Historia / Klasyki

51 lat temu ruszyła produkcja Fiata 125p. Tych wersji 125-tki możecie nie znać

Historia / Klasyki 29.11.2018 72 interakcje
Michał Koziar
Michał Koziar 29.11.2018

51 lat temu ruszyła produkcja Fiata 125p. Tych wersji 125-tki możecie nie znać

Michał Koziar
Michał Koziar29.11.2018
72 interakcje Dołącz do dyskusji

Poczciwego kanta kojarzy każdy, podobnie jak jego włoskiego kuzyna. Mało kto jednak wie o argentyńskim pick-upie 125 Multicarga, czy jugosłowiańskiej sanitarce Zastava Cimos 125pz. Przypominamy najciekawsze zapomniane twarze Dużego Fiata.

Wczoraj minęło 51 lat od rozpoczęcia produkcji 125p w FSO. Porównań polskiej wersji z włoskim kuzynem istnieje mnóstwo. Powszechnie znanym faktem jest, że mechanicznie były to dwa różne samochody. Rzadko jednak zwraca się uwagę na to, że Fiat 125 tak naprawdę nie był jednym modelem w 2 wersjach, polskiej i włoskiej, tylko całą rodziną samochodów produkowanych w różnych krajach. Przyjrzyjmy się najciekawszym kuzynom rekordzisty w jeździe długodystansowej.

Dwa zupełnie różne pick-upy.

Polskiego Fiata 125p pick-up zapewne większość jeszcze pamięta, zresztą można nawet jednego spotkać w centrum Warszawy, użytkowanego na co dzień. Tak sie jednak składa, że Argentyna również kupiła od Włochów licencję na Fiata 125. Z tą różnicą, że od 1972 roku ich wersja miała mechanikę identyczną z oryginałem, w odróżnieniu od polskiej wersji.

Argentyńczycy również potrzebowali małego samochodu użytkowego. Myślicie, że może podjęli współpracę z FSO, choćby za pośrednictwem Fiata? Nic z tych rzeczy, choć oba powstawały w podobnych latach. Opracowali własną wersję Multicarga zupełnie niezależnie. Tym samym 125 stał się chyba jedynym samochodem, który posiadał na różne rynki dwie zupełnie niepowiązane ze sobą wersje pick-up. Pomimo tego obie były zaskakująco podobne, tylko Multicarga przez pojedyncze światła wygląda trochę jak upośledzony krewny dostawczego 125p.

fiat 125p rodzaje nadwozi

Wersji kombi nigdy za dużo.

Myślicie, że całkiem udany Duży Fiat w wersji kombi to jedyne takie nadwozie w gamie 125? Też się mylicie. Wliczając powstałe niezależnie w różnych krajach sanitarki, odmian będzie przynajmniej cztery.

Na pierwszy ogień Fiat 125 Familiar. Znowu Argentyna, znowu oddzielny, choć podobny model. Tym razem też udało im się zrobić go gorzej pod kątem stylistycznym, z dziwnym garbem poniżej okna klapy. Współpraca, korzystanie z gotowego projektu? Po co. Fajniej jest, kiedy powstają niezależne wersje kombi na różne rynki.

fiat 125p rodzaje nadwozi

W sanitarkach też trwała radosna twórczość. Jugosłowiański producent Cimos w oparciu o montowany przez Zastavę model 125pz (tamtejsze oznaczenie produktu FSO) stworzył własna karetkę, dłuższą i cięższą od polskiej. Sanitarny pezejac pojawił się nawet na targach w Poznaniu w 1978 r. Do dziś zachował się tylko jeden znany egzemplarz w marnym stanie.

fiat 125p rodzaje nadwozi

Jeśli jeszcze jest Wam mało, spokojnie. Włosi też zrobili swoje kombi, a precyzyjniej to karetkę o takim nadwoziu. Dzięki firmie karoseryjnej Fissore w poczet interesujących kantów możemy włączyć Fiata 125 Ambulanza. O karawanach już nawet nie wspominam, ale również kilka powstało.

fiat 125p rodzaje nadwozi

Może jednak coupe?

Argentyna znowu nie zawiodła. Niespełniony sen fanów Dużego Fiata, wersja dwudrzwiowa, obecnie tworzona własnoręcznie przez zapaleńców, również istniała. O ile u nas z Ogarem się nie udało, o tyle w Argentynie istniał 125 Sport Coupe, z zewnątrz łudząco podobny do włoskiego 124 Sport Coupe.

Fiat 125 to wielka rodzina

Wydawałoby się, że przy Fiacie 125 nic nie powinno nas już zaskoczyć. Dwie dobrze znane wersje, szybki włoski sedan z silnikami w układzie DOHC i jego biedniejszy polski krewny, oferowany również w nadwoziach pick-up i kombi. Tymczasem 125 był tak naprawdę sporą rodziną różnych modeli samochodów, często podobnych, ale jedynie luźno spokrewnionych. Nudny kant po odpowiednim zgłębieniu tematu może okazać się fascynujący dzięki różnorodności odmian. Smaczki i niezwykłe wersje nie kończą się wcale na powyżej wymienionych samochodach, w cieniu wciąż pozostają choćby argentyńskie wersje używane w motorsporcie czy włoskie projekty pięknych aut sportowych opartych o 125.

Wiem, że to mało realne, ale mam nadzieję, że z okazji kolejnej rocznicy rozpoczęcia produkcji Dużego Fiata zobaczymy w Polsce pierwszy egzemplarz Multicarga lub Familiar. Oczy mi wypadną z zazdrości.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać