Klasyki

Ten Dodge Viper przejechał tylko 55 kilometrów. Jest idealny do postawienia w salonie

Klasyki 07.02.2019 66 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 07.02.2019

Ten Dodge Viper przejechał tylko 55 kilometrów. Jest idealny do postawienia w salonie

Piotr Szary
Piotr Szary07.02.2019
66 interakcji Dołącz do dyskusji

Dodge Viper. Dla niektórych auto marzeń, dla innych – taczka z silnikiem ciężarówki. Nie ulega jednak wątpliwości, że to jeden z najbardziej znanych i kultowych amerykańskich samochodów sportowych. Właśnie nadarza się okazja, by kupić jeden z pierwszych egzemplarzy – RT/10 Roadster z 1992 roku. Co więcej – niemal bez przebiegu.

Viper 1. generacji pojawił się w sprzedaży w styczniu 1992 r. – najpierw tylko jako roadster. Wyjątkowo spartański pojazd nie miał początkowo nawet stałych szyb bocznych, a żeby się do niego dostać, trzeba było używać klamek wewnętrznych. ABS, kontrola trakcji, poduszki powietrzne? Zapomnijcie, to dobre dla fanów innego Dodge’a – Neona.

Dodge Viper RT/10 na sprzedaż
fot. Private Collection Motors Co.

W zamian gwóźdź programu ulokowano pod ogromną maską.

Był to 8-litrowy silnik V10, powstały na bazie żeliwnych jednostek Chryslera serii LA. Za dostosowanie motoru dla potrzeb Vipera zabrało się Lamborghini, należące ówcześnie do Chryslera. W efekcie zastąpiono żeliwo stopami aluminium i gruntownie zmodyfikowano całą konstrukcję. W efekcie pierwsze drogowe Vipery osiągały 410 KM. Niezbyt imponujący wynik jak na 8 litrów pojemności, ale dzięki momentowi obrotowemu przekraczającemu 600 Nm podobno można było bez większego problemu ruszać z 5. biegu.

Fabryka mocy pod maską pozwalała na przyspieszenie do setki w 4,6 s, a maksymalnie Dodge mógł osiągać 266 km/h. Tym samym nie odstawał on osiągami od ówczesnej konkurencji, choć miał opinię wyjątkowo trudnego w prowadzeniu.

Dodge Viper RT/10 na sprzedaż
fot. Private Collection Motors Co.

Dodajmy tutaj, że Viper początkowo nie miał ani klimatyzacji, ani wspomagania kierownicy. Miał za to rury wydechowe poprowadzone wewnątrz progów, dzięki czemu te ostatnie potrafiły parzyć – wskazana była ostrożność przy wsiadaniu i wysiadaniu. Jeśli zastanawialiście się kiedyś jak to jest przemieszczać się budynkiem siłowni z dużą prędkością w czasie upału – wystarczy wsiąść do RT/10, by się przekonać.

Brzmi jak doskonały pomysł na własnego youngtimera.

Viperów na sprzedaż jest trochę tu i ówdzie, zdarzają się zresztą też w Europie. Jeśli jednak chcielibyśmy coś z możliwie najmniejszym przebiegiem, będziemy musieli zainteresować się egzemplarzem wystawionym na portalu eBay przez firmę Private Collection Motors Co. zlokalizowaną w Costa Mesa w stanie Kalifornia. Oferowany na sprzedaż Dodge Viper RT/10 ma na liczniku 34 mile, co daje zaledwie 55 kilometrów.

To oczywiście prowadzi do prostej konkluzji – autem jeździć nie wolno, należy je postawić i podziwiać. Każda dodatkowa mila na liczniku przebiegu to potencjalna utrata wartości. To racja, ale z drugiej strony – póki co nie wiadomo, czy Viper się w ogóle sprzeda. Cena to niespełna 100 tys. dol., co daje niecałe 380 tys. zł. Ogłoszenie w tej chwili obserwuje 88 osób – pytanie brzmi, kiedy komuś ręka drgnie i kliknie na przycisk Kup teraz. Oferta zakończy się w niedzielę o godzinie 21:58 naszego czasu.

Dodge Viper RT/10 na sprzedaż
fot. Private Collection Motors Co.

Sam pewnie biłbym się z myślami, czy jeździć czy nie jeździć. Skłaniałbym się pewnie ku pierwszej opcji, ale to z kolei prowadziłoby do prostej konkluzji – trzeba poszukać egzemplarza z nieco większym przebiegiem, regularnie użytkowanego. Będzie taniej i prawdopodobnie bez niespodzianek związanych z długotrwałym postojem. Jeśli jednak już od dłuższego czasu poszukujecie jakiegoś kandydata do postawienia w salonie w roli statycznej rzeźby, to amerykańska oferta może być nad wyraz interesująca.

 

* Zdjęcie główne nie przedstawia oferowanego na sprzedaż egzemplarza.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie