Felietony / Wiadomości

Volkswagen ruszył z produkcją ID.3. Ale wyprodukowane auta będzie kisił przez pół roku

Felietony / Wiadomości 05.11.2019 104 interakcje
Adam Majcherek
Adam Majcherek 05.11.2019

Volkswagen ruszył z produkcją ID.3. Ale wyprodukowane auta będzie kisił przez pół roku

Adam Majcherek
Adam Majcherek05.11.2019
104 interakcje Dołącz do dyskusji

Mimo że produkcja wystartowała wczoraj, pierwsze auta trafią do klientów dopiero latem przyszłego roku.

Fabryka w Zwickau będzie zawsze bliska memu sercu. To tam powstał samochód, który przed laty zmotoryzował moją rodzinę – niebieski Trabant w nadwoziu typu sedan, do którego w cudowny sposób, bez problemów pakowaliśmy się na wakacje. Pamiętam dolewanie Miksolu, zapach dwusuwa o poranku, pierwsze porażki w synchronizacji stóp na pedałach sprzęgła i gazu, wspaniałą skrzynię biegów z wybierakiem przy kierownicy – nie to, żebym tęsknił, ale na starość robię się sentymentalny.

Volkswagen ID.3

Ale ja nie o tym. Owa fabryka produkuje samochody już od 105 lat. Powstawały w niej auta marek Horch czy Auto Union. Potem byłby Trabanty, a ostatnio Golfy i Passaty. Za to od wczoraj powstają tam wyłącznie elektryczne modele z rodziny ID.3.

330 tys. rocznie

Volkswagen zaczyna skromnie, bo w przyszłym roku planuje zbudować 100 tys. aut. Ale już w 2021 r., gdy ruszy druga linia produkcyjna, z taśm ma zjeżdżać 1500 aut na dobę, by osiągnąć roczny wynik na poziomie 330 tys. samochodów. Dotąd w Zwickau produkowano rocznie 250 tys. aut. Docelowo ma tam powstawać sześć modeli trzech marek koncernu.

Volkswagen ID.3

W komunikacie prasowym można przeczytać, że 8 tys. pracowników do końca 2020 r. przejdzie w sumie 13 tys. dni szkoleniowych, podczas których zostaną przygotowani do bezpiecznej pracy przy technologiach wykorzystujących wysokie napięcie. Volkswagen zadba o to, by stworzyć „przyszłościoodporne” stanowiska pracy gwarantujące zajęcie na wiele lat. Łyżeczką dziegciu może być tylko fakt, że jeszcze dwa lata temu w Zwickau pracowało o tysiąc osób więcej. Jednak redukcja zatrudnienia to nieodłączny element procesu elektryfikacji – samochody elektryczne mają mniej skomplikowaną konstrukcję. 

Pracownicy w  Zwickau będą mieli do pomocy 1700 robotów, a cały proces produkcji ma być w pełni zautomatyzowany.  

Volkswagen ID.3

Pierwsze dostawy latem przyszłego roku.

Produkcja samochodów wystartowała wczoraj, ale to wcale nie znaczy, że lada dzień ID.3 zobaczymy w salonach. We wrześniu podczas IAA zapowiedziano, że pierwsze dostawy będą mieć miejsce dopiero latem przyszłego roku i nic w tej kwestii się nie zmieniło. Producent twierdzi, że przyjął już zamówienia na ponad 30 tys. samochodów, ID.3 ma wejść do sprzedaży w jednym momencie w 30 krajach Europy i trzeba się na to odpowiednio przygotować. 

Volkswagen ID.3

Z jednej strony to zupełnie zrozumiałe – niemiecki koncern chce się dobrze przygotować do wprowadzenia produktu na rynek. Produktu zupełnie nowego, kompletnie innego od poprzednich. Tu nie ma miejsca na wpadkę. Z drugiej strony to też dobry sposób, by zabłysnąć w wynikach sprzedaży – 30 tys. wydane klientom np. w lipcu zrobi większe wrażenie, niż 5 tys. w styczniu. 

Jestem strasznie ciekaw jak ID.3 przyjmie się na rynku.

Nikt nie twierdzi, że teraz elektryfikacja pójdzie jak z płatka. Nawet w Volkswagenie mówią, że na przemianę będzie potrzebna dekada, albo i dwie. I im więcej ludzi będzie zadowolonych ze swoich elektryków, tym szybciej takich pojazdów będzie przybywać na ulicach. A żeby ich przybywało, to muszą być łatwodostępne i sensownie wycenione. 

Volkswagen ID.3

Kanclerz Merkel zapowiedziała podniesienie dopłat do hybryd plug-in kosztujących do 40 tys. euro z 3 do 4,5 tys. euro, elektryków w tej samej cenie – do 6 tys., a droższych – do 5 tys. euro. To oznacza, że w Polsce mamy lepiej, bo możemy dostać więcej. Teoretycznie, bo jeszcze nikt nie dostał. W sumie póki co, to nie bardzo jest na co dostać. Ale wraz z rozpoczęciem sprzedaży elektrycznego Peugeota 208, Opla Corsy, VW Upa i Skody Citigo, sytuacja może się zmienić.

Volkswagen ID.3

Jedynym, co studzi mój zapał do zmian w Volkswagenie jest przyczyna, która je wywołała. Gdyby nie dieselgate, kto wie, czy VW tak chętnie wydałby 35 miliardów na rozwój produkcji elektryków i szykował kolejne 50 na prace nad akumulatorami. U, teraz zabrzmiałem jak typowy Polak, który zawsze znajdzie coś, do czego się można przyczepić. Dobra, Volkswagenie, zrobiłeś nowe otwarcie – powodzenia.

Volkswagen ID.3

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać