Wiadomości

Ford Bronco powrócił. Od razu z trzema nowymi modelami

Wiadomości 14.07.2020 96 interakcji
Piotr Barycki
Piotr Barycki 14.07.2020

Ford Bronco powrócił. Od razu z trzema nowymi modelami

Piotr Barycki
Piotr Barycki14.07.2020
96 interakcji Dołącz do dyskusji

Jedna para drzwi? Dwie pary drzwi? A może zwykły SUV? Od teraz Bronco może być każdą z tych rzeczy. 

Może być dwudrzwiową terenówką z prawdziwego zdarzenia:

Może mieć bonusową parę drzwi:

Ok, na tym zdjęciu nie ma w ogóle drzwi jako takich – zresztą według Forda ich demontaż ma być łatwiejszy niż w przypadku konkurencyjnych modeli, a po ich zdjęciu zmieścimy je bez problemu w środku (w specjalnych pokrowcach). Dajmy jakieś zdjęcie z zamontowanymi drzwiami:

Hmmm, teraz zabrakło dachu. Ale to nie problem – jest modułowy, tzn. składa się z paneli, które podobno równie łatwo jest zdjąć. Dobra, to teraz dajmy z dachem:

Więcej dachu!

WIĘCEJ!

Ok, teraz jest elegancko. Warto przy tym wiedzieć, że wersja z jedną parą drzwi ma dach składający się z trzech modułów, natomiast wersja dłuższa – z czterech.

Na koniec zostaje nam jeszcze Ford Bronco Sport, czyli mniej terenówka (choć ma być dzielny w terenie), a bardziej uniwersalny SUV:

Cała rodzinka prezentuje się następująco:

A tutaj jeszcze zdjęcie z dziadkiem:

To teraz konkrety – co ma pod maską Ford Bronco?

Do wyboru mają być dwie jednostki napędowe – 4-cylindrowy EcoBoost 2.3 o mocy ok. 270 KM, a także EcoBoost 2.7, tym razem już z sześcioma cylindrami w układzie V, generujący 310 KM.

Silniki te będzie można zamawiać w parze z 10-stopniową przekładnią automatyczną albo… 7-biegową (6 + 1) przekładnią manualną. Napęd 4×4 jest raczej oczywisty, przy czym będzie dostępny w dwóch wariantach.

A pod maską Bronco Sport?

Tutaj będzie trochę skromniej. Sporta wyposażono w 2-litrowego EcoBoosta (4 cylindry), oferującego 245 KM (wersje Badlands i First Edition) albo 1,5-litrowego EcoBoosta o mocy 181 KM (Base, Big Bend, Outer Banks). Jedna i druga jednostka łączona będzie standardowo z 8-stopniową przekładnią, przy czym wersje Badlands i First Edition będą dodatkowo wyposażone w łopatki do zmiany biegów umieszczone przy kierownicy.

A jak będzie z jazdą w terenie?

A jak ma być w samochodzie, który wygląda tak, jak na powyższym zdjęciu? Nowy Ford Bronco ma pod wieloma względami zaoferować najlepsze wyniki w swoim segmencie. Mamy więc – poza dwoma systemami 4×4 do wyboru – niemal 30-centymetrowy prześwit, kąt wejścia na poziomie 29 stopni, kąt zejścia równy 37,2 stopnie, a także 35-calowe opony terenowe (opcja) i możliwość brodzenia do głębokości nieco ponad 85 cm. Do tego Ford dorzuca jeszcze trochę cyfrowo-elektronicznych dodatków, takich jak dedykowane tryby jazdy, tempomat do jazdy z niskimi prędkościami poza asfaltem, system Trail Turn Assist wykorzystujący torque vectoring do redukcji promienia skrętu w terenie, a także system Trail One-Pedal Drive, który umożliwi kontrolę nad hamowaniem i przyspieszeniem z wykorzystaniem jednego pedału.

Ford Bronco Sport nie będzie wprawdzie aż tak dzielny jak jego terenowy wariant, ale również ma się nadawać nie tylko do jazdy po asfalcie. Także i tutaj znajdziemy zresztą m.in. tempomat do jazdy terenowej, dedykowane systemy jazdy poza asfaltem, a wersje Badlands i First Edition będzie można zanurzyć w wodzie do wysokości niemal 60 cm. Gdyby ktoś chciał kupić Sporta i jednocześnie uwielbia jazdę na rowerze, to dobra wiadomość – w przedziale bagażowym zmieszczą się na wysokość dwa rowery górskie z kołami 27,5. Tutaj dowód:

A, jeszcze wnętrze.

W Bronco wygląda ono tak:

Natomiast w Bronco Sport zdecydowano się wynieść telewizorek trochę wyżej. Jest też zdecydowanie bardziej… cywilnie?

Lista systemów opcjonalnych i standardowych systemów bezpieczeństwa w Bronco Sport jest przy tym tak długa, że nie będę jej przepisywał, tylko przekleję z prasówki:

Smart in addition to being rugged, the vehicle features a SYNC® 3 system with an 8-inch touch

Smart in addition to being rugged, the vehicle features a SYNC® 3 system with an 8-inch touchscreen and compatibility with Apple CarPlay and Android Auto . Other available technology features include Ford+Alexa and SiriusXMTM satellite radio.

The Ford Co-Pilot360TM suite of advanced driver-assist technologies is standard across the lineup, including Pre-Collision Assist with Automatic Emergency Braking featuring Pedestrian Detection, Forward Collision Warning and Dynamic Brake Support, Blind Spot Information System with Cross-Traffic Alert, Lane-Keeping System, Auto High Beam Headlamps and a rearview camera. Available Ford Co-Pilot360 Assist+ technology includes Adaptive Cruise Control with Stop-and-Go and Lane-Centering, Evasive Steering Assist and voice-activated touch screen navigation. Available Ford Co-Pilot360 Assist 2.0 technology adds Intelligent Adaptive Cruise Control with Stop-and-Go, Lane-Centering and Speed Sign Recognition.

Uffff. Ok, pewnie i tak nikt tego nie przeczytał.

To teraz cena.

Od 28 500 dol. (bez wliczonych dodatkowych opłat), jeśli chodzi o bazowego, dwudrzwiowego Bronco. Za wariant z dwoma parami drzwi zapłacimy co najmniej 33 200 dol. 4-drzwiowy Badlands to już 42 095 dol., Wildtrack – 48 875 dol., a First Edition – 59 305 dol. Przy czym tego ostatniego nie da się już zarezerwować – amerykańska strona Forda twierdzi, że lista rezerwacyjna jest już pełna. Szybko poszło.

Osoby, którym bardziej spodobał się Bronco Sport, zapłacą trochę mniej. Cena startowa bazowej wersji to 26 660 dol. Za Big Benda zapłacimy 28 160 dol., za Outer Banksa – 32 160 dol., za Badlandsa 32 660 dol., a za wersję First Edition – 38 500 dol. Przy czym, w przeciwieństwie do terenowego Bronco, Bronco Sport First Edition wciąż można jeszcze rezerwować.

Jeśli coś z powyższych propozycji ma kiedykolwiek trafić do Europy, to obstawiam że będzie to Bronco Sport, u nas zapewne dostępne tylko jako hybryda plug-in, albo coś.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać