Wiadomości

Daihatsu pokaże cztery nowe kei-cary. Chcę Waku Waku w Europie

Wiadomości 10.10.2019 117 interakcji
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 10.10.2019

Daihatsu pokaże cztery nowe kei-cary. Chcę Waku Waku w Europie

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz10.10.2019
117 interakcji Dołącz do dyskusji

Daihatsu niedługo pokaże nowe kei-cary. To na razie koncepty, które noszą imiona jak trzy świnki z bajki, ale połowa z nich jest urocza.

Jest czasem taki pochmurny dzień, gdy internet nie dostarcza odpowiedniej dawki zabawnych kotków. Słodkie szczeniaczki też nie chcą w kółko bawić się papierem toaletowym. Wtedy na ratunek przychodzi Daihatsu i jego samochody koncepcyjne.

Zbliżają się targi motoryzacyjne w Japonii, a to oznacza, że możemy zobaczyć kilka samochodów, którymi nie będziemy mogli jeździć. Europejski rynek powoli wyklucza wszelkie małe samochody, co pozbawia kei-cary wszelkiej nadziei na wzrost popularności na naszym kontynencie.

Pozostaje nam podziwiać nowe japońskie pomysły na samochody, tak niewielkie, że gdyby zmniejszyć je choć trochę, nie mogłyby poruszać się po publicznych drogach. Oto cztery pomysły na kei-cary od Daihatsu.

Waku Waku

To jest skład. Waku Waku bez wad i trzy pozostałe koncepty, będą cieszyć się powodzeniem, ale tylko na rynkach, gdzie zakup samochodów o pojemności silnika nie większej niż 660 ccm wciąż niesie ze sobą przywileje podatkowe. A Waku Waku reprezentuje najmodniejszy ostatnio segment.

daihatsu kei car

Będzie crossoverem z dużą ilością plastiku. Kolor pomarańczowy wręcz bije po oczach i przeszkadza w skupieniu, koniecznym by policzyć ilu drzwiowy będzie Waku Waku. Gardząc przewidywalnością w aranżacji wnętrza, ma wypełnić lukę między najmniejszymi kei-carami a wersjami do jazdy w terenie, typu Suzuki Jimny.

Wai Wai

Jak ja się cieszę, że ciebie widzę, bo świat potrzebuje ciasnego minivana. Sześć miejsc siedzących w trzech rzędach wydaje się absolutnie idealnym rozwiązaniem. Japończycy tak bardzo nie chcą się rozmnażać, że Wai Wai pomieści około ośmiu japońskich rodzin, które wygodnie wejdą do środka przez odsuwane tylne drzwi.

daihatsu kei car

Wygodne wsiadanie ułatwi też brak słupka B. A niespodziewanie plączący się po pokładzie Europejczyk, będzie mógł od pasa w górę wystawać przez zwijany dach.

Ico Ico

I nic, trzeba zrobić samochód, w którym zbędny będzie kierowca. Takie są trendy, co zrobić. Daihatsu przedstawia więc coś, co może stanowić bazę pod autonomiczny samochód.

daihatsu kei car

Na pewno się nada, bo właściwie wszystko może stanowić bazę pod autonomiczny samochód. Zbite ze sobą i postawione na kołach europalety, wcale nie muszą być gorsze od Ico Ico.

Choć europalet nie zaprojektowano by wozić ludzi na trasie między pierwszym a ostatnim kilometrem ich codziennej drogi do pracy. a Ico Ico już tak. Do europalet, nie dokłada się też robota o imieniu Nippote i opuszczanej platformy ułatwiającej wejście z ciężkim bagażem lub wjazd wózkiem inwalidzkim.

Nie chcę psuć Daihatsu zabawy, ale chyba wymyślili autobus i to taki, który ma tylko 1475 mm szerokości. Nie ze wszystkich szczeniaczków w miocie da się zrobić psy wystawowe. Niektóre trzeba kochać bez względu na ich proporcje.

Tsumu Tsumu

To ciężarówka, którą chce się od razu załadować z obawy, że przód pojazdu w każdej chwili może przeważyć pusty tył. Oto kolejny pomysł na kei-cara, tym razem w wersji kei-ciężarowej.

daihatsu kei car

Gdyby przypadkiem ktoś nie uznał skrzyni ładunkowej za szczególnie przydatną, może ją wymienić na… coś. Daihatsu nie precyzuje dokładnie na co, ale będzie to coś nowego, innego i w ogóle. Tak samo, jak inny od tradycyjnego, będzie sposób otwierania drzwi, pod wiatr. W razie potrzeby tył samochodu może stać się lądowiskiem dla sporego drona. Przydatne, nie powiem, że nie.

Tokio

Tym razem to nie kolejna nazwa konceptu, tylko miasto, w którym te cztery samochody zostaną pokazane na targach. Dwa ostatnie wydają się mocno wydumane, ale crossover Waku Waku ma szansę zrobić karierę.

Wprawdzie okres świetności kei-carów zdaje się przemijać, ale główny gracz na tym rynku pokazuje, że wciąż jest w grze. Nawet jeśli żaden z konceptów nie trafi do produkcji, to i tak mamy czego Japończykom zazdrościć. Tam producenci ciągle widzą sens pokazywania niewielkich, ekonomicznych samochodów. U nas królują SUV-y.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać