Wiadomości

Geely tworzy kolejną nową markę – Geometry. Jej pierwszy model to elektryczny sedan

Wiadomości 14.04.2019 37 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 14.04.2019

Geely tworzy kolejną nową markę – Geometry. Jej pierwszy model to elektryczny sedan

Piotr Szary
Piotr Szary14.04.2019
37 interakcji Dołącz do dyskusji

Koncern Geely rozrasta się w imponującym tempie. Z równie dużą prędkością kasuje stare i tworzy nowe marki. Nie ma już Emgranda, nie ma Englona – jest za to Lynk & Co czy też kolejna nowość – Geometry. Pierwszym modelem nowej marki jest elektryczny sedan o chwytliwej nazwie… A.

Jeśli ktoś z was śledzi dynamicznie rozwijający się chiński rynek, może słusznie zauważyć, że już gdzieś takie auto widział. To całkowita racja, ponieważ samochód ten zaprezentowano już wcześniej jako Geely GE11. W Singapurze pokazano już auto pod nową nazwą – Geometry A. Zmian wizualnych nie stwierdziłem.

chiński samochód elektryczny

Co można powiedzieć na temat tego modelu?

Przede wszystkim to, że wygląda… normalnie. Jasne, typowo dla wielu aut elektrycznych, nie uświadczymy tutaj tradycyjnego grilla, ale z drugiej strony – szereg modeli spalinowych też takowym nie dysponowało lub nie dysponuje do tej pory. Nadwozie Geometry A należy do tej grupy aut, za którą 99 proc. osób się nie obejrzy. Ma też jednak kilka ciekawych detali, jak choćby charakterystyczne przetłoczenie na boku, całkiem atrakcyjne tylne oświetlenie czy ładne zakończenie chromowanej listwy pod szybami bocznymi. Gorzej, że ma też całkiem spory przedni zwis, niczym Peugeot 407.

Auto jest całkiem spore – ma ponad 4,7 m długości. Rozstaw osi wynosi 2,7 m – to wartość identyczna jak w schodzącej z rynku Toyocie Avensis oraz nowej Corolli Sedan. To każe traktować chińskiego sedana raczej jak „nadmuchanego” kompakta niż pełnoprawnego przedstawiciela klasy średniej.

chiński samochód elektryczny

Będzie szybki?

Niespecjalnie. Samochody elektryczne przyzwyczaiły nas już do tego, że stosunkowo często oferują zaskakująco dobre osiągi, ale za napęd nowego sedana od Geely będzie odpowiadać silnik elektryczny o mocy 163 KM i momencie obrotowym równym 250 Nm. Ma to wystarczyć na przyspieszanie do 100 km/h w 8,8 s. Prędkość maksymalna najprawdopodobniej nie przekroczy 150 km/h. Czyli do codziennej eksploatacji w sam raz, ale królem lewego pasa niemieckiej autostrady Geometry raczej nie zostanie.

Co z zasięgiem?

Dostępne mają być dwie wersje Geometry A. Tańsza z nich będzie dysponować akumulatorem o pojemności 51,9 kWh, a droższa – o 10 kWh większą. Ma to pozwalać na przejechanie, odpowiednio, 410 lub 500 km na jednym ładowaniu. W tym miejscu warto przypomnieć sobie mem „well yes, but actually no”, ponieważ wyniki te osiągnięto w cyklu NEDC, a nie nowym, bardziej wymagającym WLTP. W realnej eksploatacji będzie to wyglądać zdecydowanie mniej różowo.

chiński samochód elektryczny

Producent chwali się też opcją szybkiego ładowania elektrycznego sedana – naładowanie akumulatora od 30 do 80 proc. ma zajmować pół godziny. Czy będzie można korzystać z funkcji Fast Charge każdorazowo, a także jak długo zajmie ładowanie standardowe – nie podano.

Auto można już zamawiać – choć nie w Polsce.

Nie znaczy to jednak, że w celu zamówienia go trzeba lecieć do Chin. Do chwili obecnej zamówiono ok. 27 tys. sztuk Geometry A, z czego aż 18 tys. to zamówienia spoza Państwa Środka – w tym m.in. z Norwegii i Francji.

Ceny sedana od Geely startują od poziomu mniej więcej 120 tys. zł za wersję bazową. Jeśli bardziej przemawiałby do nas wariant zapewniający większy zasięg, trzeba będzie uszczuplić konto bankowe o blisko 140 tys. zł.

chiński samochód elektryczny

Jak na auto elektryczne – nie jest źle, tym bardziej, że auto ma dosyć bogate wyposażenie standardowe, szczególnie z zakresu bezpieczeństwa. Obejmuje ono m.in. rozpoznający pieszych system automatycznego hamowania czy też funkcję wykrywania ruchu poprzecznego przed i za pojazdem. Można też liczyć na wyświetlacz typu head-up.

Tylko czy niska cena i dobre wyposażenie to wystarczające powody, by tracić czas na ładowanie samochodu i planować z wyprzedzeniem każdą podróż?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie