Klasyki

Kilka centymetrów popsuło cały efekt – Fiat 125p Coupe „chop top”

Klasyki 08.07.2018 444 interakcje
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 08.07.2018

Kilka centymetrów popsuło cały efekt – Fiat 125p Coupe „chop top”

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk08.07.2018
444 interakcje Dołącz do dyskusji

Ten projekt byłby całkiem udany, gdyby tylko jego autor w pewnej chwili powiedział sobie „wystarczy”. Szkoda – pogrzebało go (projekt, nie autora…) kilka centymetrów.

Tuning samochodów z okresu PRL-u to dość popularny, ale i kontrowersyjny temat. Bardzo łatwo jest zostać przez kogoś posądzonym o „profanację” czy „popsucie” auta. Zawsze znajdzie się ktoś, kto kiedyś takim jeździł i będzie się oburzał, że właściciel zrobił ze swoim egzemplarzem coś nietypowego. Zdarzają się jednak ciekawe projekty. Wystarczy przypomnieć opisywanego przeze mnie kilka dni temu Poloneza Kombi zbudowanego na bazie „Borewicza” i utrzymanego w stylu amerykańskim. Kawał dobrej roboty.

Czasami pomysł jest dobry, a wykonanie – już mniej…

Fiat-125p-Coupe-2

Stworzenie coupe lub po prostu odmiany dwudrzwiowej na bazie Fiata 125p też wydaje się niezłym pomysłem. Za czasów produkcji tego auta nie było takich wersji (w przeciwieństwie na przykład do Poloneza), ale łatwo można sobie wyobrazić, że mogłaby powstać i miałaby szansę wyglądać nieźle.

W tym ogłoszeniu widać, że ktoś zdecydował się wcielić taką koncepcję w życie. Świetnie, ale… niestety, zdecydował się też na zrobienie czegoś pod nazwą „Top Chop”. Mowa o obniżeniu linii dachu, czyli o modyfikacji popularnej na przykład w autach typu hot rod.

No i stało się. Dach jest za nisko.

Fiat-125p-Coupe-5

Spójrzcie na tego Fiata. Prezentuje się, jak wizja szalonego twórcy komputerowych renderów. Na początku nie wierzyłem, że istnieje naprawdę. Wygląda jakby był zepsuty, uszkodzony, chory. Jakby ktoś na nim usiadł.

Szkoda, bo reszta jest niezła. Przeróbka tablicy przyrządów wygląda dobrze.

Fiat-125p-Coupe-3

W ogłoszeniu jest napisane, że ten samochód pochodzi z 1990 roku. Został jednak tak zmodyfikowany, by wyglądał na model z pierwszych lat produkcji. Wygląda to dobrze i wszystko do siebie pasuje. Chromy, felgi, lakier – jest spójnie i fajnie. Kokpit z Opla Kapitana z 1954 roku też robi wrażenie, jakby był tam od zawsze.

Pod maską zostawiono oryginalny, fiatowski silnik 1500. Rozumiem to, bo – tak jak zresztą napisał to sprzedający – ten projekt nie służy do wyścigów.

Podobno z przodu mogą siedzieć osoby mające nawet 185 cm wzrostu. Udało się to dzięki obniżeniu mocowania przednich siedzeń.

Jak to się mówi, „widać napracowanie”. Ktoś włożył w to auto sporo wysiłku.

Fiat-125p-Coupe-4

Szanuję ten pomysł. Niestety, moim zdaniem, zbyt nisko poprowadzona linia dachu wszystko zepsuła. Gdyby auto było o kilka centymetrów wyższe, to byłby jeden z najciekawszych projektów tego typu. Ale i tak życzę sprzedającemu powodzenia.

Cena to 37 700 zł. Na tle niektórych „fabrycznie nowych” Fiatów, nie jest źle…

Zdjęcia z Allegro pobrane w ramach dopuszczalnego prawa cytatu. Prawa autorskie należą do ich wykonawcy.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie