F1

Formuła 1: Lewis Hamilton wygrywa GP Węgier. Pech Verstappena

F1 04.08.2019 22 interakcje
Łukasz Kifer
Łukasz Kifer 04.08.2019
F1

Formuła 1: Lewis Hamilton wygrywa GP Węgier. Pech Verstappena

Łukasz Kifer
Łukasz Kifer04.08.2019
22 interakcje Dołącz do dyskusji

Holender prowadził przez cały wyścig, ale został wyprzedzony przez kierowcę Mercedesa trzy okrążenia przed metą. Obaj są znakomici, ale Hamilton ma lepszych strategów. Na dwóch kolejnych pozycjach w GP Węgier dojechali zawodnicy Ferrari: Sebastian Vettel i Charles Leclerc. Na piątym miejscu ukończył wyścig Carlos Sainz z McLarena. Za nim uplasował się Pierre Gasly w drugim Red Bullu.

Powiedzmy to sobie szczerze – wyścig na torze Hungaroring był nudny przez Verstappena, który popełnia mało błędów. Tym razem nie zrobił żadnego, nawet na starcie, który jest jego najsłabszą stroną. Ruszył znakomicie i nie oddał pierwszej pozycji do 67. kółka, a na koniec uzyskał najlepszy czas okrążenia w wyścigu. Mimo że nie wygrał, to jasne, że jest nową gwiazdą Formuły 1 i lepiej się do tego przyzwyczaić.

Fatalny wyścig Bottasa

Verstappen wystartował idealnie, za to bardzo dziwnie zrobił to Bottas, dwa razy blokując koła przy hamowaniu na pierwszych zakrętach. Dwukrotnie zablokował również Hamiltona, wywożąc go na zewnętrzną. Lewis Hamilton wyszedł zwycięsko z tego pojedynku i znalazł się na drugim miejscu. Chwilę później Bottas uszkodził przednie skrzydło po kontakcie z Ferrari Leclerka. Za swoje błędy na starcie Fin zapłacił wysoką cenę – na metę wyścigu dojechał dopiero na ósmej pozycji.

Chwilę po Hamiltonie Bottasa wyprzedził także drugi bolid z Maranello i jechał pomiędzy zespołami Ferrari i McLarena. Nie miało to jednak większego znaczenia, bo praktycznie zmarnował wyścig już na starcie – na szóstym okrążeniu zjechał do alei serwisowej zmienić uszkodzony przód bolidu i stracił następne miejsca.

Na kolejnych okrążeniach Hamilton podążał ok 2 s za Verstappenem. Strata trzeciego Leclerka powoli, ale konsekwentnie rosła i na 20. okrążeniu wynosiła już 16 s.

Na 19. okrążeniu obserwowaliśmy krótki, ale intensywny pojedynek dwóch kierowców Toro Rosso: Daniła Kwiata i Aleksandra Albona. Po kilku zakrętach przejechanych łeb w łeb, wygrał go rosyjski kierowca.

Formuła 1 GP Węgier Red Bull Verstappen

Podcięte skrzydła Holendra w drugiej połowie wyścigu

W pierwsze fazie wyścigu Maks Verstappen jechał jak na skrzydłach, wykręcając najlepsze czasy okrążeń, nawet na twardej mieszance opon, których wymiana również poszła idealnie. Dopiero po opóźnionym pit stopie Lewis Hamilton na nowym ogumieniu dogonił Holendra i zaczął podążać za nim jak cień.

Na 39. okrążeniu Hamilton podjął bardzo odważną, ale nieudaną próbę wyprzedzenia Verstappena. Wyniosło go na zewnętrzną poza nitkę toru i musiał zrezygnować. Był to optymalny moment na atak ze względu na idealny stan i temperaturę jego opon. Taka szansa już się nie powtórzyła na tym komplecie ogumienia.

Na 49. okrążeniu GP Węgier strateg zespołu Mercedesa, James Vowles, podjął desperacką decyzję o wyposażeniu Hamiltona w komplet miękkich opon. Liczył na to, że Anglik nadrobi różnicę do końca wyścigu i będzie w stanie wyprzedzić lidera w Red Bullu. I miał rację. W Lewisa wstąpił diabeł i udało mu się to na trzy okrążenia przed metą. Holender na resztkach opon był bezbronny i mimo idealnej jazdy musiał oddać pierwszą pozycję.

Ogromna strata Ferrari do czołówki

Ferrari dojechały na trzecim i czwartym miejscu, ale z wielką stratą czasu do pierwszej dwójki. Na 48. okrążeniu wynosiła prawie 39 s, a pod koniec wyścigu – minutę. Na przedostatnim okrążeniu Vettel wyprzedził Leclerka i to on stanął na podium, ale szampan tego dnia mógł smakować gorzko.

George Russell na trzecim okrążeniu był na znakomitej 14. pozycji. Na dalszych okrążeniach zaczął powoli spadać. Piętnaste miejsce stracił na rzecz odrabiającego straty Bottasa. Ostatecznie skończył wyścig na bardzo dobrej 16. pozycji – takiej samej jak na starcie. Inna sprawa, że na ostatnim okrążeniu wyścigu miał również minutę straty do piętnastego Daniła Kwiata (Toro Rosso).

W GP Węgier Kubica był znacznie wolniejszy od Russella.

Daniel Ricciardo startował z końca stawki po wymianie silnika w Renault. Dlatego Robert ruszał z 19. miejsca, ale szybko znalazł się na ostatnim. Podczas gdy bolid Russella frunął (przynajmniej jak na standardy Williamsa), trudno było się oprzeć wrażeniu, że Kubicy jechał znacznie wolniej. Tuż przed końcem wyścigu miał 33 s. straty do młodszego kierowcy. Na mecie zameldował się również na startowej pozycji, ale tylko dlatego, że Romain Grosjean (Haas) musiał wycofać się z wyścigu.

Przed nami przerwa wakacyjna. Następny wyścig Formuły 1 odbędzie się dopiero 1 września w Belgii na słynnym torze Spa-Francorchamps.

Formuła 1 GP Węgier Williams Russell

Grand Prix Węgier w liczbach

Kolejność na mecie:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1:35:03,796 s
2. Max Verstappen (Red Bull) +17,796 s
3. Sebastian Vettel (Ferrari) +61,433 s
4. Charles Leclerc (Ferrari) +65,250 s
5. Carlos Sainz (McLaren) +1 okrążenie
6. Pierre Gasly (Red Bull) +1 okrążenie
7. Kimi Räikkönen (Alfa Romeo) +1 okrążenie
8. Valtteri Bottas (Mercedes) +1 okrążenie
9. Lando Norris (McLaren) +1 okrążenie
10. Alexander Albon (Toro Rosso) +1 okrążenie
11. Sergio Perez (Racing Point) +1 okrążenie
12. Nico Hulkenberg (Renault) +1 okrążenie
13. Kevin Magnussen (Haas) +1 okrążenie
14. Daniel Ricciardo (Renault) +1 okrążenie
15. Danił Kwiat (Toro Rosso) +2 okrążenia
16. George Russell (Williams) +2 okrążenia
17. Lance Stroll (Racing Point) +2 okrążenia
18. Antonio Giovinazzi +2 okrążenia
19. Robert Kubica (Williams) +2 okrążenia

Nie dojechał:

Romain Grosjean (Haas)

Najszybsze okrążenie (dodatkowy punkt w klasyfikacji kierowców):

Max Verstappen: 1:17,103 s

Liczba punktów kierowców po GP Węgier:

1. Lewis Hamilton – 250
2. Valtteri Bottas – 188
3. Max Verstappen – 181
4. Sebastian Vettel – 156
5. Charles Leclerc – 132
6. Pierre Gasly – 63
7. Carlos Sainz – 58
8. Kimi Räikkönen – 31
9. Danił Kwiat – 27
10. Lando Norris – 24
11. Daniel Ricciardo – 22
12. Lance Stroll -18
13. Kevin Magnussen – 18
14. Nico Hulkenberg – 17
15. Alexander Albon – 16
16. Sergio Perez – 13
17. Romain Grosjean – 8
18. Antonio Giovinazzi – 1
19. Robert Kubica – 1
20. George Russell – 0

Liczba punktów konstruktorów po GP Węgier:

1. Mercedes – 438
2. Ferrari – 288
3. Red Bull Racing Honda – 244
4. McLaren Renault – 82
5. Scuderia Toro Rosso Honda – 43
6. Renault – 39
7. Alfa Romeo Racing Ferrari – 32
8. Racing Point BWT Mercedes – 31
9. Haas Ferrari – 26
10. Williams Mercedes – 1

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać