Samochody używane

Fiat Barchetta czy prototyp Ferrari? Ten wóz może namieszać podczas zlotu Forza Italia 2018

Samochody używane 14.09.2018 57 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 14.09.2018

Fiat Barchetta czy prototyp Ferrari? Ten wóz może namieszać podczas zlotu Forza Italia 2018

Piotr Szary
Piotr Szary14.09.2018
57 interakcji Dołącz do dyskusji

Już jutro odbędzie się zlot Forza Italia w Hotelu Pałac Alexandrinum. Jak to przy okazji podobnych zlotów, będzie można liczyć na różne konkursy, w tym przede wszystkim konkurs elegancji. My już mamy kandydata na zwycięzcę.

Ferrari 550 Barchetta zostało oficjalnie zaprezentowane w 2000 roku, a jego produkcja była ściśle limitowana – fabrykę w Maranello opuściło zaledwie 448 sztuk. Niewiele osób wie, że model, który pojawił się na drogach, bardzo się różnił od wyjątkowego prototypu z 1999 roku. Prototyp ten właśnie pojawił się na portalu aukcyjnym Allegro i można go mieć w niezwykle okazyjnej cenie.

Kawałek motoryzacyjnej historii Włoch można kupić już za niespełna 30 tysięcy złotych.

W 1999 roku kultowa włoska marka znajdowała się jeszcze w rękach Fiata, dlatego też nie dziwi fakt, że bazą dla opisywanego prototypu był Fiat Barchetta. Ten z kolei czerpał garściami z rozwiązań stosowanych w Fiacie Punto pierwszej generacji. Dzięki temu koszt budowy pojazdu zamknął się w kwocie nieprzekraczającej wartości dobrego espresso. Podstawowe założenia samochodu nie uległy zmianie, dlatego też mamy do czynienia z dwuosobowym roadsterem z silnikiem z przodu. Oczywiście również samochód koncepcyjny pomalowano na jedynie słuszny kolor czerwony, a nazwa „Barchetta” została przez zarząd przyjęta na tyle dobrze, że trafiła do seryjnego pojazdu, który wyglądał tak:

By Axion23 (Red Ferrari 550 Barchetta) [CC BY 2.0 ], via Wikimedia Commons

Jest to także jedyny przypadek w historii, gdzie w projektowaniu i konstruowaniu Ferrari pomagał nadworny tuner Fiata, czyli Abarth.

Samochód nie ma zresztą na karoserii ani jednego Cavallino Rampante, dzięki czemu zdecydowanie łatwiej było odbywać jazdy próbne pojazdem studyjnym po drogach publicznych, bez wzbudzania nadmiernego zainteresowania mediów motoryzacyjnych. Szpiegostwo przemysłowe było jednak rozwinięte już wtedy, bowiem z podobnego w rysunku „nosa” skorzystał Mercedes w również prototypowym Vision SLR z 1999 roku. Nie jest niestety jasne, czym konkretnie zajął się Abarth oprócz ciekawego pakietu stylistycznego, z którego jednak w seryjnym aucie nie skorzystano. Oprócz intrygującego zestawu karoseryjnego, Fiat Barchetta Ferrari 550 Barchetta Abarth ma także felgi jedynej słusznej (bo włoskiej) marki Alessio i poprawiający docisk tylnej osi spoiler, z którego jednak ostateczna wersja samochodu nie skorzystała. Efekt prac prezentował się następująco:

Więcej różnic kryje się pod maską.

Seryjne Ferrari z 2000 roku napędzane było przez 5,5-litrowy silnik V12. Producent z Maranello najwyraźniej pierwotnie planował, że nowa wersja nadwoziowa pięknego gran turismo powinna być bardziej przystępna cenowo. W związku z tym pod maską zagościł 1,8-litrowy silnik o czterech cylindrach ustawionych w rzędzie. Prawdopodobnie to właśnie w tym miejscu swoją magię roztoczył Abarth, bowiem seryjny silnik, którym dysponował Fiat Barchetta, wyraźnie wzmocniono. Pierwotnie dysponował on mocą 131 koni mechanicznych. Samochód wystawiony w ogłoszeniu ma ich według sprzedającego aż 170. Jest to nieco mniej niż 492 konie w V12, ale pamiętajmy, że to prototyp, który służył do testowania różnych rozwiązań. Napęd przenoszony jest – bardzo nietypowo jak na Ferrari – na przednią oś.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że – zgodnie ze słowami sprzedającego – samochód nie straci już na wartości.

Nie dość że mamy więc samochód o doskonałej relacji ceny do tego, co otrzymujemy w zamian, to na dodatek jest to świetna inwestycja. Co więcej, biorąc pod uwagę bardzo duże szanse na wygraną w konkursie elegancji podczas zlotu Forza Italia, można oczekiwać szybkiego wzrostu wartości w najbliższych dniach. Samochód ma przejechane 120 tysięcy kilometrów. Sporo jak na prototyp, ale dzięki temu wiadomo, że jest to konstrukcja nad wyraz dopracowana. Dostępność części mechanicznych także nie powinna stanowić większego problemu. Nawet jeśli Fiat Barchetta jest już modelem nieco zapomnianym, to półki w sklepach nadal uginają się pod ciężarem części do Punto. Ciekawostką jest fakt, że poprzednią właścicielką była niemiecka pani doktor (nie podano niestety, czy doktor pediatra czy doktor socjologii).

Nasuwa się tylko jedno pytanie: dlaczego tak tanio?

Lektura interesującego opisu dołączonego do ogłoszenia rozwiewa wszelkie wątpliwości. Sprzedawca zainteresowany jest także zamianą na dostawczego Mercedesa Sprinter. Płynie stąd wniosek, że prawdopodobnie musi pilnie przeprowadzić jakiś remont, a nie stać go na utrzymywanie dwóch samochodów. Jeśli więc chcecie mieć coś, dzięki czemu zwrócicie uwagę wszystkich, od pięciolatka zaczynając a na 60-letnim dżentelmenie kończąc, innej opcji nie ma. Ten niesamowity prototyp Ferrari musi być wasz. Szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu.

Zdjęcia użyte w ramach dopuszczalnego prawa cytatu. Prawa autorskie należą do ich wykonawcy.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie