Wiadomości

Fiat 125p jako wygrana w loterii. O dziwo wygląda, że to naprawdę oryginalny egzemplarz

Wiadomości 20.09.2019 87 interakcji
Michał Koziar
Michał Koziar 20.09.2019

Fiat 125p jako wygrana w loterii. O dziwo wygląda, że to naprawdę oryginalny egzemplarz

Michał Koziar
Michał Koziar20.09.2019
87 interakcji Dołącz do dyskusji

Samochody z czasów Polski Ludowej są cały czas na fali. Modę na nie podchwyciły liczne działy marketingu, ale zazwyczaj wykonanie kulało. Polomarket jako pierwszy podszedł do tematu porządnie.

Wyprodukowane w Polsce auta są obecnie doskonałym sposobem na reklamę. Nadal są relatywnie tanie, ale cieszą się ogromną sympatią społeczeństwa. Do tej pory potencjał polskich wozów wykorzystały dwie firmy: Panek i Lech. W każdym z tych przypadków niby pomysł był dobry, ale mam pewne „ale”. Głównie do samych samochodów, a nie samych kampanii reklamowych. Za to pierwsze zdjęcie Fiata 125p, którego można wygrać w loterii Polomarketu napawa mnie optymizmem. Czyżby nareszcie dobre, oryginalne auto z PRL do wygrania?

Niedbałe wykonanie.

Moje zetknięcie z Maluchem Panka nie było zbyt pozytywnym doświadczeniem. Niby wszystko działało, ale diabeł tkwił w szczegółach. Auto zostało przygotowane do pracy w firmie wybitnie nieprofesjonalnie. Uszczelki i inne elementy były ochlapane farbą. Nie byłem też przekonany co do malowania listw ozdobnych na drzwiach, które zresztą trzymały się na słowo honoru. A raczej jedna się trzymała, drugiej już nie było. To było zniechęcające. Znana jest też wpadka przy wprowadzaniu do oferty Fiata 125p. Osoba, która wygrała pierwszy przejazd kantem na minuty wróciła z kwitkiem, bo maszyna nie odpaliła.

maluch panek carsharing

Nie przekonał mnie też Polonez, który był nagrodą w konkursie organizowanym przez markę Lech. Został zmodyfikowany przez warsztat należący do znanego kanału jutjubowego „Miłośnicy 4 Kółek”. O ile modyfikacje mechaniczne, w tym 260-konny silnik z Hondy mają jakiś sens, to estetycznie Polonez-nagroda został zupełnie skopany. Pojazd niby przeszedł remont blacharski, ale już takie szczegóły jak wypaczone elementy gumowe zostały zignorowane. Także zielone oklejenie karoserii wykonano niedbale, tu i tam widać wyraźnie oryginalny ceglany kolor. Wnętrze to już kompletna porażka, z wiszącymi kablami i popękaną deską. Dyskusyjny jest też dobór felg.

fiat 125p loteria
Łączenie podszybia i błotnika. Jeden z wielu niedorobionych detali Poloneza od Lecha.

Nareszcie sensowny wóz.

Przez złe doświadczenia z dotychczasowymi kampaniami, po loterii Polomarketu spodziewałem się kolejnego kiksu. Z okazji urodzin marki firma chce rozlosować szereg nagród, w tym także bordowego kanta. O dziwo, przynajmniej na zdjęciu Fiat 125p z 1978 r. wygląda na oryginalnego i naprawdę ładnego. Detale takie jak znaczek „licencja Fiat”, listwy progowe – wszystko jest na miejscu. Błotniki? Przynajmniej wyglądają na MR-owe. Jedyne co budzi moją wątpliwość, to pas przedni. Nie widać go zbyt dobrze na zdjęciu, ale mam wrażenie, że brakuje żeberek na otworach za zderzakiem. To bardzo popularny błąd przy naprawach kantów – montaż niezgodnego z rocznikiem pasa przedniego. Mogę się jednak mylić, na zdjęciu widać niewiele.

Poza tym wóz wydaje się całkiem przyzwoity. W końcu w ramach promocji występuje polski youngtimer w godnym stanie, a nie jakieś robione byle jak gnioty. Aż bym się wybrał do Polomarketu, żeby spróbować szczęścia. Ale ponieważ najbliższy sklep jest w Ciechanowie, mogę co najwyżej wrócić do dłubania w polskim Polskim Fiacie i płakania w kącie.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać