Ciekawostki

Jakbym dostawał dolara za każdą bzdurę, którą wygłosi Elon Musk, jeździłbym już nową Teslą

Ciekawostki 15.07.2019 106 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 15.07.2019

Jakbym dostawał dolara za każdą bzdurę, którą wygłosi Elon Musk, jeździłbym już nową Teslą

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski15.07.2019
106 interakcji Dołącz do dyskusji

Musk się lasuje, jak czyta się brednie, które wygłasza Elon Musk. Ale to zupełnie mi nie przeszkadza, bo gość jest trollem i ma świetną zabawę. Gorzej, że media mu wierzą.

Regularnie dostaję maile albo wiadomości o treści „zobacz co właśnie powiedział Elon Musk”, a przeglądając codziennie serwisy internetowe stale natrafiam na wpisy komentujące najnowsze tweety i wypowiedzi założyciela Tesla Motors. Wszystko byłoby w porządku, bo każdy ma prawo wygłaszać dowolne brednie, gdyby nie to, że wiele serwisów niusowych traktuje wywody Elona na poważnie i próbuje do nich dorobić jakieś historyjki, które będą budowały ich wiarygodność. Tymczasem jak się poszuka historii wypowiedzi Muska, to jasno z nich wynika, że nie sprawdza się nic, co powiedział. Oczywiście któż by sobie tym zaprzątał głowę…

Elon jest z Marsa

Nie widzę innej możliwości. Często mówi o Marsie i najwyraźniej wie co mówi, bo na przykład zapowiedział już, że w ciągu 50 lat powstanie milionowe miasto na tej planecie. Było to w roku 2017, zostało 48 lat, a nic w tym kierunku nie ruszono. Bilet na tego całego Marsa ma kosztować mniej niż 100 tys. dolców, czyli znacznie taniej niż jakieś mieszkanie w Nowym Jorku. Już za trzy lata na Marsa ma polecieć bezzałogowa rakieta, a zaledwie pięć lat dzieli nas od misji załogowej. Pierwszy komercyjny lot rakiety Starship ma odbyć się już za dwa lata. Kaktus na mojej dłoni rośnie tak szybko, że pokłułem się od jego wyrywania.

Ale zostawmy kosmos i zajmijmy się motoryzacją

Tesla Roadster, druga generacja. Nie ma jej jeszcze i prędko nie nastąpi, choć zapowiadana jest już od ok. 1,5 roku (czas leci). Ale już wiemy, że będzie mieć zasięg ponad 1000 km, a do 100 km/h przyspieszy w mniej niż 2 sekundy. Brzmi super. Trochę mało realne, ale nie aż tak bardzo mało realne, jak ukryty pod tylną rejestracją wylot dyszy odrzutowej zimnego powietrza, mającej dawać Roadsterowi dodatkowy ciąg. Ciąg tak mocny, że model Roadster będzie mógł aż unosić się nad ziemią. Przypominają się opowieści o Syrenie Ligea z napędem odrzutowym. Jak na razie Tesla Roadster spadła z rowerka, tzn. z planów produktowych, które przedstawia zarząd Tesla Motors.

Elon zapowiedział również, że już w 2020 samochody marki Tesla będą w pełni autonomiczne. Będzie można wsiąść, wybrać lokalizację i samochód nas zawiezie na miejsce, będziemy musieli tylko pilnować kierownicy. A już wkrótce później będzie nawet można sobie uciąć drzemkę za kierownicą. Będzie do tego jednak potrzebny ogromny wysiłek inżynieryjny. Którego nie należy marnować na budowę elektrycznej drogowej łodzi podwodnej. Ale kiedy już Tesle staną się w pełni autonomiczne, to zdaniem Elona będą musiały podrożeć jakieś 6 razy, albo więcej, a na pewno nie będą już sprzedawane klientom za te same pieniądze co do tej pory. To chyba potencjalni klienci powinni być przeciwni tej modyfikacji…

Ciężarówka Tesla Semi miała wejść do produkcji już w tym roku, ale nie udało się i całość przesunięto o rok do przodu. Nie ma też Hyperloop, a tunel pod Los Angeles jest jeden, który tak sobie jest i tyle. Co oczywiście nie znaczy, że Elon nie wie jak na nim zarobić. A elektryczny pickup Tesli? Też ma być i ma być lepszy niż Porsche 911. Ale nic poza tym nie wiadomo. A najważniejsze, że na ekranie Tesli będzie można pograć w jeszcze więcej gier. Co ciekawe, Steve Wozniak (ten od Apple) twierdzi, że nie można wierzyć ani w jedno słowo Elona.

To wszystko nonsens

Byłoby jednak krzywdzące, gdybym powiedział, że absolutnie wszystko co tweetuje lub mówi Elon to brednie. Nie przesadzajmy. Wierzę mu całkowicie, kiedy pisze, że modele S i X w gamie Tesli nie doczekają się liftingu. Również bez wątpienia prawdą jest, że będzie radykalnie ciął koszty w swoich firmach i osiem razy oglądał każdą płatność.

Natomiast najbardziej podoba mi się tweet Elona z kwietnia tego roku. Zgadzam się z nim w 101%. Nigdy nie czytałem bardziej prawdziwego zdania.

elon musk twitter

Zatem jak następnym razem przeczytacie, że Elon znowu coś powiedział, obiecał, zaplanował lub się pochwalił, przypomnijcie sobie, że jego Twitter to „pretty much complete nonsense”.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie