Wiadomości

Ford wycenił Pumę. Mały crossover jest bardzo sensownie skonfigurowany. I o włos droższy od Juke’a

Wiadomości 11.10.2019 103 interakcje
Adam Majcherek
Adam Majcherek 11.10.2019

Ford wycenił Pumę. Mały crossover jest bardzo sensownie skonfigurowany. I o włos droższy od Juke’a

Adam Majcherek
Adam Majcherek11.10.2019
103 interakcje Dołącz do dyskusji

To oczywiście wcale go nie przekreśla, obstawiamy, że sprzeda się bardzo dobrze.

Puma, czyli crossover wielkości Fiesty, to kolejny, szybko licząc – siódmy terenowowaty model w gamie Forda. Podobnie jak wyceniony w zeszłym tygodniu Juke, sprzedawany będzie wyłącznie z jednym, litrowym silnikiem, ale za to w trzech wariantach mocy. 

Ford Puma – cena od 69 900 zł

Tyle według konfiguratora kosztuje bazowa wersja Trend z silnikiem o mocy 95 KM i z sześciobiegową przekładnią manualną. Lista wyposażenia – nieprzesadnie bogata, ale z drugiej strony – całkiem sensowna. Mamy na niej manualną klimatyzację, tempomat, LED-owe reflektory z czujnikiem zmierzchu i 4,2-calowy monochromatyczny wyświetlacz między zegarami. Do tego jest jeszcze system wyboru trybu jazdy działający w czterech trybach: Normalnym, Sportowym, Eco i na śliską nawierzchnię. Sportowy w wersji z silnikiem 95 KM? Odważnie!

Ford Puma cena

Już w tej wersji wyposażenia Puma ma 8-calowy, kolorowy ekran dotykowy przyklejony na szczycie konsoli i radioodtwarzacz z obsługą DAB. Ma też skórę na kierownicy, fotel kierowcy z regulacją wysokości i regulacją podparcia odcinka lędźwiowego. Właściwie jest całkiem nieźle. 

Ford Puma cena

Efekt psują tylko 16-calowe stalaki z kołpakami, które można wymienić na aluminiowe 17-ki – za 4 380 zł. Choć chyba lepiej wydać 2 640 zł na Pakiet Comfort obejmujący automatyczną klimatyzację, automatyczne wycieraczki, czujniki parkowania z tyłu i samościemniająca lusterko. I to z grubsza wyczerpuje możliwości indywidualizacji tej wersji.

Jeśli dla kogoś 95 KM to niewystarczająca ilość, musi zacząć konfigurowanie Pumy od wersji Titanium. 

Ford Puma cena

Za 85 200 zł dostajemy auto z silnikiem o mocy 125 KM. 4 700 zł więcej, czyli 89 900 zł kosztuje wersja 155-konna z hybrydą typu mild. Na liście wyposażenia pojawia się bezprzewodowa ładowarka do smartfona, fotel kierowcy z masażem (!) i nastrojowe podświetlenie wnętrza diodami LED. Auto wyjeżdża z salonu na aluminiowych 17-kach, lusterka boczne zyskują elektryczne składanie, a z tyłu pojawiają się czujniki parkowania. 

Ford Puma cena

Tu już mamy większe bogactwo na liście płatnych opcji. Zegary można wymienić na ekran, pojawia się też pakiet adaptacyjnym tempomatem z funkcją jazdy w korkach, kamerą cofania, czy asystentem martwego pola. Kosztuje on 5,5 tys. zł, ale jest dostępny wyłącznie z przekładnia automatyczną… której w cenniku nie znalazłem. Być może zostanie wprowadzona w dalszym terminie. Na liście dodatków mamy jeszcze m.in. nawigację za 2 420 zł, czy szyberdach za 4 390 zł. Wciąż by wymienić klimatyzację manualną na automatyczną trzeba dokupić pakiet Comfort – za 1760 zł. 

89 900 zł czyli tyle, ile Titanium z silnikiem 155 KM, kosztuje ST-Line z motorem 125-konnym.

Ford Puma cena

W porównaniu z Titanium, poza inną tapicerką mamy usługę FordPass Connect z modemem GSM, uruchamianie silnika z przycisku i system wspomagający utrzymanie na pasie ruchu. Zmienia się też zawieszenie – w cenniku nazywa się „sportowe”, zmieniają się też zderzaki, tylny ma nawet dyfuzor. ST-Line z silnikiem 155-konnym kosztuje 94 600 zł.

Ford Puma cena

To o włos więcej, niż wersja Titanium X. 

Ford Puma cena

Ta, oczywiście ze słabszym, 125-konnym silnikiem kosztuje 94 050 zł. Odmiana 155 kosztuje 98 750 zł. To pierwsza wersja z seryjną klimatyzacją automatyczną i fotelami obszytymi welurem. Zyskuje też felgi 18”, ale jako rozwinięcie wersji Titanium, nie ma sportowego zawieszenia. 

Ford Puma cena

Najdroższą wersją Pumy jest ST-Line X za 98 750 zł.

Ford Puma cena

Tyle kosztuje z silnikiem 125 KM, 155-konny oznacza wydatek 103 450 zł. Za te pieniądze dostajemy samochód wyposażony na poziomie Titanium X, ale z inną tapicerką, sportowym zawieszeniem i sportowymi zderzakami. 

Ford Puma cena

Na stronie Forda można przeczytać, że samochód będzie oferowany od stycznia. I im dłużej mu się przyglądam, tym bardziej jestem przekonany, że zostanie ciepło przyjęty na rynku, bo już bazowa konfiguracja wygląda naprawdę sensownie. O ile będzie użytkowana głównie w obrębie miasta. Za to ci, którzy szukają frajdy z jazdy mogą wybrać nawet odmianę 155-konną. Czekamy naw ceny wersji z automatami.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać