Klasyki

Fiat 2300 w cenie 125p. Nie ma drugiego auta, którego bym tak pożądał

Klasyki 04.09.2019 407 interakcji
Michał Koziar
Michał Koziar 04.09.2019

Fiat 2300 w cenie 125p. Nie ma drugiego auta, którego bym tak pożądał

Michał Koziar
Michał Koziar04.09.2019
407 interakcji Dołącz do dyskusji

Uwaga, zaraz wyleje się wodospad lukru. Fiat 2300 to samochód, którego dziko pożądam i nawet jeśli ma jakieś wady, to w ogóle mnie nie obchodzą. Poza jedną – czemu musi tyle kosztować?

Jak przystało na prawie każdego świadomego patologicznego miłośnika FSO jestem kryptofiaciarzem. Chciałbym mieć klasyczne Fiaty, ale póki co taniej wychodzi kupić polski zamiennik o jakości porównywalnej z oryginałem. W końcu by mieć mechanikę tak klasyczną jak ta montowana w FSO 125p z np. 1987 r. trzeba kupić Fiata 1500 z lat 60. Ileż to więcej problemów i wydatków. Tak to właśnie brak budżetu zepchnął mnie na drogę wykolejenia zwanego polską motoryzacją.

Mimo wszystko gdzieś tam w głębi duszy pozostała tęsknota za posiadaniem klasyka, a nie śmietnika z FSO. Oferta sprzedaży Fiata 2300 za 30 tys. zł zadziałała na moje skrywane marzenia jak Plak na silnik Żuka zimą. Pożądam go.

fiat 2300 na sprzedaż
Zrzut ekranu z ogłoszenia pobrany zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu.
Źródło: OLX
Autor: Maciek

Tak jak lubię, tylko mocniej, więcej, lepiej.

Fiat 2300 był od 1961 r. do 1969 r. najbardziej luksusowym modelem marki. Jako pierwsze auto producenta z Turynu został wyposażony w skrzynię automatyczną Borg-Warner. Nie to jest jednak najważniejsze.

Po pierwsze wygląda jak modele 1800 czy 2100, czyli doskonale, w najlepszym stylu lat 60. Po drugie, mechanicznie jest podobny, ale lepszy od krewnych. Co za tym idzie, przypomina pod kątem technicznym Fiata 1500, a więc także wszystkie moje parodie samochodu wyprodukowane na Żeraniu. Też ma sztywny most z resorami i silnik OHV. Ale jakie OHV! Z zewnątrz wygląda jak sieczkarnie z polskich maszyn, ale ma 2 cylindry więcej. Wywodzi się z tej samej rodziny, jednak zamiast emitować dźwięki maszyny rolniczej, dudni basowo i przyjemnie. Co najlepsze, nie jest trudno wsadzić go do Poloneza czy 125p. Tylko weź kup i serwisuj taki motor. Do listy zalet trzeba dopisać rzetelne jak na lata 60. 106 KM lub 117 KM, zależnie od wariantu. To zresztą nie jest maksimum możliwości tego silnika. W wersji S z dwoma gaźnikami, montowanej w odmianie Coupe, generował 138 KM.

fiat 2300 na sprzedaż
Zrzut ekranu z ogłoszenia pobrany zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu.
Źródło: OLX
Autor: Maciek

Model 2300 mógł się też pochwalić lepszymi hamulcami niż jego kuzyni. Zastosowano w nim tarcze na wszystkich kołach, co w 1961 r. było rozwiązaniem niezwykle nowoczesnym. Tak w skrócie, to ten Fiat ma mechanikę bardzo podobną do produktów FSO, tylko jest mocniejszy i lepiej wykonany. Czyli to co lubię, ale w fajniejszej wersji. Ależ bym jeździł.

Ten styl.

Jakby 6-cylindrowe OHV nie było dla mnie wystarczającym powodem do pożądania modelu 2300, to mój zachwyt jest potęgowany przez wygląd tego auta. Z zewnątrz jak wspomniałem, to najwyższej próby kanciasto-skrzydlata stylistyka lat 60. Wnętrze zachęca, by się w nim rozsiąść i zrelaksować, leniwie wsłuchując w gang silnika. Przypomina wczesne 125p, tylko ponownie: jest lepsze, bardziej eleganckie. Jeszcze ta jasna tapicerka w błękitnym aucie – czy może być lepiej?

fiat 2300 na sprzedaż
Zrzut ekranu z ogłoszenia pobrany zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu.
Źródło: OLX
Autor: Maciek

Wszystko w Fiacie 2300 wygląda jakoś tak znajomo, ale o kilka poziomów wyżej. Jak wiadomo, zazwyczaj lubimy to co nie jest nam obce, więc w tym aucie się wręcz zakochałem. Jest dokładnie tym, czym chciałbym by były moje graty z FSO.

Co mi najbardziej nie daje spokoju w tej ofercie?

Cena. Tak, te 30 tys. zł, których nie mam, to kwota jakiej obecnie żądają sprzedawcy za wczesne egzemplarze 125p. Gorsze od Fiata 2300 pod każdym względem. Okej, kanty mają nowocześniejsze nadwozie, ale to akurat nie jest żadna przewaga jeśli mowa o klasykach. Tu nie ma się nad czym zastanawiać. Wobec szalonego boomu na Polskie Fiaty, taki 2300 w ładnym stanie wygląda jak okazja. To tylko jeszcze bardziej pogarsza mój stan desperackiego pożądania.

Musze wyłączyć komputer, żeby przestać patrzeć na zdjęcia w ogłoszeniu, bo zwariuję. Idę rozchodzić niezdrowe podniecenie, a wy najlepiej kupcie go w tym czasie. Żebym nie musiał go już oglądać jak wrócę i rozpaczać, że nie mam na niego pieniędzy. Z żalu już nawet napisałem o nim poezję niskich lotów:

Marzę o Fiacie dwa tysiące trzysta
Śnię o nim od lat wielu
Ale na koncie mam tylko czterysta
I pustkę w portfelu

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie