclerc w drugim Ferrari, Valtteri Bottas w drugim Mercedesie i Max Verstappen (Red Bull), który po starcie z 9. miejsca przejechał bezbłędnie cały wyścig i osiągnął znakomity rezultat. Zaskakująco dobry wynik uzyskała ekipa Renault. Jej zawodnicy (Ricciardo i Hulkenberg) zakończyli rywalizację na 6. i 7. miejscu. Oprócz nich trzeba pochwalić jeszcze jednego kierowcę. Lance Stroll popisał się przed swoimi kibicami i ukończył GP Kanady na sensacyjnym 9. miejscu.

Dobre złego początki

Start wyścigu był mało emocjonujący, ale niektórym poszedł bardzo dobrze. Do takich zawodników trzeba zaliczyć Kubicę, który błyskawicznie zyskał cztery miejsca i po pierwszym okrążeniu był 16. Tylko co z tego, skoro na kolejnych okrążeniach został wyprzedzony przez całą stawkę, na 13. zdublowany przez pierwszego kierowcę (Vettela), a wyścig zakończył prawie minutę za kolegą z zespołu, Georgem Russellem. Ten zdołał jeszcze wyprzedzić Kevina Magnussena (Haas). To dobry wyścig dla Anglika i słaby dla naszego rodaka.

Na wrażenia trzeba było poczekać prawie do końca

Na początku nie było wielu emocjonujących chwil. Puls kibicom podniósł tylko Lando Norris (McLaren), w którego bolidzie z nieznanego powodu uległo uszkodzeniu zawieszenie prawego tylnego koła i musiał zjechać do boksu. Nie zawiódł Giovinazzi (Alfa Romeo), który na 18. okrążeniu „pocałował” ścianę mistrzów, a na 27. obrócił bolid na wyjściu z pierwszego zakrętu. Mimo to dojechał do mety i to na 13. miejscu.

Wspomniany Kevin Magnussen po potężnym „dzwonie” w kwalifikacjach stracił wyścigowy rezon albo jego bolid nie został właściwie odbudowany. Rezultatem była wolna jazda Duńczyka, który był w stanie powalczyć tylko z Russellem, a i tę rywalizację przegrał. Pod koniec wyścigu stwierdził przez radio, że to najgorsze wyścigowe doświadczenie w jego karierze, za co otrzymał również publiczną reprymendę od szefa zespołu Haas, Gunthera Steinera.

Ciekawe chwile przeżyliśmy pomiędzy 35., a 39. okrążeniem, kiedy Bottas podjął kilka prób wyprzedzenia Ricciardo. Dopiero trzecia okazała się skuteczna i mimo że Australijczyk był na z góry przegranej pozycji, walczył pięknie i nie sprzedał tanio swojej skóry.

GP Kanady Sebastian Vettel Ferrari Formuła 1

Walka Hamiltona z Vettelem rozegrała się na ostatnich okrążeniach

Największe emocje zaczęły się w końcowej fazie wyścigu. Już w jego drugiej części stało się jasne, że Vettel nie jest w stanie wykorzystać przewagi silników Ferrari na prostych i oddalić się od goniącego go Hamiltona. Wręcz przeciwnie, różnica czasowa zamiast rosnąć, zmalała do około 1 s. Wtedy nerwy zjadły Niemca i na 48. okrążeniu popełnił poważny błąd. Na trzecim zakręcie stracił przyczepność przednich kół i cudem zdołał wrócić na tor tuż przed Hamiltonem. Tak zadziałała presja pięciokrotnego mistrza świata. Sytuacja była dość niebezpieczna i Anglik prawie w niego uderzył. Po dłuższej deliberacji sędziowie ukarali kierowcę Ferrari doliczeniem do jego wyniku 5 s i w tym momencie Vettel praktycznie przegrał wyścig. Marzenia Ferrari o pierwszym zwycięstwie w tym sezonie legły w gruzach.

Przez jedenaście ostatnich okrążeń Sebastian Vettel próbował powiększyć różnicę, tak żeby utrzymać pierwszą lokatę, ale jego wysiłki spełzły na niczym. Zamiast zyskać, stracił resztę przewagi. Jego tempo spadło tak bardzo, że tylko o włos wygrał walkę o drugie miejsce z kolegą z zespołu Ferrari, Charlesem Leclerkiem. Nie po raz pierwszy okazało się, że z dwójki słynnych rywali, Hamiltona i Vettela, tylko jeden ma żelazne nerwy.

Na zakończenie wyścigu w Montrealu Valtteri Bottas „wykręcił” najlepszy czas, dodając jeszcze jeden punkt do imponującego konta zespołu Mercedesa.

Następny wyścigiem w kalendarzu Formuły 1 jest Grand Prix Francji, które odbędzie się za dwa tygodnie (21-23.06) na torze Paul Ricard. Zobaczymy czy kierowcy zespołu Renault zaspokoją na nim swoje rozbudzone apetyty.

GP Kanady Renault F1 Ricciardo

Grand Prix Kanady w liczbach

Kolejność na mecie:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1:29:07,084 s
2. Sebastian Vettel (Ferrari) +3,658 s
3. Charles Leclerc (Ferrari) +4,696 s
4. Valtteri Bottas (Mercedes) +51,043 s
5. Max Verstappen (Red Bull) +57,655 s
6. Daniel Ricciardo (Renault) +1 okrążenie
7. Nico Hulkenberg (Renault) +1 okrążenie
8. Pierre Gasly (Red Bull) +1 okrążenie
9. Lance Stroll (Racing Point) +1 okrążenie
10. Danił Kwiat (Toro Rosso) +1 okrążenie
11. Carlos Sainz (McLaren) +1 okrążenie
12. Sergio Perez (Racing Point) +1 okrążenie
13. Antonio Giovinazzi (Alfa Romeo) +1 okrążenie
14. Romain Grosjean (Haas) +1 okrążenie
15. Kimi Räikkönen (Alfa Romeo) +1 okrążenie
16. George Russell (Williams) +2 okrążenia
17. Kevin Magnussen (Haas) +2 okrążenia
18. Robert Kubica (Williams) +3 okrążenie

Nie dojechali:

Alexander Albon (Toro Rosso)
Lando Norris (McLaren)

Najszybsze okrążenie (dodatkowy punkt w klasyfikacji kierowców):

Valtteri Bottas: 1:13,078 s

Liczba punktów kierowców po GP Kanady:

1. Lewis Hamilton – 162
2. Valtteri Bottas – 133
3. Sebastian Vettel – 100
4. Max Verstappen – 88
5. Charles Leclerc – 72
6. Pierre Gasly – 36
7. Carlos Sainz – 18
8. Daniel Ricciardo – 16
9. Kevin Magnussen – 14
10. Sergio Perez – 13
11. Kimi Räikkönen – 13
12. Lando Norris – 12
13. Nico Hulkenberg – 12
14. Danił Kwiat – 10
15. Alexander Albon – 7
16. Lance Stroll – 6
17. Romain Grosjean – 2
18. Antonio Giovinazzi – 0
19. George Russell – 0
20. Robert Kubica – 0

Liczba punktów konstruktorów po GP Kanady:

1. Mercedes – 295
2. Ferrari – 172
3. Red Bull Racing Honda – 124
4. McLaren Renault – 30
5. Renault – 28
6. Racing Point BWT Mercedes – 19
7. Scuderia Toro Rosso Honda – 17
8. Haas Ferrari – 16
9. Alfa Romeo Racing Ferrari – 13
10. Williams Mercedes – 0

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie