Wiadomości

Napatrzyliście się już na Corvette, Camaro i Escalade’a? No to dobrze, bo niedługo ich nie będzie*

Wiadomości 28.01.2021 132 interakcje
Piotr Szary
Piotr Szary 28.01.2021

Napatrzyliście się już na Corvette, Camaro i Escalade’a? No to dobrze, bo niedługo ich nie będzie*

Piotr Szary
Piotr Szary28.01.2021
132 interakcje Dołącz do dyskusji

* – przynajmniej dopóty, dopóki mówimy o wersjach spalinowych. Tak wynika z planów General Motors.

General Malfunction Motors niedawno było na ustach wszystkich dzięki swojemu nowemu logotypowi. Poza tym, że wygląda on jak logo stawiającego swoje pierwsze kroki studia tworzącego gry na Androida, to ma oczywiście ważne zadanie. Co to dokładnie za zadanie i co nowy logotyp symbolizuje opisywał już Tymon, więc przypomnę tylko krótko, że generalnie chodzi o wizję cudownego, zelektryfikowanego świata. No a skoro logo już jest, to trzeba podjąć jakieś kroki, by zrealizować wizję za nim stojącą.

Mowa oczywiście o końcu silników spalinowych – w USA też przechodzą na samochody elektryczne

Na zakup samochodu GM z silnikiem benzynowym (lub ewentualnie wysokoprężnym) mamy jeszcze 14 lat – w 2035 r. koncern chce całkowicie zrezygnować ze spaliniaków, od tego momentu oferując jedynie auta elektryczne – choć możliwe, że w tej grupie znajdą się też pojazdy z ogniwami paliwowymi. Może się wydawać, że 14 lat to szmat czasu i że mniej więcej tyle samo dzieli nas od ostatniej epoki lodowcowej, dlatego też chciałbym nieśmiało przypomnieć, że 14 lat temu mieliśmy rok 2007 – rok premiery m.in. Nissana GT-R i Fiata 500, przy czym oba te modele produkuje się do dziś i nikomu z tego powodu nawet brewka nie pyknie.

samochody elektryczne USA
Nie będzie już żadnego WRRRR – chyba że z głośników.

Innymi słowy: nawet nie zdążycie mrugnąć, a Chevrolety Corvette i Camaro – o ile w ogóle będą nadal istnieć – z grzmiących wydechem potworów z silnikami V8 przerodzą się w przerażająco szybkie i przerażająco ciche modele elektryczne. Cadillac Escalade? No tak, już niedługo (tj. najpóźniej w 2025 r.) będzie można sobie zamówić wersję elektryczną z akumulatorami o pojemności, która wystarczyłaby do zasilania w energię statku pełnomorskiego przez 2 lata, ale w 2035 r. w salonie marki nie zobaczy się obok prawilnej wersji z 6,2-litrowym V8. Wszystkie inne modele ze wszystkich marek General Motors też będą napędzane energią elektryczną lub pośrednio wodorem. Swoją drogą ciekawi mnie, kiedy termin „samochody elektryczne usa” wpisywany w wyszukiwarce internetowej stanie się bardziej popularny od wyszukiwań czegoś z silnikami V8.

samochody elektryczne usa

W 2040 r. koncern ma się stać neutralny dla środowiska

Mowa tutaj przede wszystkim o emisji dwutlenku węgla. Pomóc w osiągnięciu tego planu ma przejście na energię wyłącznie ze źródeł odnawialnych; w Stanach Zjednoczonych GM chce to zrobić już w 2030 r., natomiast w reszcie zakładów produkcyjnych i innego rodzaju obiektów należących do koncernu, rozlokowanych w różnych miejscach na świecie – do 2035 r.

Biorąc jednak pod uwagę dotychczasowe dokonania General Motors, mogę jedynie trzymać kciuki, by koncern nie stał się neutralny dla środowiska ze zgoła innego powodu.

Na przykład przez swoją likwidację.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać