Ciekawostki

Genewa 2018 – najbrzydsze auta tegorocznej wystawy

Ciekawostki 09.03.2018 15 interakcji
Artur Maj
Artur Maj 09.03.2018

Genewa 2018 – najbrzydsze auta tegorocznej wystawy

Artur Maj
Artur Maj09.03.2018
15 interakcji Dołącz do dyskusji

Targi typu Genewa 2018 to miejsca, w których producenci samochodów mogą pokazać najlepsze co stworzyli w ostatnim czasie. W tym roku niektórzy pokazali auta, które projektowali po ciemku.

SIN S1

To pojazd skonstruowany wbrew swej nazwie. Bo przecież sin, czyli grzech, to coś co kusi i nęci. Wiecie, zakazany owoc i takie tam. A Sin S1 swoim wyglądem wręcz odpycha. Konstruktorzy mówią, że to jak będzie wyglądać pojazd zależy od jego właściciela. Proces zakupu zaczyna się od decyzji jaki ma być układ napędowy (z silnikiem benzynowym, elektrycznym, a może hybrydą), które koła mają być napędzane, jak mają być rozłożone elementy kabiny i jak ma wyglądać nadwozie pojazdu. To ma być tani pojazd na tor (o ile 50 tys. USD to tanio). A jak jest tanio, to przecież nie musi być ładnie.

Corbellati Missile

Włoski supersamochód z silnikiem V8 o pojemności DZIEWIĘCIU litrów ma się rozpędzać do ponad 500 km/h. 1800 KM, 2350 Nm momentu obrotowego – to ma pędzić! Pewnie dlatego wygląda jak wygląda – jest maksymalnie wyoblony, by nie zakłócać aerodynamiki. W tym szarym kolorze wygląda jakby ktoś go zalał betonem i tak zostawił. Zgubiłem swojego Pokedexa, ale jestem przekonany, że jest Pokemon, który zainspirował designerów. Pomożecie?

Sbarro 4×4+2

To, że Sbarro trafia na listę najbrzydszych nie powinno dziwić nikogo – to już tradycja, że ta firma przywozi coś brzydkiego na tę wystawę. Tym razem studenci L’école ESPERA Sbarro przeszli samych siebie – na bazie pierwszego Porsche Cayenne (tak zgadujemy zaglądając do wnętrza) zbudowali czterokołowy pojazd z dwoma dodatkowymi kołami, które można opuścić, ale nawet opuszczone nie dotykają podłoża. Do tego ktoś wpadł na pomysł, by z przodu i z tyłu nauwieszać chromowanych rurek, wymontować szyby i wstawić 3 kubłowe fotele. Kompletnie bez sensu. Ale to artyści, oni mogą wszystko.

Eadon Green Zeclat

Weźmy Corvettę i zbudujmy na niej coś ładniejszego. To patrząc na nową Vettę żadne wyzwanie, ale Ian Nisbett nie dał rady – zaprojektował coś, co z przodu przypomina Morgana, linią nadwozia nawiązuje do wielkich coupe sprzed 80 lat i zostało pokryte mieniącą się farbą, przez co kojarzy się z odważnymi pomysłami TVR sprzed lat. Jednym wykręci głowy, innym wywróci żołądki. Według mnie – najpiękniejszy w kategorii największych brzydali tegorocznej Genewy.

I na koniec został jeszcze DBA Speedback GT. Tu mieliśmy małą kontrowersję. Ja uważam że jest piękny, a red. prow. kazał mi się udać do lekarza od oczu.

 

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie