Wiadomości / Felietony

Wiemy odrobinę więcej o wyglądzie nowego Hummera. Jednocześnie mnie nudzi i denerwuje

Wiadomości / Felietony 30.07.2020 66 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 30.07.2020

Wiemy odrobinę więcej o wyglądzie nowego Hummera. Jednocześnie mnie nudzi i denerwuje

Piotr Szary
Piotr Szary30.07.2020
66 interakcji Dołącz do dyskusji

Premiera nowego Hummera zbliża się wielkimi krokami – ma nastąpić jeszcze tej jesieni. General Motors pokazało teaser z sylwetką auta i pokazało prace nad glinianym modelem.

Nie tak dawno temu, bo zaledwie wczoraj pisałem co nieco o wrzucaniu samochodów do wulkanu. Podgrzewam już lawę, bo już teraz widzę, że nowego Hummera widziałbym w wulkanie razem z Teslą Cybertruck.

Przypomnijmy, o co chodzi z nowym Hummerem.

PIENĆ MILIARDUW KONI. Takiej mocy co prawda jeszcze żaden samochód elektryczny na świecie nie ma, ale mam wrażenie, że gdyby tylko się dało, to ktoś by taki zrobił. Jednym z przykładów jest tu właśnie nowy Hummer, który ma mieć 1000 KM i rozpędzać się do 60 mph (97 km/h) w mniej więcej 3 sekundy.

Kiedyś bardzo spodobał mi się jeden z komentarzy, który mówił o implozji całego świata przez „potężne, całoświatowe PO CO”. Rzeczony komentarz dotyczył co prawda wizji powrotu do produkcji elementów karoseryjnych Nissana Almery N15, ale za każdym razem gdy widzę jakieś informacje o nowym Hummerze, to zawsze wyobrażam sobie właśnie takie unicestwienie kuli ziemskiej z powodu bezsensowności rzeczonej terenówki.

Nowy model to głupota i potencjalny powód kolejnej porażki.

Jedynym Hummerem, którego do dziś dobrze się wspomina i którego wszyscy kojarzą, jest H1. Jest to zresztą dość ciekawe, bowiem w sumie Hummerów H1 w drogowej specyfikacji powstało tylko niespełna 12 tys. sztuk.

Śmieszne zdjęcie prasowe na dziś.

Auto zostało zbudowane na bazie wojskowego pojazdu HMMWV (szerzej znanego jako Humvee) i oprócz absolutnie gargantuicznego tunelu środkowego wsławiło się przede wszystkim świetnymi zdolnościami terenowymi. My kojarzymy je także z wiadomości o tym, że w Polsce nie wszędzie się mieściło, gdy wojsko chciało sobie tu i ówdzie takimi Humvee pojeździć.

Potem zaprezentowano bardziej cywilizowany model H2.

Nowy model nie był następcą starszego H1, a czymś bliższym zwykłego SUV-a. Auto oczywiście nadal było dobre w terenie, ale już nie tak jak model, od którego historia się zaczęła. Hummer H2 lepiej nadawał się jednak do podróżowania po highwayach, jako że pod maską mogło gościć nawet 400 KM (w modelu z silnikiem Vortec 6200). W latach 2002-2009 zbudowano 153 tys. egzemplarzy H2.

2005 r. przyniósł także Hummera w wersji mini.

Mini jak na warunki amerykańskie, oczywiście – nadal mówimy bowiem o samochodzie mierzącym co najmniej 4,78 m długości, bazującym na GMC Canyon i Chevrolecie Colorado. Podobnie sprawa wyglądała w kwestii silników – stosowano 3,5- i 3,7-litrowe silniki 5-cylindrowe, a także 5,3-litrowe V8. NO PRZECIEŻ SĄ MNIEJSZE, O CO WAM W OGÓLE CHODZI, EUROPEJCZYCY?

Po wyprodukowaniu 159,5 tys. egzemplarzy H3 (z czego zaledwie 2738 sztuk wersji pickup, H3T), produkcję przerwano w 2009 r. – i był to zarazem koniec marki Hummer na rynku. Było to związane przede wszystkim z kryzysem ekonomicznym w 2008 r., z powodu którego sprzedaż marki spadła o ponad połowę. Ostatecznie więc markę wycofano, co było jednym z etapów restrukturyzacji General Motors, które desperacko starało się utrzymać na rynku, wyciągając przy tym ręce po rządową pomoc finansową.

11 lat później poznamy nowy model.

No i widzicie, napisałem kilka słów o poprzednich Hummerach, a ledwo wracam do wersji elektrycznej i znowu ciśnienie mi niebezpiecznie rośnie. Ale przejdźmy wreszcie do tego, po co tu weszliście – do informacji o stylistyce. Popatrzmy najpierw na bok nadwozia wersji kombi (która w Stanach będzie zapewne nosiła nazwę SUV lub Wagon) oraz pickupa (SUT – Sport Utility Truck).

GMC Hummer EV

GMC Hummer EV

O ile wersja kombi wygląda po prostu przeciętnie i niczym szczególnym się nie wyróżnia, to ręce same biorą mi się do klaskania na widok SUT-a. Znaczy się, GMC Hummera EV SUT, co by niedopowiedzeń nie było. Zwróćcie uwagę na kształt kabiny pasażerskiej, a konkretnie na pochylenie tylnej szyby (podpowiadam, że to ta zwieńczona spoilerem dachowym). No brawo – pochylona tylna szyba jest dokładnie tym, czego potrzeba w pickupie. W Hummerze. W Hummerze pickup. Próbuję sobie wyobrazić głupszy sposób na zmarnowanie potencjalnej przestrzeni ładunkowej w samochodzie tego typu i nie przychodzi mi nic do głowy. Sporo musieli się natrudzić.

Gliniany model mówi na tym tle niewiele, zwłaszcza że na zdjęciach nie jest jeszcze ukończony. Można o nim powiedzieć tyle dobrego, że pierwszym skojarzeniem jest faktycznie Hummer. Rzeczony model możecie zobaczyć na poniższym filmie.

W ogóle teasery w podobnym stylu uważam za pomysł równie głupi, co fałszywe końcówki wydechu. Ludzie, pokażcie od razu całe auto, a nie cackajcie się – albo doigracie się tak samo jak Ford, który po niezliczonych teaserach, wyciekach, przeciekach i zapowiedziach od razu doczekał się chińskiej kopii nowego Bronco.

I widzicie, po prostu nie jestem w stanie być pozytywnie nastawiony do nowego Hummera.

Będzie potwornie mocny jak niektóre inne elektryki. Będzie potwornie szybki jak niektóre inne elektryki. Będzie wyglądać podobnie jak oryginalne Hummery, tylko gorzej. Nie wiem, czym tu się zachwycać.

Niech dadzą marce spoczywać w pokoju.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać