Ciekawostki / Felietony

Jeśli już musisz mieć replikę Ferrari, zbuduj ją sobie sam. Przynajmniej będzie śmieszna

Ciekawostki / Felietony 15.02.2021 37 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 15.02.2021

Jeśli już musisz mieć replikę Ferrari, zbuduj ją sobie sam. Przynajmniej będzie śmieszna

Piotr Szary
Piotr Szary15.02.2021
37 interakcji Dołącz do dyskusji

Przedwczoraj wylałem wiadro pomyj na replikę Ferrari F40, którą niedawno sprzedano w Stanach Zjednoczonych. Dziś na tapecie mamy kolejną replikę auta tej marki – znacznie gorszą, ale znacznie lepszą. Już tłumaczę.

Kilka dni temu na facebookowym profilu Supercar Blondie (to taka blondynka opowiadająca o super-samochodach – nie dziękujcie) pojawił się nad wyraz ciekawy filmik. Pomijając fakt, że został nakręcony w pionie i za ten fakt nagrywający powinien dostać w ucho, to widać na nim coś, co byłoby nawet bardziej okropne od wspomnianej wyżej radosnej twórczości inspirowanej Ferrari F40, gdyby nie jeden szczegół.

To Ferrari 488 GTB – a raczej replika na nim wzorowana – powstało za ok. 1000 dol.

HOMEMADE FERRARI

This is a homemade Ferrari that cost $1000 to build. This is epic 😱🤣!! Thanks to the builders NHẾT 🇻🇳 🙌🙌 @nhetdaicaytber

Posted by Supercar Blondie on Friday, February 12, 2021

Za projektem stoi ekipa odpowiedzialna za dostępny na YouTube kanał NHET TV – to kilka osób z Wietnamu, które jak najniższym kosztem budują repliki super-samochodów. Mają już na koncie m.in. wykonane z kartonu Ferrari FXX K, którego koszt wyniósł zaledwie ok. 100 dol., a także Bugatti Chirona i Lamborghini Aventadora. Wygląda na to, że chłopaki weszli na poziom wyżej, bo ich najnowsze dzieło – Ferrari 488 GTB – to replika, która nie tylko wzorem Chirona i Lamborghini korzysta ze zwykłych kół samochodowych (a nie rowerowych, jak FXX K), ale też po prostu zaczęła znacznie bardziej przypominać oryginał. Ba – pokusiłbym się o stwierdzenie, że z daleka kształt prawdziwego Ferrari jest tu oddany daleko lepiej niż w przypadku tego okropnego F40, które – jak dowiedziałem się z komentarzy pod tamtym tekstem (dzięki!) – to zapewne Jisod 8F402.

To jak z tym byciem gorszym, ale i lepszym?

Pod pewnymi względami Jisod 8F402 jest mimo wszystko autem lepszym niż to, co zbudowali ludzie z NHET TV. Przede wszystkim, pod paskudną skorupą kryje się zwykły samochód, którym można normalnie jeździć – nawet w dalsze trasy. Jest z pewnością znacznie szybszy i bezpieczniejszy.

Ferrari 488 GTB replika
A tak wygląda oryginalne Ferrari 488 GTB.

Ale wietnamska Italia jest jednocześnie lepsza od Jisoda. Nie tylko mieszcząc się w 1000 dol. udało się zbudować coś znacznie lepiej odwzorowującego oryginał, ale – i o to przede wszystkim mi chodzi – nie ma tutaj swego rodzaju powagi znanej z innych replik. Rozejrzyjcie się – niezależnie od tego, czy komuś replika na bazie Pontiaca Fiero czy Chryslera Sebringa wyjdzie lepiej czy gorzej, to są bardzo często poważne projekty, wykonywane z poważną miną. Jasne, można mówić, że ktoś ma „90 proc. efektu za 10 proc. ceny” – co byłoby całkiem niezłą opcją. Tyle tylko, że zwykle mowa raczej o „30 proc. efektu za 10 proc. ceny” – niby też nieźle, ale jednak niedosyt pozostaje.

Ferrari z Wietnamu to coś zupełnie innego – to już nie tylko próba spełnienia marzenia o posiadaniu własnego super-samochodu, ale też zabawa całą konwencją, zupełny brak napinania się. To ma sprawiać radość przy tworzeniu i prezentowaniu tego publiczności. A terkotanie silniczka YAMANISAN nie wzbudza oburzenia nad kaleczeniem świętości – w zamian wywołuje jedynie szczery uśmiech. Zwłaszcza gdy człowiek przyjrzy się bliżej i dowie się, że to 8-konny diesel.

Aż znowu nachodzi mnie myśl, że fajnie byłoby sobie zbudować coś samemu. Ale może w ramach rozgrzewki zacznę od Hyundaia z materiałów z marketu budowlanego

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać