Felietony

Aktywiści biorą się za Wikipedię i hasło „filtr cząstek stałych”. Zamiast wiedzy – ideologiczny bełkot

Felietony 09.10.2018 309 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 09.10.2018

Aktywiści biorą się za Wikipedię i hasło „filtr cząstek stałych”. Zamiast wiedzy – ideologiczny bełkot

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski09.10.2018
309 interakcji Dołącz do dyskusji

Antysamochodowi aktywiści edytują Wikipedię i zamiast sensownej wiedzy merytorycznej wstawiają swoje dziecinne szlochy. Przykładem tego jest hasło „Filtr cząstek stałych”. Czy redaktorzy Wikipedii mogliby zareagować na wielokrotnie zgłaszany problem?

O filtrach cząstek stałych mówi się sporo, teraz już nie tylko w kontekście diesli, ale także silników benzynowych. O tym, jak działają i jak się je czyści, pisałem w rekordowo chętnie czytanym wpisie na temat „prania DPF”. Tymczasem w poszukiwaniu jakiejś definicji trafiłem niechcący na hasło „Filtr cząstek stałych” w polskiej Wikipedii. Najwyraźniej dobrał się do niego jakiś stuknięty samochodofob, bo większość pierwszego akapitu zajmuje typowe dla aktywistów wycie na temat tego, jacy to polscy kierowcy są źli. Zobaczcie sami.

filtr cząstek stałych wikipedia

W niektórych krajach takich jak Polska kierowcy masowo usuwają filtry cząstek stałych[5] z samochodów z silnikami Diesla aby zaoszczędzić pieniądze za ich serwis, ale samochody bez filtrów są szczególnie trujące dla ludzi i wydzielają spaliny wyjątkowo rakotwórcze i bardziej szkodliwe[5] niż te z samochodów benzynowych. W Polsce usuwanie filtrów DPF przez kierowców jest nielegalne i karane mandatem wynoszącym 500 zł (absurdalnie niska kwota mandatu była krytykowana przez niektórych polskich polityków)[6][7]. Sporadycznie zdarzały się także kary dla warsztatów usuwających filtry. W Niemczech za usunięcie filtra DPF kierowcy grozi kara 1000 euro. W Austrii grozi kara 3500 euro[8].

Pierwsza rzecz – pogrubienie konkretnego fragmentu.

W Wikipedii właściwie nie używa się pogrubień, chyba że chodzi o jakieś podkreślenie opisywanego hasła, np. gdyby użyć skrótu DPF lub FAP zamiast filtra cząstek stałych, to można byłoby to pogrubić – tak jak przy haśle z silnikiem Diesla.

Druga sprawa: konstrukcja zdania: „w niektórych krajach takich jak Polska”, czyli w jakich? Jakie są kraje, które są takie jak Polska? Mam ich całą listę: 1. Polska. To koniec tej listy. Miało brzmieć tak niby to neutralnie, encyklopedycznie, a jest bełkot. I dalej: kierowcy masowo usuwają filtry cząstek stałych. Jakiś dowód? Statystyka? Czy da się choć bardzo ogólnie, ale w jakikolwiek wiarygodny sposób ocenić ile z diesli, które trafiły do Polski (jako nowe lub używane) z DPF, obecnie go nie posiada? Oczywiście jest to niemożliwe. To napiszmy „masowo”, będzie straszniej.

I dalej „aby zaoszczędzić pieniądze za ich serwis”. Serwis DPF? To nawet nie jest napisane po polsku. Chyba „aby zaoszczędzić pieniądze, które wydaliby na ich serwis” – jeśli już. Tylko na czym ten serwis ma polegać? Może chodziło o czyszczenie? To nie można było napisać wprost o czyszczeniu?

„ale samochody bez filtrów są szczególnie trujące dla ludzi” – chyba spaliny z samochodów bez filtrów? To encyklopedia wiedzy czy wypracowanie 10-latka w szkole? Wzruszające jest też porównanie samochodów z silnikami wysokoprężnymi bez DPF do samochodów benzynowych. A dlaczego od razu nie do elektrycznych albo wodorowych?

Dalej jest jeszcze lepiej, bo wytwórca tych treści przechodzi od bełkotu do jawnych kłamstw

W Polsce usuwanie filtrów DPF przez kierowców jest nielegalne i karane mandatem wynoszącym 500 zł. Nieprawda. Przywoływany rzekomy „mandat 500 zł” dotyczył kierowców ciężarówek, u których wykryto zły skład spalin i ukarano ich za wyjazd niesprawnym samochodem na drogę. W Polsce usuwanie filtra sadzy (nie przez „kierowców” – zawsze musi paść słowo „kierowców”, żeby podkreślić KTO JEST WINNY) nie jest zagrożone żadnym mandatem. Możesz zupełnie legalnie wyciąć filtr sadzy. Jedynie samochód przestaje wtedy spełniać warunki techniczne dopuszczenia do ruchu, ponieważ co zamontowano w samochodzie fabrycznie, musi być sprawne. Taki samochód nadaje się tylko na tor wyścigowy albo do off-roadu.

„Absurdalnie niska kwota mandatu” to opinia autora, a nie wiedza encyklopedyczna. Pikanterii dodaje fakt, że jak już napisałem powyżej – mandatu takiego nie ma. Sporadycznie zdarzały się także kary dla warsztatów usuwających filtry. Jakikolwiek dowód? Znam sporo takich warsztatów, działają zupełnie nie niepokojone. Nikt na nie żadnych kar nie nakłada. I na koniec wisienka na torcie: informacja, jakie kary grożą za usunięcie DPF w Niemczech i Austrii. Dlaczego akurat w Niemczech i Austrii a nie Czechach i na Litwie, albo w Danii i Holandii? I jakie znaczenie ma wysokość kary za usunięcie filtra cząstek stałych dla samej wiedzy o tym czym jest DPF i jak działa? To tak, jakby przy haśle „samochód osobowy” podawać wysokość mandatu za przekroczenie prędkości w Austrii. Nie na temat, ale pasuje do ideologii.

Wyobraźcie sobie, co by się działo, gdyby ideolodzy dobrali się do innych haseł w Wikipedii.

Przy haśle „homoseksualizm” byłyby wywody o tym, jak to jednopłciowe związki są złe, sodomiczne i powinno się zamykać ludzi za to do więzienia. Przy haśle „Arka Gdynia” edytowanym przez kibiców Legii napisane byłoby tylko to, co sobie pomyśleliście, kiedy przeczytaliście w głowie „Arka Gdynia”. Przy szczepionkach pojawiłaby się informacja o tym, jak to obowiązkowe szczepionki są złe i powinny być dobrowolne, bo powodują autyzm. A przy haśle „Warszawa” nie przeczytalibyśmy o stolicy Polski, historii czy liczbie ludności, tylko o tym że za dużo jest w niej samochodów i smoggu, i trzeba postawić więcej słupków. Mój cioteczny brat trollował kiedyś Wikipedię w ten sposób, ale w ciągu tygodnia zablokowali mu możliwość edycji na stałe.

Płacę co roku uczciwie 20 zł na Wikipedię, bo korzystam z niej i wszystkim polecam to samo. To znikoma kwota, ale gdyby wszyscy tak robili, może redaktorzy Wikipedii mieliby motywację, żeby reagować na takie sytuacje. A co do treści wpisu – wiadomo, że każdy może ją edytować, tylko że edytowałem ją już trzy razy i zawsze ten idiotyczny fragment wraca. Może ktoś podpowie, jak sobie z tym poradzić.

 

 

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie