Wiadomości / Klasyki

Fabrycznie nowy Maluch z Wielkopolski nie jest pierwszym takim znaleziskiem. Za to zapewne najdroższym

Wiadomości / Klasyki 09.01.2019 112 interakcje
Michał Koziar
Michał Koziar 09.01.2019

Fabrycznie nowy Maluch z Wielkopolski nie jest pierwszym takim znaleziskiem. Za to zapewne najdroższym

Michał Koziar
Michał Koziar09.01.2019
112 interakcje Dołącz do dyskusji

Rok bez fabrycznie nowego Malucha wystawionego na sprzedaż za ogromną kwotę jest rokiem straconym. 2019 nie zawodzi i już możemy kupić Fiata 126p z 1992 r z przebiegiem 22 km. Jak jego cena wygląda na tle poprzednich nówek oraz tego, za ile był oferowany 1,5 roku temu?

Długo wzbraniałem się przed pisaniem o kolejnym nowym Maluchu. Widziałem ich już mnóstwo, a każdy kolejny miał coraz bardziej oderwaną od rzeczywistości cenę. Przekonałem się jednak do pisania po dokładniejszym przyjrzeniu się materiałom. Czerwone 126p faktycznie wygląda jak z salonu, a to już sprawia że jest ciekawe. A rzadko kiedy Maluch jest interesujący. Jego cenę na razie pomińmy i przypomnijmy poprzedników.

Atak klonów fabrycznie nowych Maluchów.

W 2013 na aukcję trafił 126p z 1979 r. z przebiegiem wynoszącym nieco ponad 100 km. Internauci postanowili jednak wyśmiać licytację na Allegro i dobili do miliarda złotych. Zupełnie nie rozumiem dlaczego. Przecież fabrycznie nowe Maluchy to poważna sprawa. Aukcję anulowano. Za ile się faktycznie sprzedał, nie wiadomo.

My o fabrycznie nowym Maluchu piszemy chyba po raz pierwszy, ale nasi koledzy z innych redakcji mogą już mieć na nie alergie. Poza wymienionym wyżej 126p za miliard w 2014 na sprzedaż wystawiono egzemplarz z 1989 r. z przebiegiem 993 km. Oczywiście jako fabrycznie nowy. Myślałem, że 1000 km to już nie nowy tylko mało używany, ale widocznie się nie znam, bo został sprzedany. Ostatnia cena na Allegro to 25 tysięcy. Może to o tym wspominał kiedyś Tymon?

Dalej ceny już tylko rosły. Właściciela jakiś czas temu zmienił też 126p BIS z nalotem 330 km, rocznik 1989. Ściągnięty z Włoch. Ostatnia znana cena to 55 tys. zł. Faktyczna kwota transakcji pozostaje nieznana. W 2017 r. wypłynął egzemplarz z 2000 r., przebieg 7 km. Cena wynosiła zaledwie 60 tys. złotych. To o 5 tysięcy taniej niż inny Maluch, rocznik 1989, który był trzymany w domu i oferowany na sprzedaż w 2016.

Fantastów nazywających wóz z 7 tys. przelotu nowym pominę.

fabrycznie nowy maluch
Zdjęcie pobrane z ogłoszenia zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu

Czerwony Maluch pojawia się na rynku po raz kolejny.

Tutaj dochodzimy do 126p o którym trąbi połowa mediów motoryzacyjnych w Polsce. Zgadnijcie ile kosztuje. 144 900 zł. Redaktor prowadzący czytając o nim po raz pierwszy obstawiał 100 tys., ale on to się kompletnie nie zna na klasykach. Przebieg 22 km, stan faktycznie idealny rocznik 1992. Czy znamy kogoś kto dałby tyle pieniędzy nawet z najpiękniejszego Malucha? Nie znamy. Ale może ktoś się znajdzie. Ciekawsze jest coś innego, co przeoczyły inne redakcje.

Ten samochód był już na sprzedaż 1,5 roku temu. Za 150 tysięcy złotych, wbrew informacjom w artykule – na zegarach widniały 22 km, tak samo jak obecnie. Interesująco wygląda to przy zapewnieniach Pana Damiana, cytowanych przez TVN24:

Odzywają się do mnie kupcy nie tylko z Polski, ale i z Niemiec i Finlandii.

Widocznie wszyscy co do jednego dzwonią i oferują tysiąc złotych, dlatego od półtora roku samochód nie zmienił właściciela.

fabrycznie nowy maluch
Zdjęcie pobrane z ogłoszenia zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu

To bardzo słaby interes.

W 1992 taki Maluch kosztował około 33 mln złotych. Średnie miesięczne zarobki wynosiły wtedy niecałe 3 mln. A więc na zakup wystarczyło 11 przeciętnych wypłat. Według danych za 2017 r. średnia pensja brutto to 4272 zł. Wobec tego by kupić czerwone 126p potrzebne będą aż 34 wypłaty. I to zakładając, że nie musimy zapłacić składek na ZUS i podatków. Przerażająca jest ta ukryta inflacja, prawda?

Odkładając jednak żarty na bok – czerwone 126p faktycznie kwalifikuje się na piękny egzemplarz muzealny. Rozwleczona sprawa spadkowa pozwoliła mu przetrwać w nienaruszonym stanie, obecny właściciel też przechowuje go w odpowiedni sposób. Niestety, jazda nim odpada, jeśli nie chcemy stracić lwiej części wartości.

Cena? Mnie nie pytajcie o zdanie, ja nie lubię Fiatów 126p. Może trafi się ktoś, komu fabrycznie nowy Maluch spodoba się tak, że wyłoży kwotę 145 tys. złotych. Na pewno jednak nie przystaje ona do realiów rynku ani nawet cen, za które do tej pory wystawiano podobne egzemplarze.

fabrycznie nowy maluch
Zdjęcie pobrane z ogłoszenia zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu

To ile powinien kosztować taki Maluch?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie