Technologie

Diesel na LPG. Jak działa BMW Profesora Chrisa?

Technologie 01.04.2021 97 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 01.04.2021

Diesel na LPG. Jak działa BMW Profesora Chrisa?

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski01.04.2021
97 interakcji Dołącz do dyskusji

Jak zobaczyłem hasło „diesel na LPG”, to już poczułem nadciągający szkwał komentarzowy. Obejrzałem film i jestem pozytywnie nastawiony do takiej modyfikacji – zwłaszcza z jednego powodu.

Oglądam od przypadku do przypadku kanał Profesora Chrisa, żeby dowiedzieć się czegoś więcej o mechanice samochodowej. Profesor rozkładał już silniki w autach moich znajomych, ja póki co rozkładać niczego nie mam potrzeby, ale doceniam fachową wiedzę przekazaną w przystępny sposób. To jest kanał, z którego można się czegoś dowiedzieć.

Na przykład tego, jak jeździ diesel na LPG

W tym przypadku mowa o BMW 530d serii E39 z niezniszczalnym silnikiem M57, starego typu czyli 2,9 litra, sześć cylindrów, common rail i 184 KM. Ale jak to gaz do diesla, przecież diesel nie może pracować na gazie, bo sam gaz nie poddaje się samozapłonowi w takich warunkach jak panują w silniku wysokoprężnym – owszem tak, ale w tym przypadku mowa o bardzo ciekawej instalacji dotryskowej. Działa to podobnie jak dotrysk LPG do silników benzynowych z wtryskiem bezpośrednim, gdzie nie da się wyrzucić wtryskiwaczy benzyny z komory spalania, więc montuje się dodatkowy zestaw wtryskiwaczy LPG i dotryskuje się to paliwo wzbogacając mieszankę.

Podobnie jest u Profesora Chrisa

Za turbosprężarką, w dolocie zamontowano cztery wtryskiwacze gazowe, które podają gaz w dolot, powodując wzbogacenie mieszanki. Dzięki temu po pierwsze rośnie moc, po drugie rośnie moment obrotowy, po trzecie spada zużycie paliwa, a po czwarte – silnik emituje czystsze spaliny, bo spala się mniej ropy a więcej gazu. Wszystko razem jest bardzo sprytnie wysterowane przez zewnętrzny komputer od LPG. Efekty? Znakomite, ponieważ moc wzrosła o 31 KM, a moment obrotowy aż o 85 Nm w porównaniu do wersji seryjnej. Oszczędności na paliwie przy takim ustawieniu nie są duże, sięgają może maks. 20% przy spokojnej jeździe. Jak się upala – jak widać na filmie – to pali tyle, ile mu wlejesz. Mam jednak wrażenie, że nie o obniżenie spalania tu chodziło, a o podniesienie osiągów niecodzienną metodą. 

Popieram to właśnie z powodu braku dymu

Podnoszenie mocy w dieslu wiąże się z powstawaniem dodatkowego dymienia. Zawsze mnie to zniechęcało do takich przeróbek, nie jestem redneckiem z Alabamy żeby turlać węgiel z rury wydechowej. Poza tym policja i diagnosta mogą mieć słuszne zastrzeżenia do takiej przeróbki. W przypadku dotrysku LPG dodatkowe dymienie nie występuje, chyba że jakaś „mgiełka”, jak mówi mechanik z filmu. I to jest znakomita rzecz. Nie podoba mi się akurat upalanie boczurem na filmie, ale rozumiem że to część etosu posiadacza starego BMW i Profesor upala je ironicznie. 

Nie jest to oczywiście pierwsza przeróbka „diesel na LPG”

Takie rzeczy robi się już od lat w samochodach użytkowych. Ale ta niewątpliwie wygląda na udaną. Owszem, całe E39 to raczej szczur i pewnie nie było żal się trochę nad nim poznęcać. Ale gdybym miał turbodiesla, na którym nieszczególnie mi zależy i chciałbym zrobić z nim coś dziwnego, to rozważyłbym taki mod. W końcu tak jak gaz i benzyna to normalna rodzina, tak gaz + ropa dają więcej kopa. No jest tak czy nie jest? 

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać