Wiadomości

Zamówiłeś Forda Focusa? Lepiej sprawdź wyposażenie swojego auta

Wiadomości 15.04.2019 136 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 15.04.2019

Zamówiłeś Forda Focusa? Lepiej sprawdź wyposażenie swojego auta

Piotr Szary
Piotr Szary15.04.2019
136 interakcji Dołącz do dyskusji

Właśnie zamówiłeś nowy samochód. Wymagało to pewnie kilku dni namysłu, być może także konsultacji z innymi osobami, które tym autem będą jeździć. Ale wreszcie umowa została podpisana i możesz w spokoju czekać na dostarczenie auta. No chyba, że właśnie zamówiłeś Forda Focusa – wtedy lepiej będzie zainteresować się autem jeszcze przed jego odebraniem.

Od jednego z czytelników dostaliśmy informację, że osoby, które zamówiły już nowego Forda Focusa lub zastanawiają się nad takim autem, mają twardy orzech do zgryzienia.

Problem w tym, że – jak informują forumowicze Ford Club Polska – Ford dość mocno zmienił specyfikację samochodu.

Oczywiście wiemy, że zmiany specyfikacji samochodów w trakcie produkcji nie są niczym dziwnym czy niespotykanym. Na problem Focusa składa się jednak kilka pomniejszych czynników.

Ford Focus zawieszenie tylne

Po pierwsze, mamy tu do czynienia z przypadkiem, w którym lista wyposażenia została po prostu uszczuplona. To jeszcze dałoby się przeboleć, gdyby usunięte elementy trafiły na listę opcji, a cena samochodu zostałaby stosownie obniżona… ale nie. Jeśli wierzyć doniesieniom z forum FCP, Ford Focus po zmianach kosztuje tyle, ile przed zmianami. Zapewne na dniach cennik roku modelowego 2019.75 pojawi się na stronie Forda (póki co jest tam nadal tylko stary cennik dla aut określanych jako RM 2019.25, nowy ma się podobno pojawić w ciągu 2 tygodni).

Po drugie, dochodzi jeszcze kwestia niedoinformowania. Co w tym najciekawsze: nie chodzi tylko o brak informacji dla klientów, ale w niektórych przypadkach także brak wiedzy… salonów sprzedaży. Jak informują niektórzy forumowicze, zdarzały się nawet przypadki, że handlowcy dowiadywali się o zmianach… od nich.

No dobrze, a co konkretnie się zmieni? I od kiedy?

Graniczną datą wydaje się być 6 maja. Auta wyprodukowane po tym terminie mają występować już w nowej specyfikacji. Zdarzają się jednak głosy, że już egzemplarze obecnie zjeżdżające z taśmy produkcyjnej mogą być uszczuplone.

Niektóre ze zmian w Focusie to detale, typu zmiana chromowanego tła reflektorów na czarne czy zmiana chromowanych listew drzwi bocznych na inne. OK, nie ma problemu, idziemy dalej. Z oferty wypadają opcje lakierowania dachu w kolorze Magnetic Grey i czarnym – zdarza się. Dostępność opcjonalnych foteli z certyfikatem AGR rozszerzono na Focusa Active – to akurat dobra wiadomość.

Ford Focus zawieszenie tylne

Potem dochodzimy do dalszych punktów. Z oferty wypada np. pełnowymiarowe koło zapasowe – szkoda, ale OK, można to zaakceptować, jeśli nadal można nabyć koło dojazdowe. Z bagażnika zniknie jedna z dwóch lampek oświetlających – tu zaczynamy czuć się nieswojo. Podobnie jak przy fragmencie, że przednie słupki A w wersjach Titanium i Vignale nie będą już miały wykończenia materiałowego – zostanie ono zastąpione tworzywem sztucznym. Przy okazji dowiadujemy się też, że z bazowej wersji Trend… znika oświetlenie schowka przed pasażerem (!).

Przeglądamy dalej. Bezkluczykowy system KeyFree? Tak, będzie nadal dostępny, ale czujniki znikną z drzwi tylnych, więc system będzie obejmować już tylko przednie drzwi i klapę bagażnika. A skoro już przy przestrzeni ładunkowej jesteśmy – nie ma już możliwości zamawiania podwójnej podłogi bagażnika. Zadowolone nie będą też osoby, które chciały zamontować „kratkę” za przednimi fotelami – po zmianach usunięto opcję wyposażenia auta w uchwyty do montażu takowej.

Ford Focus zawieszenie tylne

Chcielibyśmy skrzynię automatyczną? Ależ nie ma problemu, klient nasz pan, ale łopatek do zmiany biegów może nie być w standardzie. No chyba, że zamówi się wersję ST-Line lub… fabryczną opcję haka holowniczego (lub instalację do jego montażu).

W końcu dochodzimy do najważniejszego.

Gdy Ford Focus 1. generacji wchodził na rynek, miał wielowahaczowe zawieszenie tylnej osi, co zapewniało mu znakomite prowadzenie. Podobnie było w dwóch kolejnych generacjach. W obecnej Ford postanowił, że bazowe Focusy z nadwoziem hatchback dostaną tylne zawieszenie oparte na belce skrętnej. Wiele osób – w tym Mikołaj – ocenia to rozwiązanie jako udane, bardziej wymagający mogli zamówić samochód z tym lepszym zawieszeniem – wystarczyło wybrać wariant Titanium, Vignale, Active lub ST-Line. Albo ewentualnie gorzej wyposażonego Focusa Trend Edition, ale w wersji o mocy 182 KM.

Teraz by nadal mieć wielowahaczowe tylne zawieszenie, chętni będą musieli albo poczekać na wersję ST, albo kupić 2-litrowego diesla EcoBlue, albo wybrać Focusa kombi lub wspomnianą „uterenowioną” wersję Active. Wszystkie pozostałe hatchbacki otrzymają belkę skrętną – łącznie z usportowioną wersją ST-Line, a prawdopodobnie także z topowym wariantem Vignale. Może to zarazem oznaczać, że z cennika modeli z belką skrętną wypadnie opcja zawieszenia adaptacyjnego CCD – tak przynajmniej wynika z pierwszych rozmów z dealerami.

Ford Focus zawieszenie tylne
Chcesz lepsze tylne zawieszenie? Kup 2-litrowego diesla. Albo kombi. Albo Focusa Active.

Nie trzeba chyba dodawać, że to kropla, która w wielu przypadkach przelała czarę – na forum zgłaszają się już ludzie, którzy zrezygnowali z zamówionych aut. Co gorsza, zdarza się, że również dealerzy nie mają pełnej wiedzy co i od kiedy się zmieni i przekazują klientom wykluczające się informacje. A cena? Według osób, które już nowy cennik widziały w salonach, cena jest taka jak była do tej pory, albo nawet odrobinę wyższa.

Do tego dochodzi jeszcze kwestia żonglowania terminami produkcji w sposób, który – po lekturze wpisów na forum FCP – wygląda na dość chaotyczny. I dotyczy to również aut, które są dotknięte zmianami w najmniejszym stopniu (np. kombi z manualnymi skrzyniami biegów). Na forum znalazłem nawet osobę, która zamówiła swoje auto na początku listopada 2018 r., a do tej pory nie zna nawet numeru VIN, bo produkcja jest ciągle opóźniana.

Ford Focus zawieszenie tylne

Oczywiście, Ford nie jest jedynym producentem, który robi podobne roszady w cennikach (które zresztą i tak mają błędy, nie tylko w przypadku Focusa). Ale skoro akurat jesteśmy świadkami takiej sytuacji, warto przyjrzeć się jej bliżej. I być może ostrzec nieświadomych klientów (może akurat mamy kogoś takiego wśród rodziny i znajomych?), że jeśli już zamówili auto, to chyba najwyższy czas, by postawili dealera w krzyżowym ogniu pytań i – w razie potrzeby – podjęli odpowiednie kroki, by nie skończyć z gorzej wyposażonym autem w tej samej cenie.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie